loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Reżyser Jacek Zembrzuski o teatrze Mieszkowskiego: "Peep show". O Mieszkowskim: "Grafoman" [video]
Opublikowano dnia 24.09.2016 01:04
- Opowiadają, ze ludzie chcą do nich chodzić, no a jak mają nie chodzić. Wiadomo, burdele, peep show i wszelkiego rodzaju komercja (…) kobieta z brodą, zawsze miała największe powodzenie. Na tym to polega popularność Teatru Polskiego (…) we Wrocławiu - recenzuje teatr byłego już dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztofa Mieszkowskiego reżyser teatralny Jacek Zembrzuski

screen YouTube
Krzysztof Mieszkowski, były już dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu i aktywny polityk Nowoczesnej, został pupilkiem "salonów" od kiedy przegrał konkurs na dyrektora teatru z Cezarym Morawskim. Dziś spowity jest blaskiem męczennika, skrzywdzonego przez straszny pisowski faszyzm. A co na temat jego teatru sądzą inni? Jacek Zembrzuski, reżyser teatralny i scenograf, były asystente Adama Hanuszkiewicza  i Zbigniewa Zapasiewicza, który współpracował z Teatrem Laboratorium Jerzego Grotowskiego?
 

Parę słów w sprawie poziomu Teatru Polskie we Wrocławiu. No to przecież „Śmierć i dziewczyna” to jest peep show. To jest zmarnowana „Pianistka” Jelinek, dobra powieść, zmarnowana ponieważ Mieszkowski ukradł prawa autorskie, to znaczy nie dostał praw autorskich „Pianistki”, no to zmienił tytuł, dodał fragmenty z innych sztuk i po prostu ukradł prawa autorskie swojej ulubionej autorki Jelinek i sprzedaje wejściówki po 20 złotych. Nie wiem, nie znam się, ale przeciętny peep show we Wrocławiu kosztuje chyba trochę więcej.

Kobitki na rurze, dyrektorka na rurze, kiedyś aktorka niezła, a teraz to już tylko na rurze (…) Po 20 czy po 10 złotych za wejściówkę. W peep show to kosztuje trochę więcej. Chyba nawet znacznie więcej (…) i opowiadają, ze ludzie chcą do nich chodzić, no a jak mają nie chodzić. Wiadomo, burdele, peep show i wszelkiego rodzaju komercja (…) kobieta z brodą, zawsze miała największe powodzenie. Na tym to polega popularność Teatru Polskiego (…) we Wrocławiu.


 - a co Jacek Zembrzuski sądzi na temat samego Mieszkowskiego?
 

Zarozumialec Mieszkowski, grafoman, żeby nie powiedzieć półinteligent, bo jest inteligentny, tylko cyniczny. Cyniczny facet, który zarabia pieniądze. To w kapitalizmie wolno. Władza i pieniądze. To jest bardzo nowoczesne.


- reżyser wytyka również fundamentalne braki warsztatowe
 

Tylko, że ich nie słychać, nie słychać w siódmym rzędzie, dlatego, że sprawy warsztatowe są kompletnie zaniedbane. Kiedy przychodzi jakiś reżyser to go pytają jakie ma pomysły. I gramy bez majtek. Teatr bez majtek, już dawno opisane. To już dawno wyszło z mody. W Niemczech to było wszystko dziesięć lat temu. To są po prostu zrzynki dla maluczkich z niemieckiego teatru. I to jest według Mieszkowskiego najlepszy teatr w Europie (…) Gratuluję dobrego samopoczucia.


Kurtyna

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Temat Tygodnia
Muzeum Techniki
Największe i najstarsze muzeum techniczne w Polsce zostało postawione w stan likwidacji, chociaż wszyscy, którzy mogliby je uratować, deklarują, iż bardzo im zależy na jego dalszym istnieniu. Ale każdy chce przy tym ugrać coś dla siebie – pisze Andrzej Berezowski.
 
Zakochani w AK
Kilka miesięcy po rozwiązaniu Armii Krajowej powstał Testament Polski Walczącej – manifest działaczy polskiego podziemia. Echa owego testamentu brzmią chociażby w 21 postulatach gdańskich – przypomina Leszek Masierak  
 
Morawski musi odejść, ale czy na pewno?
 
Janusz Wolniak: O Teatrze Polskim we Wrocławiu głośno w całym kraju, ale tym, którym zależy na jego dobru, nie chodzi o taką popularność.
 
O emeryturach trzeba rozmawiać – Nie pracujemy nad projektem ustawy, który wprowadzałby np. staż składkowy – podkreśla prof. Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 8 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Graf
Zero

Graf Zero: Jak NIE zostać świętym?
O księdzu Baryczce co świętym Stanisławem nie został.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Pany czyli o wyrywaniu z kontekstu
„Wyrywanie z kontekstu” było i jest wilczym prawem tych, co to im bardzo takie wyrywanie pasuje. Wilczym prawem jest także wykorzystywanie przez nich tak wyrwanych fragmentów wypowiedzi we własnym interesie.
avatar
Grzech
G

GrzechG: Zamęczą się na śmierć tą antypisowską narracją
Na ile się da, a na pewno się da, obecna ekipa musi być po prostu o wiele bardziej uważna w tym co robi i w tym co mówi. Uważna, to nie znaczy bojaźliwa czy mniej zdecydowana, może nawet powinna być bardziej zdecydowana.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.