Szukaj
Konto

Film Agnieszki Holland, który ma uderzyć w polską Straż Graniczną, jest finansowany przez… Czechów

Film Agnieszki Holland, który ma uderzyć w polską Straż Graniczną, jest finansowany przez… Czechów
Źródło: fot. YouTube
Komentarzy: 0
Agnieszka Holland rozpoczęła zdjęcia do swojego najnowszego filmu o tytule „Zielona Granica”. Będzie opowiadał o migrantach z polsko-białoruskiej granicy.

Agnieszka Holland rozpoczęła zdjęcia do swojego najnowszego filmu o tytule "Zielona Granica". Kręcony jest pod Warszawą, w otulinie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego.

Produkcja ma opowiadać o kryzysie na polsko-białoruskiej granicy, który swój punkt kulminacyjny miał w drugiej połowie 2021 roku. Bohaterami filmu mają być imigranci z m.in. Syrii i Afganistanu, mieszkańcy Podlasia, a także funkcjonariusze Straży Granicznej.

W ostatnim czasie do internetu wyciekło nagranie, na którym widać kolczaste ogrodzenie przedzielające las na Wydmach w Czarnowie koło Konstancina.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden z pobliskich mieszkańców skarży się, że "w lesie rozstawiono żyletkowy drut kolczasty i go nie zabezpieczono". - Nie chodzi o film, ale o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt - zwraca uwagę stały bywalec lasu.

"Czemu czeskie władze to sponsorują?"

"Warto zwrócić uwagę na fakt, że film Agnieszki Holland o migrantach z Białorusi jest finansowany przez Czeski Fundusz Filmowy - czeski odpowiednik PISF, tak jak PISF instytucję państwową. Czemu czeskie władze sponsorują tego typu dzieło?" - pyta na Twitterze bloger Paweł Rybicki.

Na stronie internetowej Czeskiego Funduszu Filmowego czytamy, że "Zielona Granica" Agnieszki Holland dostała aż 160 tys. euro wsparcia.

Z kolei publicysta i korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz pyta Lasy Państwowe oraz Główny Inspektorat Ochrony Środowiska o to, czy "można tak bezkarnie, nawet w lesie prywatnym montować drut żyletkowy stanowiący zagrożenie dla zwierzyny".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2023 17:28
Źródło: Gazeta Wyborcza / Czech Film Center / Twitter