loading
Proszę czekać...
Halina Kaczmarczyk: Prezydent USA zadecydował, że nie będzie łożył na nieuchwytne idee
Opublikowano dnia 16.06.2017 11:18
Całe dowództwo UE, będące w transie uwielbienia walki ze zmianą klimatu, poddałabym postępowaniu sądowemu z oskarżeniem o czary i magię. Ponieważ już jakoś pod koniec XVIII wieku przestano palić czarownice w Europie, wysłałabym wierzących w możliwość manipulowania klimatem na ziemi do Arabii Saudyjskiej. Tam za nieczyste praktyki dostaje się wyrok śmierci przez publiczne obcięcie głowy. Panie uwielbiające klimatyczną magię – przy okazji – dowiedziałyby się, jak są tam traktowane kobiety.

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność
Teraz poważnie
Prezydent Trump zadecydował o wypisaniu USA z Konwencji Paryskiej, bo nie widzi powodu, aby amerykańscy podatnicy mieli być tak bezwzględnie wysysani. Dlatego postanowił nie wspierać dalszego zamawiania rzeczywistości.

Debaty na temat ludzkiego udziału w demolowaniu klimatu trwają od lat 80. ubiegłego stulecia, a w roku 1992 w Rio de Janeiro na Konferencji Narodów Zjednoczonych na temat środowiska i rozwoju nadano im niejako oficjalny status. Od tej pory Konferencje Stron zaczęły się odbywać w interesujących metropoliach światowych jak: Berlin, Genewa i Kioto – w którym w roku 1997 dodano do porozumienia o zmianach klimatycznych porozumienie o globalnym ociepleniu. Tymczasem jak na złość oziębiło się, a śniegi i lody paraliżowały świat przez kilka zim. Zatem niedawno usunięto z nomenklatury słowo „ocieplenie”. Strony klimatycznej konwencji dalej podróżowały w sprawach nieuchwytnych, i wcale nie do Watykanu, ale do Buenos Aires, Bonn, Hagi, Marrakeszu, Mediolanu, Montrealu, Nairobi i na Bali, aby sobie porozmawiać. Na koniec w Paryżu w roku 2015 na Konferencji Narodów Zjednoczonych znalazły formułę, jakby tu wyłudzić jeszcze więcej forsy na dalsze podróżowanie, bo kilka stolic i ciekawych miast zostało do zwiedzenia. Wymyślono, że państwa sygnatariusze, a planuje się, że to będą wszystkie kraje na świecie, powinny deklarować dobrowolne darowizny. Nie będzie żadnych kar umownych, a jedynie ma działać pozytywna zachęta oraz manipulacja wstydem i ambicją: – No coś ty, trzeba zapłacić, bo to nasze wspólne dobro. Nie masz na zasiłki dla bezrobotnych? To wszystko są detale, bo przecież my składamy tutaj pieniążki, aby nasze wnuki i prawnuki miały czym oddychać.

Kiedyś w PRL-u mówiono nam: – No tak, teraz nie jest pięknie, ale jeśli my się poświęcimy i dojdziemy do komunizmu, to nasze wnuki będą żyć jak w niebie. I do dziś mam tak, że jeśli jakaś organizacja lub rząd obiecują coś następnym pokoleniom, a teraz chcą mojej kasy, podejrzewam gruby przekręt.

Halina Kaczmarczyk

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (24/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Nie zgadzamy się na półśrodki
– Nawet w dobrej wierze można zrobić coś złego i tak jest tym razem. Strona rządowa w kwestii deputatów węglowych pominęła dialog społeczny, nie wysłuchała, co sami górnicy mają do powiedzenia – mówi Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, w rozmowie z Izabelą Kozłowską. W Temacie Tygodnia 49 numeru „TS” również m.in. rozmowa z wiceministrem energii, Grzegorzem Tobiszowskim.

Przywracanie godności bohaterom
Od trzech miesięcy każda osoba, która ma status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, ma prawo do dodatku w wysokości 402,72 zł. Świadczenie jest przyznawane bezterminowo, bez względu na wysokość dochodów osoby uprawnionej. Barbara Michałowska
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 49/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Pięć nazwisk
IPN opublikował na Twitterze zdjęcie z demonstracji Komitetu Więzionych za Przekonania. Demonstranci niosą transparent, a na nim nazwiska tych wiezionych za przekonania. W tym czasie trwał „festiwal Solidarności”. Podobno wtedy, mimo komuny, była wolność.
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: O małej drobnej reporterce i jej dumnych przełożonych
Od razu uprzedzę wszystkie wrażliwe duszyczki - nie czytajcie tego dalej, bo nie chcę wam psuć przedświątecznego nastroju. Można spokojnie dać mi od razu łapkę w dół i się niepotrzebnie nie denerwować.
avatar
Jerzy
Bukowski

Kraków godnie uczcił Piłsudskiego
Naczelnik państwa, naczelny wódz, pierwszy marszałek, wybitny polityk, najważniejsza postać naszych dziejów w okresie międzywojennym.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.