Śmierć diakona i księdza w Sosnowcu. Są wyniki sekcji zwłok duchownych

Takie są wstępne wyniki przeprowadzonych w czwartek sekcji zwłok obu duchownych.
Okoliczności obydwu śmierci Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu bada w dwóch odrębnych postępowaniach. Jak zaznaczają prokuratorzy, śledztwo wykaże, czy te sprawy mają ze sobą związek. Według nieoficjalnych informacji, obaj duchowni pełnili posługę w bazylice katedralnej pw. Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu; byli z sobą skonfliktowani.
W czwartek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach, przeprowadzono sekcje zwłok księdza i diakona.
"Przyczyną zgonu młodszego z mężczyzn są rany cięte klatki piersiowej, szyi, skutkujące uszkodzeniem dużych naczyń krwionośnych i płuc, i następowym w wykrwawieniem" - powiedział PAP rzecznik sosnowieckiej prokuratury Waldemar Łubniewski.
Przyczyną zgonu księdza, który miał ok. 40 lat były natomiast wielomiejscowe, rozległe obrażania ciała.
"Odpowiadają one skutkom potrącenia, uderzenia przez pojazd szynowy" - dodał prokurator.
Zaznaczył, że w przypadku obu sekcji prokuratura ma na razie wstępne wyniki i będzie czekała na pełne, pisemne opinie.
Śledczy nie odnoszą się do nieoficjalnych informacji, według których przy ciele księdza znaleziono nóż - przypuszczalne narządzie zbrodni, który również jest poddawany badaniom.
"Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam" - powiedział prok. Łubniewski. Potwierdził natomiast, że przesłuchano już pierwszych świadków.
Dramatyczne odkrycie w Sosnowcu
We wtorek wczesnym popołudniem w bramie przy domu katolickim przy ul. Kościelnej w Sosnowcu znaleziono ciało 26-letniego diakona. Mężczyzna miał liczne obrażenia, wskazujące na zabójstwo. Na miejscu przeprowadzono oględziny. Z uwagi na wagę i charakter sprawy Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu przejęła postępowanie od prokuratury rejonowej. W środę rano wszczęła śledztwo pod kątem zabójstwa. Drugie postępowanie, które również przejęła sosnowiecka prokuratura okręgowa, zostało wszczęte w związku z informacją, że we wtorek doszło do śmiertelnego potrącenia przez pociąg innego mężczyzny. Okazało się, że to ksiądz z Sosnowca, który miał ok. 40 lat.
Nieoficjalne informacje PAP wskazują, że ksiądz prawdopodobnie zabił diakona, a później popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg. Konflikt między duchownym miał trwać od pewnego czasu. Jeden ze śledczych potwierdził - też nieoficjalnie - że na torach, przy ciele potrąconego przez pociąg księdza znaleziono nóż, którym najprawdopodobniej zaatakował diakona.
We wtorek biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej poinformował, że 7 marca doszło do tragicznej śmierci dwóch duchownych, poprosił o modlitwę w ich intencji.
Komentarze
Spłonął grób Łukasza Litewki. Nowe ustalenia
Śmierć posła Litewki. Policja przyznała ochronę podejrzanemu

Tłumy na pogrzebie Litewki. Wzruszające sceny na pogrzebie posła

Dzisiaj pogrzeb Łukasza Litewki. Wiadomo, kto weźmie udział

Pogrzeb Łukasza Litewki. Podano szczegóły


