loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Niezwykła historia jednego z najważniejszych ludzi w wywiadzie Armii Krajowej
Opublikowano dnia 30.06.2017 20:11
Wczesną wiosną 1943 roku z paryskiej siedziby Wirtschaftsstab VII wyszedł elegancki generał Wechrmahtu. W portfelu miał 500 marek zaliczki, a w teczce dokumenty dotyczące budowanego właśnie Wału Atlantyckiego. Generał Julius von Hallman udawał się w drogę do Warszawy. W rzeczywistości ów człowiek nazywał się Kazimierz Leski i był jednym z najważniejszych ludzi w wywiadzie Armii Krajowej.

CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Rodowity warszawiak przyszedł na świat 21 czerwca 1912 roku. Był synem inżyniera Juliusza Leskiego, postaci znanej w przemysłowych kręgach Polski, byłego legionisty, skonfliktowanego z obozem sanacji. W 1930 roku po zdaniu matury w liceum imienia Władysława IV wstąpił na Wydział Mechaniczny Państwowej Wyższej Szkoły Budowy Maszyn, jednocześnie pracując w warsztatach PKP, a następnie w Zakładach Amunicyjnych „Pocisk”. Po uzyskaniu dyplomu inżyniera wyjechał do Holandii, gdzie studiował na politechnice w Delft, pracując jednocześnie w firmie NVSB – najważniejszym holenderskim biurze konstrukcyjnym okrętów wojennych. Brał między innymi udział w pracach projektowych nad budowanymi dla Polskiej Marynarki Wojennej okrętami podwodnymi „Orzeł” i „Sęp”, uczestniczył również w nadzorze przy budowie „Orła” w stoczni De Schelde we Vlissingen. Jesienią 1938 roku powrócił do Polski, aby odbyć służbę wojskową. Został przydzielony do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w podradomskim Sadkowie.

Muszkieter
Wybuch wojny nie pozwolił Kazimierzowi Leskiemu na uzyskanie stopnia podporucznika lotnictwa. Trafił do improwizowanej eskadry rozpoznawczej, sformowanej w Sadkowie z personelu szkoły i podchorążych. 17 września 1939 w okolicy Czortkowa pilotowany przez niego Lublin R-XIIIF został zestrzelony przez Armię Czerwoną. Kontuzjowany pilot zdołał uciec z radzieckiej niewoli i poprzez Lwów i „zieloną granicę” powrócił w ostatnich dniach października do Warszawy. Natychmiast zaczął szukać kontaktu z powstającą konspiracją i szybko trafił do „Muszkieterów” – siatki wywiadowczej organizowanej przez inżyniera Stefana Witkowskiego.
Na temat owej organizacji niewiele wiadomo do tej pory. Witkowski miał niewątpliwe powiązania z brytyjską Intelligence Service i nie zamierzał zbyt chętnie podporządkowywać się powstającemu Związkowi Walki Zbrojnej. Stworzył jednak bardzo rozbudowaną siatkę wywiadowczą, obejmującą nie tylko Polskę, lecz i kilka okolicznych krajów. Poprzez komórkę przerzutową w Budapeszcie oraz dwie własne radiostacje „Muszkieterowie” utrzymywali własną łączność z Paryżem, a następnie Londynem. Raporty dotyczące gospodarki wojennej, transportu, dyslokacji wojsk niemieckich były wysoko cenione. To „Muszkieterowie” właśnie przekazali rządowi polskiemu w Londynie pierwszą informację o lokalizacji masowych grobów polskich oficerów w lesie katyńskim – wydarzyło się to już w grudniu 1941 roku. Szef „Muszkieterów” zaplątał się jednak w polityczną grę związaną z powrotem do Polski marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego i rychło stracił zaufanie dowódców konspiracji. W sierpniu 1942 roku podziemny sąd skazał Witkowskiego na karę śmierci – wyrok wykonano w połowie września.

Leszek Masierak

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Bukowski: Apel o apolityczność ZHP
Wzywam Was do opamiętania, druhny i druhowie ze Związku, w którym spędziłem wiele lat harcerskiej oraz instruktorskiej służby.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: „La Pasionarie” i „Pistolety” czyli jeszcze bardziej totalna
Irracjonalna jest radość polityków i zwolenników rządzącej prawicy, że obdarowani zostali przeciwnikiem.którego działania właśnie obserwujemy. To owszem, na pierwszy rzut oka jest śmieszne. Jest też mało skuteczne bo dla większości społeczeństwa a także (co widać z komentarzy w mediach społecznościowych) dla całkiem twardej opozycji wobec władzy po prostu niestrawne i nie akceptowalne. Tyle, że efektem nieskutecznego radykalizmu zazwyczaj jest jeszcze większy radykalizm.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wątpliwa sława Szkieletora
Ranking otwiera przesławne dzieło Antoni Gaudiego - barcelońska świątynia Sagrada Familia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.