loading
Proszę czekać...
Cezary Krysztopa dla "TS": Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
Opublikowano dnia 25.07.2017 20:00
No i zostałem słomianym wdowcem (młodzi ludzie zaskakują mnie czasem nieznajomością pewnych pojęć, więc zawczasu spieszącym z kondolencjami wyjaśniam, że nie chodzi o to, że cokolwiek stało się mojej Żonie). Żona wyjechała z chłopakami do Teściowej. Na kilka dni wprawdzie, ale jak wiadomo, czas jest rzeczą względną, więc natychmiast wyobraziłem sobie, czego to w tym czasie słodkiej wolności nie zrobię.

Pixabay.com/CC0
Na pewno będę biegał, najlepiej codziennie. Codziennie będę też ćwiczył i się rozciągał. Przeczytam zaległe książki, załatwię zaległe sprawy, dokonam przeglądu roweru, posprzątam na strychu, pobawię się z chomikiem i kotem, odpowiem na przeterminowane mejle, może wyprasuję koszule (z naciskiem na „może”), zarchiwizuję stare punkowe kasety, których mam całą półkę i których nie mam na czym słuchać, nareszcie się wyśpię i zrobię wszystko to, na co na co dzień nie mam czasu.

Zacząłem od zakupu dużej ilości paluszków o smaku sera z cebulką (wolę prażone pestki słonecznika z solą, ale to towar w Warszawie deficytowy, w odróżnieniu od Podlasia, gdzie różne rodzaje pestek zajmują czasem całą półkę w sklepie). Zasłoniłem okna żaluzjami, żeby mi żadne wschody i zachody słońca nie burzyły rytmu pracy. Następnie obłożyłem się dodatkową robotą, której nagle, z jakichś tajemniczych i niezrozumiałych względów, okazało się, że jest jeszcze więcej niż zwykle. Kota wyrzuciłem na podwórko, żeby mi nie przeszkadzał. Chomikowi darowałem. Ostatecznie kiedy siedzi cicho w klatce w sąsiednim pokoju, to mogę do tego pokoju nie wchodzić (no dobrze, wejdę żeby go nakarmić). Zaopatrzyłem się w mrożone zestawy obiadowe i rozłożyłem szeroko na kanapie.

Nie to, żebym ten czas strawił zupełnie bezsensownie. Nauczyłem się przynajmniej jednej pożytecznej rzeczy. Otóż okazało się, że w zlewie może się zmieścić znacznie więcej naczyń, niż się z pozoru może wydawać. Myślę, że jest to efekt podobny do efektu damskiej torebki, która w środku potrafi mieć większą objętość niż na zewnątrz. Wydaje się to być kwestią zastosowanej techniki pakowania. W przypadku zlewu warto talerze stawiać pionowo, dzięki temu pomiędzy nie można wetknąć więcej talerzy lub dużo sztućców, na których spokojnie i stabilnie można powiesić garnki (przynajmniej na tych większych, to istotne, kiedy skończą się na przykład mniejsze noże i trzeba skorzystać z większych). Po dwóch dniach konstrukcja może przybrać naprawdę imponujące rozmiary, a po czterech namnażające się na niej kultury bakterii prawdopodobnie wynajdą koło.

Przede mną jeszcze dwa dni, z których jeden będę musiał poświęcić na doprowadzenie mieszkania do stanu, który zapewni mi szanse przeżycia po powrocie Żony. Resztę wolnego czasu poświęcę na dokładne planowanie tego, co zrobię podczas słomiano-wdowieńskich wakacji za rok. W końcu kiedyś trzeba się wyspać.

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (29/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powrót opozycyjnego samca alfa
Schetyna chciał jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko PO, ale całej opozycji.
avatar
Historia W
Aspektach Różnych

Historia w Aspektach Różnych: 20 października 1655 r. – ugoda w Kiejdanach
362 lata temu, 20 października 1655 r., w Kiejdanach na Litwie podpisano układ pomiędzy hetmanem wielkim litewskim Januszem Radziwiłłem i jego kuzynem koniuszym wielkim litewskim Bogusławem Radziwiłłem, a przedstawicielem króla szwedzkiego Karola X Gustawa Magnusem Gabrielem De la Gardie. Umowa ta poddawała pod protekcję Szwecji całe Wielkie Księstwo Litewskie i wraz z układem w Ujściu (gdzie wojewoda poznański Krzysztof Opaliński i wojewoda kaliski Andrzej Karol Grudziński oddali królowi Szwecji Wielkopolskę) stanowiła faktyczne poddanie Litwy i Wielkopolski Szwecji.
avatar
Tomasz
Samołyk

[video] "Kultura Naprawdę Niezależna": nowy cykl Tomasza Samołyka
Jakiś czas temu powstala inicjatywa pt. "Kultura Niepodległa". Zrzesza ona dobrze znany "pseudoelitarny" świat celebrytów, ludzi pełniących zawód "uczestnik protestów" lub artystów zwabionych szansą kolejnego utożsamienia się ze zmorą poprawości politycznej.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.