loading
Proszę czekać...
Minister Jurgiel tworzy superinspekcję, łamiąc zasady dialogu
Opublikowano dnia 01.06.2017 13:25
Utworzenie Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności podporządkowanej Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi oznacza de facto konflikt interesu. Bowiem jak alarmuje „Solidarność”, kontrolą żywności zajmie się resort rolnictwa, który jest odpowiedzialny za jej produkcję. Mówiąc wprost – producenci żywności sami siebie skontrolują. To również kolejny przykład ignorowania dialogu społecznego przez rząd - projekt nie został przekazany do RDS.

Fot. Marek Lewandowski
Wbrew krytycznej opinii „Solidarności”, ale też Ministerstwa Zdrowia, rząd podjął decyzję o powołaniu Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności (PIBŻ). Inspekcja oparta głównie na lekarzach weterynarii przejmie wszystkie zadania Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (zostaną zlikwidowane), a także część zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej.

Tymczasem jak się okazuje projekt rządowy nie został przekazany do konsultacji Radzie Dialogu Społecznego. Minister Krzysztof Jurgiel skonsultował go jedynie z Radą Dialogu Społecznego w Rolnictwie, którą sam sobie powołał, a która mimo zbieżności nazwy nie ma nic wspólnego z RDS-em. To zespół składający się z kilkudziesięciu różnych organizacji zaproszonych przez ministra do konsultacji.

- To kolejne poważne naruszenie prawa przez rząd odnośnie prowadzenia dialogu społecznego – komentuje przewodniczący „Solidarności” i pierwszy przewodniczący RDS Piotr Duda i ostrzega – to prosta droga do konfrontacji.

W sprawie PIBŻ wystosował list do ministra, ale ten zarzuty przewodniczącego odrzuca, twierdząc, że zespół wyczerpuje obowiązki konsultacji społecznych i przytacza uchwałę z 21 września 2016 roku w której Rada Dialogu Społecznego w Rolnictwie przyjęła stanowisko w sprawie tego projektu.


Fakty jednak są takie, że rządowy projekt o powołaniu PIBŻ do RDS nie trafił, został jedynie wysłany do konsultacji reprezentatywnym organizacjom pracodawców i związków zawodowych. To ewidentne złamanie prawa. Na marginesie opinie zarówno związków zawodowych jak i pracodawców były negatywne.

Maria Ochman, szefowa Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” w ramach której jest inspekcja sanitarna tłumaczy dlaczego.

- Mamy tu do czynienia z realizacją programu Prawa i Sprawiedliwości jeszcze z kampanii wyborczej, które zapowiadając utworzenie zintegrowanej inspekcji uzasadniało to koniecznością pomocy producentom żywności poprzez zmniejszenie liczby i czasu kontroli sanitarnych – przypomina.


To zdaniem Ochman pokazuje prawdziwe intencje, które nie mają wiele wspólnego z troską o zdrowie i życie Polaków.

- To wynik działania lobby producentów, a nie troska o zdrowie i życie Polaków.


Dodatkowo projekt jest poważnym zagrożeniem dla praw pracowniczych, na co zwraca również uwagę Sławomir Adamczyk z działu branżowego KK.

- Regulacje zawarte w ustawie dotyczące pracowników przejmowanych instytucji, stawiają ich w sytuacji poważnej niepewności zatrudnienia. Zamiast zastosować formułę przejścia z mocy prawa (art. 231Kp) która najlepiej zabezpiecza interes pracowników, stworzono konstrukcję w której pełnomocnik do spraw organizacji PIBŻ, będzie proponował tym osobom nowe warunki zatrudnienia (bez jednoczesnego przedstawienia nowych warunków płacy).


Adamczyk wskazuje, że w przypadku ich nieprzyjęcia nastąpić ma wygaszenie stosunku pracy wraz z odprawą. W przypadku tych którzy przyjmą warunki pracy, ale później nie zgodzą się na nowe warunki płacy, stosunek pracy zostanie wygaszony bez jakiejkolwiek odprawy. Na dodatek w najnowszej wersji projektu zniknął wcześniej istniejący zapis, mówiący, że pracownikom konsolidowanych instytucji przysługuje prawo zatrudnienia w nowej inspekcji.

- Generalnie zastosowanie na taką skalę instytucji wygaszania stosunku pracy w tym przypadku oznacza odejście od cywilizowanych standardów europejskich – mówi Adamczyk.


O co chodzi w nowych rozwiązaniach? Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nowy, zintegrowany urząd za sprawą sprawnego i uproszczonego systemu kontroli bezpieczeństwa i jakości żywności na wszystkich etapach jej produkcji zwiększy ochronę zdrowia konsumentów. Pozwoli też na obniżenie kosztów urzędowej kontroli żywności. Zdaniem „Solidarności” wręcz przeciwnie - nadzór nad produkcją i obrotem żywnością w szerokim tego słowa znaczeniu obejmie resort rolnictwa reprezentujący interesy rolników i producentów rolno-spożywczych, a to jest konflikt interesów.

- Po powołaniu PIBŻ większość zadań wykonywanych obecnie przez Państwową Inspekcję Sanitarną zostaną przekazane wyszczególnionej grupie lekarzy weterynarii. Innymi słowy, weterynarze będą kontrolować żywność, którą kupujemy w sklepach – mówi Piotr Kaczmarczyk, przewodniczący Regionalnej Sekcji Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ Solidarność w Katowicach.


Jego zdaniem taka super inspekcja od wszystkiego obniży standardy i stworzy większe zagrożenie dla konsumentów, niż obecna wyspecjalizowana i niezależna od producentów żywności inspekcja sanitarna.

Jeszcze ostrzej o PIBŻ wypowiada się Dorota Walczak szefowa Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

- Państwowa Inspekcja Sanitarna wobec braku konfliktu interesów gwarantuje poprawne, obiektywne wykonywanie zadań – nie pozostaje na żadnym etapie w konflikcie interesów, nie musi wybierać między wielkością rynku rolnego i sprzedaży, a bezpieczeństwem żywności i żywienia – oceniła przewodnicząca.


W połowie lutego projekty ustaw dotyczące powołania PIBŻ zostały skierowane przez ministerstwo rolnictwa do konsultacji międzyresortowych. Nie zostały w nim uwzględnione uwagi Ministerstwa Zdrowia, ani związków zawodowych, a resort rolnictwa uznał, że konsultacje społeczne projektów zostały zakończone.

Minister Krzysztof Jurgiel argumentuje, że konsolidacja służb odpowiedzialnych za urzędową kontrolę żywności dominuje wśród państw Unii Europejskiej – w 23 krajach dokonano scalenia istniejących urzędów, a w 14 państwach nadzór nad bezpieczeństwem żywności sprawuje minister odpowiedzialny za rolnictwo. Jego zdaniem połączenie funkcjonujących w Polsce organów urzędowej kontroli żywności wpisuje się w te tendencje.

Nowa Inspekcja będzie miała trójstopniową strukturę: 1. Główny Inspektor Bezpieczeństwa Żywności; 2. Wojewódzki i Graniczny Inspektor Bezpieczeństwa Żywności; 3. Powiatowy Inspektor Bezpieczeństwa Żywności. Zadania Inspekcji będą wykonywać przede wszystkim jej pracownicy, lekarze weterynarii, a także inne upoważnione przez nią osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne. Główny Inspektor będzie centralnym organem administracji rządowej, podlegającym ministrowi rolnictwa. Będzie powoływany przez premiera na wniosek ministra rolnictwa (i odwoływany przez szefa rządu). Główny Inspektor ma składać ministrowi rolnictwa, do 31 maja każdego roku, sprawozdanie z realizacji zadań Inspekcji za poprzedni rok. Mają funkcjonować przy nim dwa organy doradczo-opiniodawcze: Rada Sanitarno-Epizootyczna i Rada do spraw Laboratoriów.

Podstawowe zadania nowej inspekcji dotyczą zapewnienia bezpieczeństwa żywności, a w konsekwencji ochrony zdrowia i życia konsumentów, a także kontroli uczciwości praktyk handlowych oraz ochrony interesów ekonomicznych konsumentów.

Maria Ochman zapowiada – będziemy z tym projektem walczyć w każdy możliwy sposób. Od akcji informacyjnej po działania protestacyjne.

ml
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Opiekun – więzień bez wyboru
Osoby, które opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi pobierają świadczenie w wysokości 1406 zł miesięcznie. Opiekunowie niepełnosprawnych dorosłych – zaledwie 520 zł. Prawo zabrania im pracować, jeśli chcą zachować uprawnienia do świadczenia. W Temacie Tygodnia 52 nr TS piszemy o walce opiekunów o zmianę tego prawa i podwyżkę świadczeń, której wciąż się nie doczekali, mimo obietnic Beaty Szydło.
 
Chcemy konstytucji dla pracowników
– W zachodniej Europie układy zbiorowe pracy to standard. Tylko u nas pracodawcy uważają, że to XIX-wieczny archaizm – mówi przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda w rozmowie z Maciejem Chudkiewiczem.
 
Władza w rękach naukowców
Uczelnie czeka rewolucja. Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce przewiduje m.in. zwiększenie ich autonomii. Teoretycznie – to dobrze, ale zmiana ta niesie za sobą również wiele zagrożeń. Barbara Michałowska.

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 42/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Artyście wolno więcej...
...a celebrycie gentelmenelowi to w zasadzie wszystko
avatar
Historia W
Aspektach Różnych

Historia w Aspektach Różnych: 17 października 1975 r. – zmarł Jerzy Braun
41 lat temu, 17 października 1975 r., w Rzymie zmarł Jerzy Braun, ostatni Delegat Rządu na Kraj, żołnierz Podziemia Niepodległościowego, działacz polityczny, poeta, dramaturg, krytyk literacki, publicysta, scenarzysta, filozof, harcerz – każda z tych gałęzi jego działalności wystarczyłaby na osobną biografię.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski dla "TS": Detektyw Gronkiewicz kontra Organ
Pani detektyw stanęła w świetle jupiterów, spojrzała w twarze rozemocjonowanych dziennikarzy i pewnym głosem powiedziała: „W Ratuszu działała grupa przestępcza”. Każde słowo w tonacji nieodżałowanej Beaty Sawickiej, tylko łez mniej popłynęło. Grzegorz w zaciszu ryknął ze śmiechu, Donald spocił się w kolanie, a Ewa zapłakała ze wzruszenia. Słowa pani detektyw Gronkiewicz o Ratuszu stołecznym wywołały poruszenie w szajce i okolicach. Słupki poparcia skurczyły się z radości.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.