loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Mieczysław Gil dla "TS": Ostrożne wycofywanie się
Opublikowano dnia 08.06.2017 10:09
„Fakt” poinformował, że do trumny gen. Bronisława Kwiatkowskiego włożono w sumie szczątki ośmiu ofiar katastrofy smoleńskiej. Następnego dnia gazeta zamieściła kolejną szokującą informację – że to jeszcze wcale nie koniec koszmaru, bo i w trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego znaleziono szczątki czterech innych osób. Przypomnijmy, że przeprowadzono dopiero 27 ekshumacji.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
Nie zdarzyło się, by choć w jednym przypadku nie stwierdzono nieposzanowania ofiar, z zamianą ciał włącznie. „Myślicie państwo, że chodzi o małe części ciała? To bardzo się mylicie. Krzyczeć mi się chce na cały świat. Nienawidzę kłamstwa. Siedem lat mnie okłamywali” – dziennik przytoczył słowa wdowy po generale Kwiatkowskim i w redakcyjnym komentarzu przyznał, że państwo polskie, wbrew temu, co mówili prominentni politycy rządzącej wówczas Platformy Obywatelskiej, nie zdało egzaminu.

Było państwem teoretycznym. Zaskoczeniem były dla mnie słowa Radosława Sikorskiego, który jako pierwszy z tego obozu politycznego dostrzegł, że ich narracja odchodzi w niebyt. Jeszcze z dużą ostrożnością, ale już w innej niż dotychczas konwencji Sikorski powiedział, że ekshumacje „zdaje się, są one rzetelne”. Odświeżmy pamięć. W listopadzie ub.r., gdy prokuratura podjęła decyzję o ekshumacjach wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej, drwinom nie było końca. „Jeśli ktoś za chwilę wysunie następne oskarżenie, że kosmici są źródłem katastrofy smoleńskiej, to jeszcze raz będziemy robili ekshumacje? – dowcipkował były prezydent Bronisław Komorowski (14.XI.2016 r). Politycy mogli liczyć, jak zawsze, na wsparcie elit twórczych. „Boję się, że oni rzeczywiście zainfekują te nieszczęsne zwłoki w czasie ekshumacji” – tydzień później swoimi obawami co do intencji PiS-u dzieliła się Agnieszka Holland.

Co się stało, że nagle, po siedmiu latach uświadomiono sobie, że narracja musi się zmienić? Zapewne jest to wynik porażających informacji z ekshumacji, z którymi nie da się dyskutować. Być może chodzi też o obawy, co przyniosą wyniki badań wysłanych do Wlk. Brytanii próbek materiałów ze Smoleńska. Nie ulega wątpliwości, że i inne media porzucą dotychczasową formę wypowiedzi o katastrofie. Mam nadzieję, że „Gazeta Wyborcza” również. I że już nigdy więcej redakcja nie zezwoli na coś równie skandalicznego, jak widniejące pod tekstem o odnalezionych szczątkach w grobie gen. Kwiatkowskiego wpisy internautów. Ci bawili się przednio, prześcigając się w „specyficznym” poczuciu humoru: „A pan Bóg sobie nie posortuje?”, „Przynajmniej nie czuł się obco, miał towarzystwo”, „Jednym słowem: Mielonka Smoleńska”, „Gen. Bronisław Kwiatkowski, ps. „Kolaż”.

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (23/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer

Wroga grabież: Polska albo odzyska, co jej się należy od Niemiec, albo już zawsze będzie biedniejsza od Berlina.
W dziale historia o twarzach warszawskiej Syreny: „Maj, rok 1937. Na I Ogólnopolskim Salonie Rzeźby w Warszawie Ludwika Kraskowska-Nitschowa przedstawia projekt pomnika „Syrena – godło Warszawy”
W dziale związek o założeniu organizacji zakładowej w Mokate:
Od niedawna w spółce tej działa Solidarność. Mokate i Solidarność – co wyniknie z takiego związku? 
a także o górniczym krwiodawstwie:

„Krew, składniki krwi i produkty krwiopochodne należą do najczęściej stosowanych środków leczniczych. Choć od wielu lat trwają zaawansowane badania nad pozyskaniem sztucznej krwi, jej produkcja jest jeszcze w powijakach. Dlatego tak ważne jest honorowe dawstwo” - pisze Dariusz Piechowicz

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 32/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Ruch Kontroli
Wyborów

Koncepcja Zmian Systemu Wyborczego Ruchu Kontroli Wyborów
Koncepcja Zmian Systemu Wyborczego Ruchu Kontroli Wyborów
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: No to mamy nasze własne "żeby było jak było"
Albo nas rozjadą przy użyciu zagranicy i miejscowej opozycji, albo się obronimy i wyjdziemy z tego europejskiego zamętu cali i zdrowi. Chodzi więc o Polskę, a nie o jeszcze jedną kanapę polityczną, na której zasiądą przyjaciele Andrzeja Dudy.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Trawa z metra, czyli organizowana spontaniczność
Kiedyś: wsie potiomkinowskie i przed ważną wizytą malowanie na zielono trawników. Dziś: piękna murawa z metra, inscenizowane bunty społeczne. We wszystkich tych zjawiskach występuje mocny pierwiastek teatralny. Naprawdę jednak ważne jest to, co je różni.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.