Departament Stanu USA wzywa ambasadora Rosji w związku z incydentem nad Morzem Czarnym

Jak powiedział podczas telefonicznej konferencji prasowej Price, do rozmowy z rosyjskim ambasadorem Anatolijem Antonowem z "wysokim rangą urzędnikiem" Departamentu Stanu dojdzie w najbliższych godzinach. Dodał, że wcześniej "silne obiekcje" wobec "niebezpiecznego, nieprofesjonalnego przechwycenia, które doprowadziło do strącenia bezzałogowego statku powietrznego USA" przekazała rosyjskiemu MSZ ambasador USA w Moskwie Lynne Tracy.
Wezwanie ambasadora Rosji
Price stwierdził, że nie może powiedzieć, jakie intencje stały za działaniem Rosjan, ale określił je jako nieprofesjonalne i "naznaczone niekompetencją". Dodał też, że intencje mają mniejsze znaczenie niż rezultat tych działań. Rzecznik zaznaczył, że tuż po incydencie USA przekazały informacje na jego temat sojusznikom.
Jak podało Dowództwo Europejskie USA (EUCOM), amerykański dron bojowo-rozpoznawczy MQ-9 Reaper prowadził we wtorek rano rutynowy przelot nad międzynarodowymi wodami Morza Czarnego, kiedy został przechwycony przez rosyjskie myśliwce Su-27. Samoloty miały dokonać serii niebezpiecznych manewrów, m.in. spuszczając paliwo na MQ-9, by ostatecznie uderzyć w jego śmigło, co spowodowało strącenie i zniszczenie amerykańskiego bezzałogowca.
Komentarze
Ukraina chce użyć Starlinka do ataków w Rosji. Potrzebna zgoda Elona Muska

Rosyjski atak na Kijów. Co najmniej sześć osób zabitych i 33 ranne

Polskie lotnictwo poderwane w związku z rosyjskimi atakami. DORSZ wydało komunikat

Ważna deklaracja Donalda Trumpa. "Tak, spotkam się z nim"
Ławrow grozi Wielkiej Brytanii. „Mamy prawo uznać to za udział w wojnie”

