loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zakłady EDF wrócą w polskie ręce
Opublikowano dnia 23.06.2017 14:34
Na początku czerwca Polska Grupa Energetyczna złożyła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek w sprawie zakupu polskich aktywów koncernu EDF. Przejęcie kontroli przez spółkę skarbu państwa nad zakładami francuskiego koncernu to w dużej mierze wynik starań NSZZ Solidarność.

fot.pixabay.com/CC0
W styczniu ubiegłego roku EDF poinformował, że zamierza wycofać się z Polski. Francuski koncern posiada w Polsce 8 elektrociepłowni w dużych aglomeracjach takich jak Trójmiasto, Wrocław i Kraków, blisko 400 km sieci ciepłowniczej oraz elektrownię w Rybniku. Łącznie w zakładach EDF w naszym kraju pracuje ok. 3 tys. osób. 
 
Z początku Ministerstwo Energii sprawujące nadzór nad państwowymi spółkami energetycznymi nie przejawiało zbytniego zainteresowania przejęciem polskich aktywów EDF, choć takie rozwiązanie jest najkorzystniejsze z punktu widzenia konsolidacji i rozwoju polskiej energetyki oraz bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jeszcze w październiku 2016 roku wydawało się, że elektrownia Rybnik wpadnie w ręce czeskiej grupy energetycznej EPH, a z kolei elektrociepłownie należące do EDF staną się własnością australijskiego funduszu inwestycyjnego IFM. Zwłaszcza ofercie czeskiego inwestora towarzyszył potężny lobbing wielu środowisk. 

Podejście rządzących w kwestii aktywów EDF uległo zmianie dopiero w wyniku działań śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 18 kwietnia 2016 roku Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach z inicjatywy śląsko-dąbrowskiej Solidarności zwróciła się z wnioskiem do rządu o podjęcie pilnych działań mających na celu zaangażowanie się Skarbu Państwa w proces wykupu udziałów w polskich zakładach francuskiego koncernu. – M.in. w wyniku tego stanowiska WRDS, które zyskało poparcie wszystkich stron dialogu społecznego oraz dzięki późniejszym staraniom Solidarności, udało się przekonać resort energii, że możliwość przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad polskimi aktywami EDF jest szansą, którą po prostu trzeba wykorzystać – mówi Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 
 
Choć w pierwotnej wersji polskie zakłady EDF miało kupić konsorcjum złożone ze spółek PGNiG Termika, Enea, Energa i PGE, ostatecznie w transakcji weźmie udział jedynie ostatni z tych podmiotów. 19 maja PGE podpisała umowę warunkową na zakup aktywów EDF w Polsce opiewającą na łączną kwotę 4,5 mld zł. Za tę kwotę kontrolowany przez Skarb Państwa koncern zyska 10 proc. w rynku energii elektrycznej oraz 15-procentowy udział w rynku ciepła sieciowego. Transakcja zostanie sfinalizowana po wyrażeniu zgody przez UOKiK. 
 
Jak wskazuje Dominik Kolorz, wzmocnienie kontroli państwa nad polską energetyką to nie jedyna korzyść płynąca z przejęcia zakładów EDF przez PGE. – Dzięki tej transakcji otwierają się szerokie perspektywy rozwoju ciepła sieciowego oraz kogeneracji, czyli jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej. Oba te elementy są niezwykle ważne nie tylko z punktu widzenia gospodarczego, ale również pod względem walki z tzw. niską emisją – wskazuje przewodniczący. 
 

więcej na: www.solidarnosckatowice.pl

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.