Szukaj
Konto

Ktoś majstrował przy nagraniach? Sensacyjny wątek w sprawie Iwony Wieczorek

04.03.2023 14:40
Iwona Wieczorek
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube
Komentarzy: 0
Sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek przez wiele lat żyły liczne media i opinia publiczna. Śledztwo trwające już prawie 13 lat wciąż wzbudza wiele kontrowersji i emocji. W sprawie pojawił się wątek tajemniczych nagrań z monitoringu.

O filmach z monitoringu z portalem i.pl rozmawiał Marcin T., ówczesny właściciel "Dream Clubu", dziś oskarżony w aferze dot. wykorzystywania seksualnego małoletnich dziewczyn.

W "Dream Clubie" był dobry monitoring. Kiedy imprezowicz wracał następnego dnia obejrzeć nagrania, bo na przykład zostawił tu portfel czy kurtkę, odtwarzano mu je w obecności menadżera i wszystko było na nich widać. Podobnie było z policją, która czasami sprawdzała, czy ktoś nie rozprowadza narkotyków i korzystała przy tym z naszych nagrań. W całym klubie było tych kamer kilkanaście i każdy zakamarek klubu był "okamerowany"

- wskazał.

Nie była to na pewno technologia, jaką kluby dysponują dziś, ale w zupełności wystarczająca. Stąd dziwię się pogłoskom o słabej jakości nagrań

- dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szokujące doniesienia ws. Iwony Wieczorek

Ktoś majstrował przy nagraniach?

Portal i.pl zapytał policjanta, zajmującego się na co dzień cyfrową obróbką nagrań, co sądzi o możliwości uszkodzenia zapisów, przez co te przestały spełniać swoją funkcję dowodową w sprawie.

Kopia z kopii już może nie być tak dobra. Może też ktoś to zgrywanie monitoringu zrobił na "odczep się". Inna kwestia dotyczy przechowywanie tych nagrań. Może ktoś położył je w polu magnetycznym, oddziałującym na jakość

- przyznał policjant.

Trudno mi sobie wyobrazić, że kolega zaginionej gdańszczanki przeglądał i manipulował przy tych nagraniach. Musiałby mieć w tym zakresie umiejętności

- dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.03.2023 14:40
Źródło: i.pl