Szukaj
Konto

Tomasz Terlikowski: W patriarchacie bez zmian

26.02.2023 19:37
Patriarcha Cyryl
Źródło: Wikipedia CC BY 4,0 Kremlin.ru
Komentarzy: 0
Ponad sto tysięcy ofiar tylko po stronie rosyjskiej (strona ukraińska, co zrozumiałe, ukrywa swoje straty, ale one również muszą być spore) pochłonęła wojna wywołana przez Władimira Putina. Rosyjska Cerkiew Prawosławna jednak wiernie stoi przy dyktatorze i jego zbrodniczej polityce.

A najnowszym tego dowodem były słowa wygłoszone przez patriarchę Cyryla w Dzień Obrońcy Ojczyzny, obchodzony 23 lutego. Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej powtórzył w nim niemal wszystkie propagandowe tezy Putina, posolił je wezwaniami do służby wojskowej, a jeśli czegoś zabrakło w tym kazaniu to jedynie Ewangelii i Jezusa Chrystusa. "Nasze Siły Zbrojne dzisiaj bronią Ojczyzny. Wiemy, że po stronie, która rzuciła wyzwanie naszej Ojczyźnie, stoją wielkie siły, a to wymaga od Sił Zbrojnych Rosji i całego narodu jasnego zrozumienia, że tylko wszyscy razem możemy zapewnić prawdziwą wolność i niepodległość naszej Ojczyzny" - mówił Cyryl.

Standardowo nie raczył przypomnieć, że wolności Rosji nikt nie zagraża, i że to ona stanowi zagrożenie dla innych, a nie inni dla niej. Zamiast tego zapewniał, że obecnie toczy się walka o "niepodległość Rosji". "Rosja może być niepodległa albo nie będzie. Dlatego dzisiaj mówimy o prawdziwej wolności i niepodległości naszej Ojczyzny, które zapewniają Siły Zbrojne i solidarność całego naszego narodu" - przekonywał. "Proszę Pana o miłosierdzie dla naszego narodu, dla naszej Ojczyzny oraz o siłę i możność zapewnienia prawdziwej wolności i prawdziwej niepodległości Rosji. Niech Pan zachowa nasz kraj, nasze władze i naszą armię na wiele dobrych lat! Gratulacje z okazji wakacji!" - uzupełniał.

Wspólne cele

Nie zabrało także zapewnień, że zbrodniczy reżim Putina i Cerkiew mają wspólne cele. "Mamy wspólne cele, wspólne zadania, nasze współdziałanie z naszym ludem, z naszymi władzami powinno być tym bardziej wzmocnione" - mówił, ale nie wyjaśniał, co wspólnego ma zadanie głoszenia Ewangelii pokoju ze wspieraniem zbrodniczych działań Putina, ani nawet o tym, jak pogodzić atak na niewinne państwo z nauczaniem Jezusa? Zamiast tego podkreślał, że ma nadzieję, że w "tych trudnych dniach wszyscy razem - Kościół i lud, duchowni i świeccy - zrobimy wszystko, co jest konieczne, aby zapewnić naszej Ojczyźnie prawdziwą wolność i niepodległość".

Komentarza do tych słów wielkiego nie trzeba. Na Wschodzie - można by powiedzieć parafrazując znany tytuł książki Ericha Marii Remarque’a - bez zmian.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.02.2023 19:37
Źródło: tysol.pl