Wiceszef MSZ: Niemcy zakładają, że temat reparacji zniknie, jeśli opozycja wygra w Polsce wybory

1 września ub.r. zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. 3 października minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną do strony niemieckiej, dotyczącą odszkodowań wojennych. Polska domaga się w niej m.in. odszkodowania za straty materialne i niematerialne w wysokości 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych i zrekompensowania szkód.
3 stycznia br. MSZ przekazało, że resort dyplomacji RFN udzielił odpowiedzi na notę z 3 października 2022 r. Według rządu RF sprawa reparacji i odszkodowań za straty wojenne pozostaje zamknięta, a rząd niemiecki nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie.
"Niemcy zakładają, że temat reparacji zniknie, jeśli opozycja wygra w Polsce wybory"
Publikacja raportu uświadomiła Niemcom, że nie pozbędą się tego tematu w relacjach z Polską
- powiedział Mularczyk w Polskim Radiu 24.
Rozpoczęliśmy pewien proces. Naszym celem jest zmiana doktryny niemieckiej, która obowiązuje od kilkudziesięciu lat, a w świetle której Niemcy już się rozliczyły ze wszystkimi w sprawie II wojny światowej
- dodał wiceszef MSZ.
Jak zaznaczył, "niektórzy niemieccy politycy nieoficjalnie przyznają, że Polska ma rację w sprawie reparacji".
Niemiecki MSZ w sprawie reparacji przyjął taktykę przeczekania do wyborów parlamentarnych w Polsce. Jeśli wygrałaby je opozycja, to Niemcy zakładają, że temat reparacji zniknie. Jeśli wygra PiS, podejmą rozmowy
- podkreślił gość PR24.
Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Kryzys przemysłu chemicznego w Niemczech. Co to oznacza dla Polski i Grupy Azoty?

Lider AFD chce wycofania wojsk USA z Niemiec

