loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Krysztopa dla "TS": Siedem tysięcy jak krew w piach
Opublikowano dnia 13.07.2017 18:11
Kiedy ogląda się z Trzylatkiem „Angry Birds” (dla tych, dla których nie jest to oczywiste, to taka animacja na podstawie gry o wściekłych ptakach, które bardzo nie lubią się z zielonymi świnkami) po raz tysiąc osiemset trzydziesty siódmy, rodzi się w człowieku przemożna chęć obejrzenia czegoś innego. Nie jest to łatwe, ponieważ dozwolone jest wyłącznie oglądanie czegoś z Trzylatkiem, który nie lubi zmian, za to bardzo lubi oglądanie tego samego po tysiąc osiemset trzydzieści siedem razy.

Pixabay.com/CC0
No, ale czasem się udaje. Trochę podstępem udało mi się na Trzylatku wymusić wspólne oglądanie „Aut” (dla tych, dla których nie jest to oczywiste, to animacja o wyścigówce, która trafia do zapomnianego miasteczka na amerykańskiej pustyni). I to wszystkich części. Wyobrażacie sobie? Ta sprytna zagrywka znacząco urozmaiciła mi moją domową egzystencję.

Przyniosła również ten zaskakujący efekt, że przy oglądaniu przygód Zygzaka McQueena (wyścigówki), udało mi się wzruszyć. No może nie samą historią, którą ze starszym Synem oglądałem coś koło siedmiu tysięcy razy, ale wtedy, gdy uświadomiłem sobie, że oglądam ją po latach znowu z Młodszym Synem, który nawet reaguje w podobnie entuzjastyczny sposób, co Starszy (Starszy miał nawet pościel z Zygzakiem).

Tak się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie Starszy (11 lat) wrócił z obozu windsurfingowego i na powitanie zabrałem go do kina. Tuż przed seansem, jako że zwyczajowo wypasione kombinaty kinowe – oprócz tego, że każą nam płacić wysokie ceny za bilety i jeszcze wyższe za popkorn – puszczają nam trzy kwadranse reklam, mieliśmy sporo czasu, żeby ze sobą porozmawiać. Czas ten wykorzystałem (oprócz tego, że na zjedzenie popkornu) na powiedzenie Starszemu Synowi, że cieszę się, że już wrócił, ale też podzielenie się z nim wzruszeniem, którego doznałem oglądając z Młodszym „Auta”. Na pewno – pomyślałem sobie – wspólne wspomnienia pogłębią naszą ojcowsko-synowską więź.

– Słuchaj Synku – powiedziałem – A wiesz, że z Młodym oglądamy teraz „Auta”? Pamiętasz jak oglądaliśmy je razem? Pamiętasz jak lubiłeś drugoplanowego bohatera sequelu Agenta Seana McMission, którego nazywałeś „Szon Makmiszyn”? Jak zamęczałeś nas jego zmyślonymi przygodami? Jak prawie każdy samochodzik, który ci kupiliśmy, był albo Zygzakiem, albo Agentem Makmiszonem?

A kiedy to mówiłem, w powiększających się oczach Starszego dostrzegłem narastający brak zrozumienia. Jakiś czas mówiłem jeszcze z rozpędu, w nadziei, że się przez niego przebiję, ale w końcu zamilkłem. W końcu to Starszy przerwał nieco przedłużającą się niezręczną ciszę – Tato, o czym ty w ogóle mówisz? - No tak – pomyślałem – siedem tysięcy seansów „Aut” jak krew w piach. Oczywiście Trzylatek również nie będzie tego pamiętał.

Na szczęście początek filmu uniemożliwił mi pogrążenie się w głębszej refleksji.

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (28/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Murem za Beatą
Gdy tylko Prawo i Sprawiedliwość zdobyło władzę, to niemal od pierwszego dnia ich rządów najbardziej bałem się wielce prawdopodobnego momentu, w którym ktoś z tego obozu, nie mając nic ciekawszego do roboty, złapie za młotek i przychrzani sobie nim prosto w duży palec u stopy. Udawało się uniknąć tego scenariusza, lepiej lub gorzej, równo dwa lata. Młotek jednak wisi wciąż na ścianie i widzę, że pokusa by go użyć jest w PiS-ie bardzo, bardzo wysoka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polska nie wykupi Zułowa
Wypowiedź wicepremiera kładzie chyba kres nadziejom litewskich Polaków.
avatar
Przemysław
Jarasz

[Ujawniamy] Poznaj Poznań... Jak samorządowe fundusze trafiały do Agory/AMS
Z kasy miast zarządzanych przez liberalnych polityków płyną szerokim - przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego człowieka - strumieniem fundusze przeznaczone na akcje reklamowe (i inne) w liberalnych mediach. Odkryliśmy, że przez ostatnie 2-3 lata, grupa Agora S.A./AMS S.A. w Poznaniu zarządzanym przez - związanego z Platformą Obywatelską - prezydenta Jacka Jaśkowiaka otrzymała zlecenia na ponad 1,07 miliona złotych!
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.