Szukaj
Konto

Ambasador USA przy ONZ: Putin rości sobie prawa do terytorium Polski, Finlandii i Turcji

Linda Thomas-Greenfield
Źródło: PAP/EPA/JASON SZENES
– Ruch prezydenta Putina jest w oczywisty sposób podstawą do próby wykreowania pretekstu dla dalszej inwazji Ukrainy – mówiła ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield podczas nocnego spotkania Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Wystąpienie Amerykanki na forum ONZ było bardzo mocne.

- Ruch prezydenta Putina jest w oczywisty sposób podstawą do próby wykreowania pretekstu dla dalszej inwazji Ukrainy. Prezydent Rosji dąży do odbudowy imperium ZSRR i rości sobie prawo do terytoriów całego byłego imperium rosyjskiego. To dotyczy całej Ukrainy. To dotyczy Finlandii, to dotyczy części Polski i Turcji

- przekonywała Linda Thomas-Greenfield.

Ambasador USA przy ONZ mobilizowała świat do działania wobec rosyjskiej agresji.

- W tym momencie nikt nie może stać z boku. Musimy jasno określić, że atak na Ukrainę jest atakiem na suwerenność każdego członka ONZ i że będzie on oznaczał szybkie i dotkliwe konsekwencje

- mówiła Amerykanka.

Kto będzie następny?

W podobnym tonie wypowiadał się ambasador Ukrainy przy ONZ.

- Narody Zjednoczone są chore. To po prostu fakt. Zostały zainfekowane wirusem rozsiewanym przez Kreml. To, czy poddamy się mu, leży w rękach członków

- mówił Serhija Kysłyca.

Ukrainiec dopytywał, kto może być następnym celem rosyjskiej agresji.

- Identyczne działania Moskwa podjęła przed inwazją na Gruzję, która miała miejsce w 2008 roku. Który spośród obecnych tu członków będzie następny?

- pytał Kysłyca.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.02.2022 09:24
Źródło: dorzeczy.pl