Szukaj
Konto

Dziecko w oknie życia we Wrocławiu. To nie noworodek

26.04.2023 17:23
Zdjęcie ilustracyjne. Okno życia przy ul. Hożej 53 w Warszawie
Źródło: fot. wikimedia commons/CC BY-SA 3.0 pl/Adrian Grycuk
Komentarzy: 0
We wtorek 25 kwietnia w oknie życia prowadzonym przez siostry boromeuszki przy ul. Rydygiera we Wrocławiu około godz. 21 włączył się alarm.

Jak powiedziała pełniąca we wtorek wieczorem dyżur zakonnica Macieja "Gazecie Wrocławskiej", chłopczyk pozostawiony w oknie miał kilka miesięcy. Był czysty, zadbany, spokojny i uśmiechnięty. Leżała przy nim butelka z mlekiem.

- Nadaliśmy chłopcu imię Marek, ze względu na wspomnienie św. Marka apostoła, które przypada właśnie 25 kwietnia - powiedziała siostra Macieja.

Dziecko trafiło do szpitala

Gazeta przekazała, że zgodnie z procedurą do chłopca przyjechało pogotowie, które przeprowadziło wstępne badania i zawiozło go do szpitala. Dziecko było zdrowe. Jak podkreślono, jeszcze w trakcie procedury sądowej kilkumiesięczny chłopczyk trafi do rodziny zastępczej.

W rozmowie z "Gazetą Wrocławską" boromeuszka zwróciła uwagę, że w oknie życia wciąż powtarzają się fałszywe alarmy. To najczęściej głupie żarty ludzi pod wpływem alkoholu, którzy otwierają okno.

Uruchomiony w środku nocy alarm przywołuje siostrę boromeuszkę, która ma obowiązek sprawdzić każdy przypadek - podkreśla gazeta.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.04.2023 17:23
Źródło: Gazeta Wrocławska