loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Co ty wiesz o Słowianach? Wkrótce wszystkim nam przyjdzie zweryfikować swoją wiedzę
Opublikowano dnia 30.06.2017 20:04
Przez dziesięciolecia każdy przyzwoicie wykształcony Polak wiedział, że Polski przed chrztem nie było, a Słowianie w Europie Środkowej wypełzli z bagien Prypeci w V w. n.e. Jednak wygląda na to, że wkrótce wszystkim nam przyjdzie zweryfikować swoją wiedzę.

CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Podczas niedawnego wykładu na UW prof. Henryk Samsonowicz przyznał, iż teoria autochtoniczna, w ramach której postuluje się ciągłość osadnictwa na ziemiach polskich od przynajmniej 3 tysięcy lat, jest tak samo uprawniona.

Turbosłowianie
Jest to pewne novum, gdyż jeszcze niedawno osoba biorąca taką ewentualność pod uwagę mogła liczyć się z salwą śmiechu i przyklejeniem łatki „turbosłowianina” – pogardliwego określania dla ludzi zgłębiających na własną rękę i nie zawsze naukowymi metodami przedchrześcijańskie dzieje Polski. Turbosłowianin to ktoś niedouczony, wierzący w bajki o imperium lechickim i wręcz kosmicznych technologiach mających mieć swoje źródło w słowiańszczyźnie. Za taki stan odpowiada, poniekąd, część z popularyzatorów alternatywnej historii, chociażby Janusz Bieszk, autor książki „Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna”, w której cały wywód oparł na niewątpliwie sfałszowanej kronice Prokosza, pochodzącej z XIX w.; czy też youtuber, Paweł Szydłowski, który w swoich filmach przedstawiających stare kroniki z jednakową powagą traktuje wszystkie, nierzadko wykluczające się wzajemnie stanowiska. „Turbosłowianie” pokroju Bieszka i Szydłowskiego wykonali masę pracy dla popularyzacji alternatywnej wersji historii, zarazem przyprawiając swoim zwolennikom gębę fantastów. Jednak nie są oni jedynym głosem „turbosłowiaństwa”. Wbrew pozorom ma ono w tej chwili o wiele większe umocowanie w zdobyczach wiedzy niż powstała wraz z nowożytną nauką (w czasach, w których Polski nie było, a głównymi ośrodkami myśli w Europie były… Berlin i Wiedeń) opowieść o germańskich korzeniach Europy, na którą współcześni nam naukowcy nie znajdują żadnych dowodów.

Szymon Woźniak

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.