loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Żeby dogonić Europę musimy budować dwa razy więcej mieszkań
Opublikowano dnia 19.05.2017 13:01
Jeśli chcemy dojść do średniej europejskiej liczby mieszkań na tysiąc mieszkańców do 2030 r., co zakłada Narodowy Program Mieszkaniowy, deweloperzy muszą oddawać do użytku dwa razy więcej mieszkań - uważa szef Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki.

pixabay.com
"Jeśli chcemy dojść do średnich europejskich ilości mieszkań na tysiąc mieszkańców, co Narodowy Program Mieszkaniowy (NPM) zakłada do 2030 roku, deweloperzy muszą podwoić produkcję. Nie uda się to bez drastycznej deregulacji" - powiedział PAP dyrektor generalny Związku Konrad Płochocki.

Dodał, że "biorąc pod uwagę średnią europejską, która wynosi 435 mieszkań na tysiąc mieszkańców, i porównując ją z 363 mieszkaniami na tysiąc Polaków widzimy, jak wiele pracy mamy jeszcze do wykonania". Jego zdaniem, przepisy regulujące branżę powinny maksymalnie upraszczać cały proces budowlany - "nie dla wygody deweloperów, ale dla zwiększenia liczby mieszkań". "Chodzi o dostosowanie całego procesu do realiów rynku - przede wszystkim o skrócenie oczekiwania na warunki zabudowy, niezbędne pozwolenia, decyzje" - wyjaśnił Płochocki.

Zwrócił uwagę, że rząd, przymierzając się do programu Mieszkanie plus, zapowiedział specustawę, przyspieszającą proces budowlany. "Jeżeli będzie specustawa, to powinna zmienić prawo dla absolutnie wszystkich" - zaznaczył Płochocki. Chodzi o specustawę, której projekt zaprezentowano w marcu br. Ureguluje ona przede wszystkim przyspieszony tryb podejmowania decyzji w sprawie lokalizacji inwestycji mieszkaniowych w sytuacji, gdy przeznaczenie gruntu - według studium lub planu zagospodarowania przestrzennego - jest inne niż mieszkaniowe. Przyspieszeniu mają ulec procedury związane z regulowaniem stanu prawnego nieruchomości, uzyskaniem decyzji środowiskowych, a także pozwoleń wodnoprawnych.

Jak mówił pod koniec kwietnia prezes BGKN Mirosław Barszcz, początkowo pomysł był taki, żeby ta ustawa regulowała inwestycje, które będą realizowane w ramach rządowego programu Mieszkanie plus. Jednak po rozmowach z różnymi instytucjami, m.in. Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Głównym Urzędem Statystycznym ustalono, że szybka ścieżka inwestycyjna będzie obejmowała wszystkie formy budownictwa mieszkaniowego przy zachowaniu pewnych warunków.

Barszcz informował niedawno, że zgodnie z Narodowym Programem Mieszkaniowym, do 2030 r. średnia liczba mieszkań ma wzrosnąć z obecnych 363 do 435 na tysiąc mieszkańców. "Zakładając, że nie zmieni nam się liczba mieszkańców i nie ubędzie nam mieszkań, to oznacza dokładnie 2 mln 744 tys. mieszkań, które trzeba wybudować, z czego ok. 2 mln wygeneruje rynek" - powiedział. Jego zdaniem zostanie jeszcze "prawie milion mieszkań do wybudowania (m.in. w ramach programu Mieszkanie plus - PAP), abyśmy osiągnęli średni poziom życia w UE".


Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kosmonauta bez stopnia generalskiego?
Mirosław Hermaszewski może stracić swój stopień.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: CBA rozbiło kolejną szajkę. Wyłudzili 30 mln zł zwrotu VAT, wyprali 161 mln zł
Prezes i wiceprezes dużej warszawskiej agencji pracy tymczasowej zostali zatrzymani przez agentów CBA z Łodzi oraz wspierających ich żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Do tej samej sprawy policjanci z komendy wojewódzkiej zatrzymali członka zarządu spółki zajmującej się pośrednictwem pracy. Wszyscy wpadli w ręce agentów i policji w Warszawie. Sprawa dotyczy działania grupy przestępczej, która w latach 2014 - 2016 wyłudziła zwrot podatku VAT na kwotę ponad 30 mln zł i wyprała ponad 161 mln zł pochodzących z przestępstw.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: "Radni w Zabrzu głowią się, jak obejść ustawę dekomunizacyjną"
Miał być cudowny plan – fortel na uratowanie pomnika zabrzańskiego górnika – przodownika pracy PRL-u Wincentego Pstrowskiego przed dekomunizacją, a tymczasem może skończyć się spektakularną przegraną samorządu. W miniony poniedziałek Rada Miasta w Zabrzu niemal jednogłośnie podjęła uchwałę „w sprawie wzniesienia pomnika Braci Górniczej” z wykorzystaniem doskonale znanej zabrzanom rzeźby Pstrowskiego autorstwa profesora-artysty Mariana Koniecznego. Z dokumentów wynika, że nowy pomnik miałby stanąć w miejscu starego. Tymczasem jak się okazuje, gmina tak naprawdę nie zamierza niczego burzyć, ani stawiać od nowa. W praktyce owo „wzniesienie pomnika” oznaczać ma po prostu zmianę oficjalnej nazwy monumentu. Wielce wątpliwe wydaje się jednak, by wojewoda zaakceptował takie rozwiązanie, gdyż ustawa dekomunizacyjna nie przewiduje zmian nazwy pomników gloryfikujących ustrój totalitarny tylko ich wyburzanie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.