loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Autonomicznie o mobbingu w bibliotekach
Opublikowano dnia 13.07.2017 16:13
Zagadnienie mobbingu w instytucjach kultury było motywem przewodnim spotkania dwustronnego Zespołu partnerów społecznych ds. zagrożeń psychospołecznych, które odbyło się 10 lipca w Warszawie.

fot. pixabay.com
Zagadnienie mobbingu w instytucjach kultury było motywem przewodnim spotkania dwustronnego Zespołu partnerów społecznych ds. zagrożeń psychospołecznych, które odbyło się 10 lipca w Warszawie.
 
Temat został podjęty na wniosek Krajowej Sekcji Bibliotek NSZZ Solidarność, która alarmowała, że pracownicy bibliotek są coraz bardziej obciążeni pracą, gdyż ich zadania nie ograniczają się do zwykłego wypożyczania książek, wiążą się np. z animacją wydarzeń edukacyjnych i kulturalnych. Niestety dzieje się to coraz częściej kosztem ich dobrostanu psychicznego.
 
- Większa intensyfikacja pracy i nie zawsze dobre relacji pomiędzy przełożonym a podwładnymi w tak małych jednostkach jakimi są biblioteki skutkują narastającymi problemami z mobbingiem, czasem nieuświadomionym – mówi wprost Mirosław Koper, przewodniczący Krajowej Sekcji Bibliotek NSZZ Solidarność – Potrzeba nam więcej szkoleń które pozwolą na radzenie sobie z tym zagrożeniem - dodaje. Partnerzy społeczni reprezentowani w Zespole postanowili, że wspólnie zwrócą się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o zainicjowanie dialogu dotyczącego problematyki mobbingu w instytucjach kultury. 
 
- Stres związany z pracą, mobbing czy generalnie zagrożenia psychospołeczne w miejscu pracy związane  są w dużej mierze z pracą w usługach. Stąd też partnerzy społeczni we wszelkich branżach usługowych takich jak przykładowo handel, transport, ale i działalność kulturalna powinni starać się wypracować adekwatne dla potrzeb rozwiązania z zakresu zarządzania zagrożeniami psychospołecznymi - wskazuje Barbara Surdykowska, która w Zespole reprezentuje NSZZ Solidarność. - W odniesieniu do bibliotek istnieje ewidentnie potrzeba zaangażowania organizatorów instytucji kultury w postaci najczęściej władz samorządu terytorialnego – dodaje ekspertka.
 
Zespół ds. zagrożeń psychospołecznych został utworzony w 2014 r. przez partnerów społecznych (NSZZ Solidarność, OPZZ, FZZ, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i ZRP) w efekcie negocjacji na wdrożeniem europejskich porozumień dotyczących stresu związanego z pracą oraz przemocy i nękania w miejscu pracy. Jego głównym celem jest promowanie działań prewencyjnych w tym obszarze.
 
bs
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kosmonauta bez stopnia generalskiego?
Mirosław Hermaszewski może stracić swój stopień.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: CBA rozbiło kolejną szajkę. Wyłudzili 30 mln zł zwrotu VAT, wyprali 161 mln zł
Prezes i wiceprezes dużej warszawskiej agencji pracy tymczasowej zostali zatrzymani przez agentów CBA z Łodzi oraz wspierających ich żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Do tej samej sprawy policjanci z komendy wojewódzkiej zatrzymali członka zarządu spółki zajmującej się pośrednictwem pracy. Wszyscy wpadli w ręce agentów i policji w Warszawie. Sprawa dotyczy działania grupy przestępczej, która w latach 2014 - 2016 wyłudziła zwrot podatku VAT na kwotę ponad 30 mln zł i wyprała ponad 161 mln zł pochodzących z przestępstw.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: "Radni w Zabrzu głowią się, jak obejść ustawę dekomunizacyjną"
Miał być cudowny plan – fortel na uratowanie pomnika zabrzańskiego górnika – przodownika pracy PRL-u Wincentego Pstrowskiego przed dekomunizacją, a tymczasem może skończyć się spektakularną przegraną samorządu. W miniony poniedziałek Rada Miasta w Zabrzu niemal jednogłośnie podjęła uchwałę „w sprawie wzniesienia pomnika Braci Górniczej” z wykorzystaniem doskonale znanej zabrzanom rzeźby Pstrowskiego autorstwa profesora-artysty Mariana Koniecznego. Z dokumentów wynika, że nowy pomnik miałby stanąć w miejscu starego. Tymczasem jak się okazuje, gmina tak naprawdę nie zamierza niczego burzyć, ani stawiać od nowa. W praktyce owo „wzniesienie pomnika” oznaczać ma po prostu zmianę oficjalnej nazwy monumentu. Wielce wątpliwe wydaje się jednak, by wojewoda zaakceptował takie rozwiązanie, gdyż ustawa dekomunizacyjna nie przewiduje zmian nazwy pomników gloryfikujących ustrój totalitarny tylko ich wyburzanie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.