loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa: Dlaczego "totalna opozycja" znowu przegra wybory? Darmowa rada przedstawiciela plebsu
Opublikowano dnia 02.07.2017 14:42
Od wczorajszych kongresów obu najważniejszych partii politycznych (choć nie wiem czy Platforma Obywatelska zasługuje jeszcze na takie miano) czytam, słucham i oglądam kolejne analizy bardzo prawdopodobnego scenariusza, w którym "totalna opozycja" przegra sromotnie przyszłe wybory. Analizy, co warto dodać, zwyczajowych jej kibiców, którzy na co dzień nie ukrywaja specjalnie, że woleliby "żeby było tak jak było"

morguefile.com
I z tych analiz wynika, że oczywiście PiS jest zły, ale "przegramy", bo brak pomysłów, Schetyna nie taki jak trzeba,, bo "płatne pisowskie trolle" nie dadzą", bo "Kaczyński dał plebsowi poczucie wpływu na władzę i co teraz?", bo "wybory zostaną sfałszowane". W tych "analizach" ślady wniosków prawidłowych mieszają się z kompletnymi wytworami paranoicznej wyobraźni. Bo z jednej strony oczywiście, że ani Kijowski, ani Petru, ani Schetyna nie nadają się na charyzmatycznych przywódców, co było wiadome od poczatku, nawiasem mówiąc Frasyniuk i Macron również się nie nadają, ale z drugiej, mit "płatnych trolli" PiSu, w tym niżej podpisanego, jest tyleż śmieszny (pół internetu zrywa boki do bólu ze śmiechu), co jest smutną ilustracją stanu psychiki "totalnych", którzy tak bardzo uwierzyli we własną propagandę i bezalternatywność, że nie moga pogodzić się z tym, że Polacy moga mieć ich zwyczajnie dosyć.

Otóż Drodzy Totalni, ten stan umysłu oczywiście nie pozwoli Wam tego przyjąć do wiadomosci, ale wrodzone dobre serce każe mi wyjaśnić, bo nie mogę patrzeć jak się męczycie: Otóż nie przegracie z powodu jakichś technologicznych błedów, niewłaściwych decyzji personalnych, czy spisku tajemniczych trolli, tylko dlategogo, że przez ćwierć wieku okłamywaliscie, okradaliście i zdradzaliście Polaków.

Zamiast historii wciskaliście nam "legendy", prześladując tych, którzy chcieli tę historię rzetelnie badać. Zamiast realizacji interesów Polaków, realizowaliście interes każdego, kto mógł Wam dać pozycję lokalnego gubernatora zarządzjącego miejscowymi zasobami ludzkimi, których maksimum ambicji miało sięgać zbioru szparagów na plantacji u bauera. Zamiast ścieżek awansu, zbudowaliście szklane sufity przez które mogli się rpzebić tylko przez Was wybrani. Zamiast demokracji, ktorej macie pełne mordy, daliście nam oligarchicznyc system, który według słów prof. Sadurskiego miał nie dawać plebsowi poczucia wpływu na władzę. To w wyniku istnienia  takiego systemu, mogliśmy oglądać farsy wyborcze, podczas których Państwowa Komisja Wyborcza tygodniami nie podawała wyników, powstawały miliony "głosów nieważnych", a partia będąca pogrobowcem komunistycznego ZSL osiągała absurdalne wyniki. Dziś ustosunkowana żona Waszego byłego ministra opowiada dyrdymały o tym, że to TERAZ uczciwość wyborów jest zagrożona. Zamiast dochodów państwa, buddowaliście dochody Waszych panów i własne. Wasi zaprzyjaźnieni biznesmeni, "artyści", "działacze" mogli z naszych podatków dostawać gotóweczkę do ręki, ale zwykli Polacy nie mogli, bo przecież zaraz "by przepili". I tak dalej i temu podobne.

Dziwicie się, że "plebs" zrobi wszystko żeby ten wpływ na władzę zachować? Posłuchajcie swojego profesora Sadurskiego i wyciągnijcie wnioski.

Przyznajcie się do łgarstw, przestańcie bronić przestępców w swoich szeregach, wyrzućcie skompromitowanych cwaniaków (no ja wiem, że to całe wierchuszki, ale innej drogi nie ma), przestańcie zdradzać interesy Polski i Polaków na rzecz interesów swoich zagranicznych mocodawców, przedstawcie propozycje programów politycznych, pomóżcie uczciwie wwyjaśnić katastrofę smoleńską i afery w których braliście udział. Ciężką pracą przekonajcie Polaków, że nie jesteście już kłamcami, złodziejami i zdrajcami, a kto wie, może za ileś lat ktoś rozważy Waszą ofertę.

Choć z drugiej strony, a plebs ma dobrą pamięć, równie dobrze możecie dać sobie zwyczajnie spokój z polityką i zająć się czym innym.

Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Koniec nadzwyczajnej kasty
Reforma sądownictwa staje się faktem. Mimo sprzeciwów totalnej opozycji oraz ludzi, którzy wyszli na ulicę, PiS przegłosowało zaplanowane zmiany. Czekając na podpis prezydenta, zastanawiamy się: co naprawdę nas czeka i dlaczego opór niektórych środowisk jest tak wielki? O co chodzi w tej reformie? Wyjaśnia Maciej Chudkiewicz.

Sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Opozycja i protestujący przeciw reformie sądownictwa obawiają się przede wszystkim upolitycznienia Sądu Najwyższego. Tymczasem na zachodzie powoływanie SN przez ministra sprawiedliwości czy parlament jest… od lat funkcjonującą normą, przeciwko której nikt nie protestuje. O sądownictwie w zachodnich demokracjach – krótki przegląd autorstwa Haliny Kaczmarczyk.

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 30/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem
Blogi
avatar
Barbara
Piela

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Barbary Pieli: Grzegorz Schetyna i Władysław Frasyniuk
„Nakręcane żołnierzyki Sorosa”, kredki akwarelowe, karton
avatar
Marian
Panic

Niemieckie media łaskawie uderzają w pojednawcze tony: Nadeszła godzina dyplomacji
Naszym grzecznym chłopcom z portalu "wPolityce", którzy tak bardzo lubią ochać i achać, gdy w niemieckich mediach przypadkiem ukaże się jakiś nieco mniej krytyczny tekst na temat polski - choć dziwnym trafem były to dotąd z reguły wypowiedzi tych, którzy przy innych okazjach tę Polskę najbardziej akurat szkalują - więc tym niezbyt uważnie śledzącym niemiecką prasę panom z prawicowego portalu poleciłbym nieśmiało (trochę jednak ironizując) ten oto tekst z Süddeutsche Zeitung, w którym autor (Thomas Urban) zdobył się na ton nieco bardziej pojednawczy i obiektywny, jakkolwiek zaraz na początku (i w kilku zdaniach później) rzecz jasna wypłacić musiał obowiązkowy trybut na rzecz poprawności politycznej oraz obowiązującej w Niemczech jedynie słusznej linii. Ale nie żądajmy za wiele.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Czy Pan Prezydent wie, że dał pretekst niemieckim mediom do pisania "a nie mówiliśmy?"
Ja nie chcę podkręcać, ale pytam, w jakiej kapsule misi żyć ten nasz kochany pan Prezydent, jeśli nie wie, jak często korzysta się - pal sześć w Polsce, ale przede wszystkim za granicą, zwłaszcza w Niemczech - z owego bezczelnego porównania obecnej sytuacji w Polsce z tą z czasów PRL.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.