loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa: Jan Śpiewak stanął w obronie interesów złodziei kamienic. Szkoda
Opublikowano dnia 22.07.2017 19:55
Nie zgadzam się z Janem Śpiewakiem w bardzo wielu kwestiach. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ on reprezentuje światopogląd lewicowo-liberalny, a ja konserwatywny. Musze jednak powiedzieć i powtarzałem to również w mediach, że mam wielki szacunek do tego co zrobił, wraz ze swoim środowiskiem w wydawało mi się zawsze, beznadziejnej sprawie łowców kamienic. Wielki. A teraz Jan Śpiewak postanowił, z niezrozumiałych dla mnie powodów stanąć w obronie interesów sitwy, którą zwalczał.

screen TT

- Zdradzieckie mordeczki (...)


- Zaczyna swój list Jan Śpiewak, odnosząc się do emocjonalnej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który po latach niszczenia jego samego i jego ś.p. Brata, oraz manipulacyjnych próbach wykorzystywania jego pamięci przeciwko niemu, w końcu powiedział manipulatorom kilka słów prawdy. W obronie pamięci Brata, może Pan mieć w tej kwestii inną opinię Panie Janie, ale to brat Jarosława Kaczyńskiego, jeśli uważa Pan, że to co Pan robi jest zabawne, to nasze światopoglądy są jeszcze dalej od siebie niż sądziłem.

Zmiana ustroju państwa przy tak skromnej większości posiadanej przez PiS to zwykła uzurpacja i łamanie konstytucji. PiS nie dostał na to społecznego mandatu.


- Pisze Jan Śpiewak. Niestety jak wiekszość fruwającach już z emocji pod sufitem "obrońców demokracji" nie wskazując jakie konkretnie zapisy prawa czy zapisy Konstytucji łamie Prawo i Sprawiedliwość. Zresztą, wydaje mi się, że Jan Śpiewak, jako inteligentny człowiek, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie łamie. Dlatego nie smiem nawet domyślać się, dlaczego pisze to co pisze.

Odbierają nam nasze wolności i prawa obywatelskie. To jest sprawa daleko wykraczająca poza wojnę polsko-polską. Dotykająca nas wszystkich. Prezydent powinien stać na straży konstytucji, dialogu, dobrych obyczajów i poszanowania naszych praw. Ma szanse stać się podmiotem a nie przedmiotem polskiej polityki i naszej historii. Dajmy mu ostatnią szansę.


- Cóż, wielka to łaska, przypomina mi nieco łaskawość Adama Michnika, który wspaniałomyslnie postanowił nie podawać do sądu chłopaka, któremu obraził matkę.

Jan Śpiewak, pomimo róznic jakie nas dzielą, wkradł się odważną postawą również do mojego panteonu ludzi, których uważam za co najmniej istotnych. Tym co wykrył i ujawnił wykazał głeboką patologię również systemu sprawiedliwości, który w procederze kradzieży kamienic uczestniczył w sposób wręcz systemowy. Nie wierzę w to, że Jan Śpiewak nie zdaje sobie sprawy z tego, że reforma sądownictwa jest potrzebna, że nie łamie w żadnym punkcie Konstytucji, a co wiecej w średniej jaką stanowią podobne systemy w krajach Unii Europejskiej nie jest niczym nadzwyczajnym. Niemieccy eksperci twierdzą, że w Niemczech władze wykonawcza i ustawodawcza mają znacznie więcej do powiedzenia przy powoływaniu sedziów, niż to ma mieć miejsce w Polsce. Nie wierzę w to, że Jan Śpiewak nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli teraz Prawo i Sprawiedliwość, w sposób lepszy czy gorszy, nie przerwie tej patologii, to zabetonuje się ona na kolejne ćwierćwiecza. Nie wierzę w to, że Jan Śpiewak nie zdaje sobie sprawy z tego, że w uwaleniu tej reformy najbardziej zainteresowane są te środowiska, które mają również w zakresie procederu "kradzieży kamienic" najwięcej za uszami. Można mieć oczywiście inne zdanie w kwestii tego, jak ta reforma może wyglądać, czy też trybu jej wprowadzania (tu zgadzam się z Witoldem Gadowskim, kóry w dzisiejszym wywiadzie dla Tysol.pl mówi, że gdyby ją wprowadzać dlużej, byłoby jeszcze trudniej - wtedy wycie trwałoby nie tygodniami, ale miesiącami) ale odbieranie Prawu i Sprawiedliwości mandatu do jeju przeprowadzenia jest właśnie uzurpacją.

Jan Śpiewak dał się poznać jako odważny tropiciel patologii również w sądownictwie. Dzisiaj jednak, choć sam już nie wiem czy zdaje sobie z tego sprawę, wystepuje w obronie tej patologii, co muszę przyznać, bardzo, ale to bardzo mnie rozczarowało.

Cezary Krysztopa


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Europejczyk (pożegnanie dyrektora MCK)
To właśnie On wprowadzał podwawelski gród na europejskie salony.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.