loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Solidarność żąda sektorowej płacy minimalnej dla kierowców
Opublikowano dnia 09.06.2017 09:44
Unijny Pakiet Mobilności nie zastąpi potrzeby systemowego uporządkowania zasad wynagrodzeń polskich kierowców transportu drogowego – oceniają związkowcy i eksperci NSZZ Solidarność.

fot. YouTube
31 maja 2017 r.  w ramach Pakietu Mobilności Komisja Europejska przedstawiła propozycję wniosku zmieniającego dyrektywę 2006/ 22/WE w odniesieniu  do wymogów w zakresie egzekwowania prawa oraz ustanawiającą szczegółowe zasady w odniesieniu do dyrektywy 96/71/ WE i dyrektywy 2014/ 67/ UE  dotyczące delegowania kierowców  w sektorze transportu drogowego. Projekt dostępny jest TUTAJ.  Spowodowało to żywiołową negatywną reakcję organizacji polskich przedsiębiorców transportu międzynarodowego, wskazujących że zmuszanie ich do stosowania zachodnioeuropejskich płac minimalnych wobec własnych pracowników stanowi obronę partykularnych interesów starych państw członkowskich UE.
 
Wniosek Komisji przewiduje, że w sytuacji gdy delegowanie następuje w oparciu o art. 1 ust. 3 litera a  (czyli gdy przedsiębiorstwo deleguje pracowników na własny rachunek i pod swoim kierownictwem na terytorium innego państwa członkowskiego w ramach umowy zawartej między przedsiębiorstwem delegującym a odbiorcą usług) warunki zatrudnienia wskazane w art. 3 ust. 1 litera b i c (płatne urlopy roczne, minimalne stawki płacy) stosuje się o ile delegowany pracownik spędził w państwie przyjmującym co najmniej trzy dni. Innymi słowy delegowanie (związane z realizacją wszelkich wymogów wskazanych w art. 3 dyrektywy o pracownikach delegowanych)  ma miejsce niezależnie  od czasu, gdy mamy do czynienia z kabotażem oraz gdy delegowanie następuje w oparciu o art. 1 ust. 3 litera b (delegowanie w ramach grupy przedsiębiorstw) oraz litera c (poprzez agencje pracy tymczasowej). 
 
- Rozumiem intencje, ale obawiam się, że propozycje Komisji mogą spotęgować istniejący chaos w odniesieniu do tego sektora. Przykładowo jeżeli w dyrektywie dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług pojawi się maksymalny okres delegowania (proponowany jest okres 24 miesięcy) po którym pracownik będzie podlegał prawu państwa przyjmującego, to w odniesieniu do kierowców pojawi się problem z określeniem prawa właściwego - zwraca uwagę Barbara Surdykowska, ekspert KK. – Kierowcom międzynarodowego transportu drogowego potrzebne są odrębne unijne rozwiązania socjalne dostosowane do specyfiki ich pracy, wysoce mobilnych pracowników. Wydaje się, że w UE wciąż brak woli politycznej do podjęcia tego wyzwania  – dodaje ekspertka.
 
- Stan prawny dynamicznie się zmienia, nie wiemy jaki będzie ostateczny kształt zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Lepszym rozwiązaniem byłoby wskazanie wprost, że niezależnie od czasu przebywania w państwie przyjmującym kierowca transportu międzynarodowego jest pracownikiem delegowanym - wskazuje Tadeusz Kucharski, szef Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ Solidarność. –Dla nas najważniejsze jest pilne wypracowanie w Polsce innego, rzetelnego modelu wynagradzania kierowców. System niepodlegających składce na ubezpieczanie społeczne diet i ryczałtów powoduje, że przyszłe świadczenia emerytalne kierowców będą skandalicznie niskie. Kierowcy nie mają de facto prawa do płatnego urlopu wypoczynkowego ani nie mogą korzystać ze zwolnienia lekarskiego ze względu na wysokość zasiłku chorobowego – dodaje przewodniczący.
 
Sekcja postuluje wprowadzenie minimalnej płacy dla kierowców transportu krajowego i międzynarodowego oraz świadczenia kompensacyjnego (zastępującego obecne diety i ryczałty), którego wysokość będzie ulegać stopniowemu obniżeniu przy jednoczesnym wzroście płacy zasadniczej.  Ze Stanowiskiem Sekcji można zapoznać się TUTAJ.

bs
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Agnieszka Kutyłowska: "Nie jesteśmy "antyszczepionkowcami""
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

O wyjątkowo magicznych Świętach.
Coroczne narzekania na komercjalizację i laicyzację Świąt Bożego Narodzenia są tak samo zaskakujące jak karp na wigilijnym stole. Wydaje się, że wszyscyśmy się już z tym faktem pogodzili i nikt nie chce już słuchać ponownie narzekań na "świąteczne" promocje pokazujące się już na rynku nim spadną liście z drzew. No, skoro nikt nie chce słuchać, to wrodzona złośliwość każe mi jednak o tym trochę popisać. Tym bardziej, że widać pewien nowy "świąteczny" trend. Trend magiczny.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.