loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Upadła Fabryka Maszyn, a Leżajsk stracił swą markę
Opublikowano dnia 22.06.2017 11:56
W pierwszych dniach czerwca pracownicy Fabryki Maszyn Leżajsk Nowa Sp. z o.o. otrzymali wypłatę wynagrodzeń za marzec br., a w połowie miesiąca Sąd Rejonowy w Rzeszowie ogłosił upadłość Fabryki. Pomimo osiąganych przez spółkę przychodów i zamówień na rynek krajowy i eksport, 190 osób straci pracę.

Region Rzeszowski NSZZ "S"
19 czerwca Syndyk Masy Upadłości przeprowadził z Komisją Zakładową NSZZ „Solidarność” konsultacje, w trakcie których poinformował, że:
– zamierza rozwiązać stosunek pracy z wszystkimi pracownikami oraz wypowiedzieć inne formy zatrudnienia,
– zgodnie z prawem wystąpi do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych o wypłatę zaległych wynagrodzeń w zakresie zgodnym z obowiązującymi przepisami,
– po okresie wypowiedzenia Syndyk podpisze umowy na czas określony z pracownikami niezbędnymi do osiągnięcia celów postępowania upadłościowego.

Już od lutego br. wśród pracowników Fabryki Maszyn w Leżajsku narastał niepokój i docierały sprzeczne informacje, dotyczące przyszłości ich miejsca pracy. Zwrócili się wtedy do właścicieli spółki o wspólne działanie na rzecz rozwoju firmy, stabilnego zatrudnienia i oczekiwanego przez pracowników godziwego wynagradzania za pracę. Niestety zamiast poprawy sytuacji, obawy pracowników szybko stały się faktem. Związkowcy tego samego miesiąca uzyskali informację o zgłoszeniu do sądu wniosku prezesa o ogłoszenie upadłości Fabryki.
W marcu, na wniosek Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność”, PIP Okręgowy Inspektorat Pracy w Rzeszowie przeprowadził w fabryce kontrolę, po której protokół potwierdził stawiane wcześniej przez związek zarzuty, tj.:
– pracodawca nieterminowo wypłacał wynagrodzenie pracownikom,
– od września 2016 r. nie przekazywał potrącanych pracownikom składek pracowniczych na konto związku zawodowego NSZZ „Solidarność”,
– za rok 2016 nie przekazał kwoty 210034,08 zł odpisu na ZFŚS,
– nie obowiązywał dokument wewnątrzzakładowy, określający warunki wynagradzania za pracę i przyznawanie innych świadczeń związanych z pracą,
– od listopada 2016 r. nie odprowadzał składek na Fundusz Pracy,
– od czerwca 2016 r. nie przekazywał w pełnej wysokości składek na ubezpieczenie społeczne, a jedynie symboliczne kwoty.

Nie pomogły apele i prośby związkowców do osób, które mogłyby mieć wpływ na działalność firmy, czyli ustabilizowanie jej sytuacji ekonomiczno-finansowej i wywiązanie się z zobowiązań wobec pracowników. Spółka jak Titanic szła na dno, odbierając nadzieję na zatrudnienie i spokojną przyszłość. Do tej sytuacji, w ocenie wielu pracowników, w dużej mierze doprowadziły wewnętrzne konflikty wśród decydentów Fabryki, których efektem jest zniknięcie ze światowego rynku producentów betonomieszarek najbardziej rozpoznawalnej marki.

Region Rzeszowski

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Życie w 800 gramach
Gdzie zaczyna się człowiek? Choć etycy, duchowni i naukowcy wciąż nie są w tej kwestii zgodni, w Polsce nie ma obowiązku ratowania dzieci rodzących się między 23 a 27 tygodniem ciąży. Lekarze - i trudno ich za to winić - nie chcą w takich przypadkach sami podejmować decyzji. Pytają rodziców. Podobno większość odpowiada – walczmy. Dziś medycyna jest zdolna uratować znaczny odsetek skrajnych wcześniaków. Jak funkcjonują te, którym udało się przeżyć? To temat tygodnia 47 numeru TS.

Czy grożą nam emerytalne kominy?
– Rząd łamie prawo (…). Proponuje rozwiązanie, które będzie zarzewiem konfliktów społecznych i problemów finansowych – mówi członek KK NSZZ Solidarność Henryk Nakonieczny. O co chodzi w projekcie zmian ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i dlaczego związki zawodowe tak mocno go krytykują? Anna Grabowska
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 47/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowa animacja Barbary Pieli: "Gra o fotel szefa Nowoczesnej"
Nowa animacja Barbary Pieli
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Używajmy właściwych nazw historycznych miejsc i obiektów
Jako piłsudczyk mam w żywej pamięci słowa Komendanta: „jeśli ktoś mówi ci, że nie warto bić głową w mur, to miej go za głupca” oraz mądre przysłowie o kropli drążącej skałę.
avatar
Stanisław Seaman
Januszewski

Stanisław "Seaman" Januszewski: Bartek i Donek. Dwaj kumple
Minister Sienkiewicz w rządzie premiera Tuska poczynał sobie raczej jak Papkin, no bo jak tu rządzić teoretycznym państwem? Choć trzeba mu oddać, że trzymał marsowy fason, jak nie przymierzając sławny Eliot Ness.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.