loading
Proszę czekać...
avatar
Przemysław Jarasz

Przemysław Jarasz: „Nękanie” sądowe sposobem na zbyt dociekliwego samorządowca - związkowca?
08.03.2018
Do niespotykanej sytuacji doszło w zabrzańskim samorządzie. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta jedyny radny Kukiz`15 – Mirosław Dynak (dawniej PiS), wystąpił z oficjalnym wnioskiem do prezydent Zabrza Małgorzaty Mańki-Szulik o udzielenie mu ochrony prawnej przed – jak to określił - uporczywym, nieuzasadnionym pomawianiem i nękaniem, mającym zdyskredytować go w oczach mieszkańców. Choć żadne nazwisko nie padło, łatwo się domyślić, że ma na myśli działania podejmowane przez Agnieszkę Bober - dyrektor samorządowej jednostki Zabrzańskiego Kompleksu Rekreacji, która po tym, jak radny publicznie artykułował krytyczne oceny wobec sposobu zarządzania tą samorządową jednostką, a nawet próbował ją skontrolować z nadania Rady Miasta wytoczyła mu proces cywilny.

Przemysław Jarasz
 
- Po wykonaniu kontroli problemowej w jednostce samorządowej, zostałem oskarżony przez jej dyrektora w pozwie z oskarżenia prywatnego przed sądem karnym oraz w pozwie z oskarżenia cywilnego przed sądem cywilnym. Nadto wielokrotnie donoszono na mnie do prokuratury i przesłuchiwano wykorzystując do tego policję
– tłumaczył zgromadzonym Dynak. 

Zwraca przy tym uwagę, że w tej wytoczonej mu batalii sądowej uporczywie próbuje mu się przypisywać czyny, których nie popełnił.
- Te wszystkie działania mogą świadczyć o próbie wyeliminowania mnie z działalności publicznej. Mając na względzie dobro wspólnoty samorządowej wnoszę o pomoc prawną abym nieskrępowanie mógł wykonywać mandat radnego miasta Zabrze
– apelował radny do prezydent Zabrza.

Wyjaśnijmy, samorządowa dyrektorka - teoretycznie podległa władzom miejskim - przeciwko zbyt krytycznemu wobec niej radnemu wykorzystała okryty złą sławą artykuł 212 kodeksu karnego, który umożliwia skazanie za wypowiedziane słowa nawet wówczas, gdy są one prawdziwe. Paragraf ten często wykorzystywany jest w kraju przy próbach kneblowania ust zbyt krytycznym dziennikarzom, ale jak widać, zastosowanie może mieć szerokie.
 
Mirosław Dynak – zawodowo związkowy działacz górniczy KWK Budryk - podpadł samorządowej dyrektorce po tym, gdy po alarmujących zgłoszeniach związku zawodowego zawiązanego na zabrzańskich basenach próbował zgłębić tajniki możliwych nieprawidłowości w zarządzanych przez Bober dwóch basenach rekreacyjnych na terenie miasta. Nigdy jednak w swych wystąpieniach nie był ani arogancki, ani niegrzeczny. Dzięki niemu opinia publiczna dowiadywała się m.in. o powracających problemach skażenia bakteriologicznego wody na zabrzańskich basenach, które skutkowały czasowym zamknięciem placówek. 

Pytany o komentarz do tej sprawy Marcin Smala, dyrektor katowickiego Ośrodka Kształcenia Samorządu Terytorialnego przy Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej przyznaje, że w skali Śląska z taką sytuacją jak ta, powstała w zabrzańskim samorządzie, spotyka się po raz pierwszy. Zastrzega przy tym, że nie chce tego sporu rozstrzygać, nie znając szczegółów sprawy i pozostawiając to sądom. 
- Jednakże apelowałbym do władzy samorządowej i urzędników o powściągliwość w podejmowaniu takich działań wobec każdego radnego, którego jednym z zadań jest właśnie prowadzenie społecznej kontroli. Zresztą w tym duchu napisana została uchwalona 11 stycznia br. sejmowa ustawa „w sprawie zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”. Przewiduje ona wręcz zwiększenie kompetencji kontrolnych radnych miejskich, dając im m.in. możliwość wglądu w większą ilość dokumentów
– komentuje dyr. Smala. 

Jak dodaje, sam radny Dynak z racji wytoczonych mu procesów nie staje się w żaden sposób ograniczony w swym działaniu.

- Choć na pewno tak dramatyczny apel o ochronę prawną jest próbą publicznego zwrócenia uwagi na ten problem

– przyznaje przedstawiciel Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.

Otwartym pozostaje jednak pytanie o to czy sadzanie radnego na ławie oskarżonych nie jest próbą co najmniej zniechęcenia innych radnych i dziennikarzy do zbyt odważnychh dociekań w sprawie samorządowych jednostek? 
Przemysław Jarasz
„Głos Zabrza i Rudy Śl.”
110
Nasi partnerzy
(125 artykułów)
Przemysław Jarasz: „Nękanie” sądowe sposobem na zbyt dociekliwego samorządowca - związkowca?
Czy gryzący dym płonącej w śródmieściu hałdy śmieci faktycznie nie miał wpływu na zdrowie mieszkańców?
Jarasz: Z klimą i w automacie. Hybrydowe i ekologiczne radiowozy wjechały na służbę do śląskiej policji
Niedźwiadki opanowały siedzibę ZUS. Obyło się jednak bez interwencji pogotowia dla zwierząt…
Sąd nad prezesem Górnika. Nie uznał symbolicznego wyroku, więc prokuratura wniesie o surowszą karę
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.