Awantura pod Pomnikiem Smoleńskim. Próbowali zakłócić obchody rocznicy Katastrofy

W wielkanocny poniedziałek doszło do incydentu na placu Piłsudskiego w Warszawie, gdzie znajdują się pomniki tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku.
"Babcia Kasia" w roli głównej
Jak relacjonuje Polsat News, około godz. 11.40 grupa aktywistów postanowiła złożyć pod pomnikiem wieniec z napisem "Pamięci 95. ofiar Lecha Kaczyńskiego, który - ignorując wszelkie procedury - nakazał pilotom lądować w Smoleńsku. Naród Polski, spoczywajcie w pokoju".
Policja postanowiła zabrać wieniec, co wywołało natychmiastowy sprzeciw protestujących, na których czele stała - znana warszawskim funkcjonariuszom - "Babcia Kasia". Grupa aktywistów nie chciała się usunąć z placu, co spowodowało, że niektórzy z nich zostali wyniesieni przez policjantów.
Kilka minut później na miejscu pojawili się premier Mateusz Morawiecki oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.
Antoni Macierewicz usłyszał zarzuty. Jest ruch prokuratury
Przeszukanie u Ewy Stankiewicz. Sędzia nie zostawia suchej nitki na służbach

Jarosław Kaczyński o KPO: „Koryto Platformy Obywatelskiej”



