Szukaj
Konto

Krzysztof Świątek: „Tygodnik Solidarność” to dziecko sierpniowej rewolucji

03.10.2016 10:47
Krzysztof Świątek: „Tygodnik Solidarność” to dziecko sierpniowej rewolucji
Źródło: archiwum "Solidarności"
Komentarzy: 0
„Tygodnik Solidarność” to dziecko sierpniowej rewolucji. Narodził się 8 miesięcy po protestach z sierpnia 1980 roku, dzięki którym powstał NSZZ Solidarność. Związek potrzebował wolnego słowa i przekazu, bo komunistyczne media były na wskroś zakłamane i sprzedawały tylko propagandową sieczkę. Historii „Tygodnikowi Solidarność” mogą zazdrościć inne redakcje.
Pismo współtworzyli wybitni dziennikarze, publicyści, pisarze, artyści i politycy. Uznawali, że pisze on prawdę i tu chcieli publikować. Wśród nich ci, których nie ma już między nami: śp. Zbigniew Herbert, Marek Nowakowski, Antoni Chodorowski, Erazm Ciołek, Jacek Maziarski, Andrzej Urbański, Grzegorz Eberhardt i wielu innych. To zobowiązanie. Dla dziennikarzy obecnie tworzących "Tygodnik" jest ogromnym zaszczytem kontynuowanie ich dzieła. To zobowiązanie także wobec Patrona Solidarności - błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, którego uznajemy także za patrona redakcji "Tygodnika Solidarność".

Pismo zachowuje swój prospołeczny charakter. I to wyróżnia tygodnik także wśród pism prawicowych, o jednoznacznie patriotycznym nastawieniu. Reprezentuje pracowników i związki zawodowe, podważa neoliberalne prawidła w ekonomii. Nie zgadza się na Polskę neokolonialną, w której Polacy mieliby się cieszyć z zatrudnienia na marnych warunkach u zachodniego właściciela. I - jak podkreśla w opublikowanym w tym numerze wywiadzie Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność - "Tygodnik" to polski kapitał. Wolność pisma nie jest więc krępowana zależnościami czy powiązaniami z zagranicznymi właścicielami, jak to bywa w innych gazetach. Choć za pisanie prawdy "Tygodnik" był sekowany i zwalczany. Ale to przecież ks. Jerzy mówił, że "za prawdę się płaci, a tylko plewy nic nie kosztują".

Krzysztof Świątek
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.10.2016 10:47