„Białoruscy partyzanci” wysadzili rosyjski samolot. Białoruś odpowiada „totalną kontrolą” granicy z Polską

Dziś media obiegła informacja o wybuchach, do których doszło na białoruskim lotnisku w Maczuliszczach. W ich wyniku uszkodzeniu uległ jeden z rosyjskich samolotów wojskowych.
- Samolot na pewno nigdzie nie poleci - napisano w oświadczeniu białoruskiej opozycyjnej inicjatywy BYPOL.
Z kolei szef BYPOL Alaksandr Azarau potwierdził w rozmowie z serwisem "Naszej Niwy", że w akcji dywersyjnej na lotnisku w Maczuliszczach brali udział "białoruscy partyzanci".
Reakcja władz Białorusi
Ministerstwo Obrony Białorusi nie odniosło się oficjalnie do wydarzeń z lotniska w Maczuliszczach. Jedynie pracownik białoruskiego MON wybuchy określił mianem "trzasków" i oświadczył, że nie doszło do niczego poważnego.
Innego zdania na ten temat są niezależne białoruskie media, które informują o "totalnych kontrolach" na granicy z Polską po wydarzeniach na lotnisku w Maczuliszczach.
Komentarze
Loty z Katowic 2026. Sprawdź, dokąd polecą Wizz Air i Ryanair

Nowy komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
Zełenski zagroził Białorusi. Łukaszenka: "Będziemy bronić ojczyzny wspólnie z Rosją"

Rosja rozpoczęła trzydniowe manewry nuklearne

