loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Adrian Tekliński mistrz świata w kolarstwie torowym: Wkroczyliśmy na wielką scenę
Opublikowano dnia 11.07.2017 16:33
Wkroczyliśmy na wielką scenę i zaczęliśmy dyktować na niej swoje warunki. Mam nadzieję, że z igrzysk w Tokio przywieziemy medal - mówi Adrian Tekliński w rozmowie z Andrzejem Berezowskim

wikipedia
W kwietniu zdobył Pan na torze kolarskim w Hongkongu tytuł mistrza świata w wyścigu scratch. To dwudziesty medal w historii startów Polaków w tej imprezie, a siódmy złoty.
Adrian Tekliński mistrz  świata w kolarstwie torowym: Wkroczyliśmy na wielką scenę i zaczęliśmy dyktować na niej swoje warunki. Mam nadzieję, że z igrzysk w Tokio przywieziemy medal.

Ale na igrzyskach nie rozgrywa się konkurencji, w której zdobył Pan złoty medal.  
Przez lata pokazałem, że potrafię się dostosować do wymagań określanych przez Polski Związek Kolarski i Międzynarodową Unie Kolarska. Liczę, że wystąpię na olimpiadzie razem z drużyną, a to otworzy mi drogę do konkurencji indywidualnych. 

Ma Pan jakieś upatrzone konkurencję?
Podoba mi się madison, czyli odmiana wyścigu punktowego Startują w niej drużyny dwuosobowe. 

Obecnie trenuje Pan w Czechach, jest Pan zawodnikiem czeskiej grupy SKC TUFO Prostejov. Może być Panu trudno zgrać się z innymi reprezentantami Polski.
Jest plan aby powstała Polska supergrupa, w ramach której będzie jeździło większość Polskich kolarzy liczących na zakwalifikowanie się do igrzysk w Tokio. Nie chcę jednak mówić o szczegółach.

Znam tylko jedną polską grupę zawodową która może podołać temu wyzwaniu...
Oczywiście chodzi o CCC Sprandi Polkowice, powtarzam jednak, że za wcześnie, aby mówić o szczegółach. 

Ma Pan 28 lat. Nie myślał Pan, żeby wzorem Bradleya Wigginsa przenieść się z toru na szosę i....
I wygrać Tour de France. Koncertuje się na operacji Tokio. Trzeba mieć jeden konkretny cel, aby móc zdobywać medale, a nie zaprzątać sobie głowy różnymi celami.  Chciałbym z Tokio przywieźć medal. Po Tokio zobaczymy, będę jeszcze kolarzem, któremu wiek pozwoli na start w wielkich tourach. Chce jednak powiedzieć, że kolarstwo torowe często bywa atrakcyjniejsze i dynamiczniejsze dla kibiców od kolarstwa szosowego. Tu cały czas są emocję. Warto się o tym przekonać.

Na przykład na jesieni w Pruszkowie podczas rozgrywania Pucharu Świata.
Zapraszam. 

Tekst pochodzi z Tygodnika Solidarność nr 26


 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.