„Niektórzy wylądowali w psychiatryku”. Była gwiazda rozlicza się z „Dzień Dobry TVN”

Dziennikarka i wieloletnia prowadząca "Dzień Dobry TVN" na początku października w swoim obszernym wpisie w mediach społecznościowych oskarżyła stację o mobbing.
"Mobbing to takie nowe słowo. Kiedyś poniżanie, gnębienie, krzyki, przekleństwa to była norma w wielu firmach. Na pewno w mediach. Podobnie teksty w stylu: nie podoba się to do widzenia, wiesz, ile osób chętnych jest na twoje miejsce? Do polskiej telewizji trafiłam cztery lata po pracy w Londynie. Znałam inne standardy. Nie miałam na to zgody. Zgłaszałam, jasne, że zgłaszałam. Na początku jest jeszcze ogromne poczucie niesprawiedliwości. Potem się cichnie…" - napisała Anna Wendzikowska na Instagramie.
Wendzikowska dołączyła do obsady programu "Dzień dobry TVN" w 2007 r. Jej głównym zadaniem było przeprowadzanie wywiadów z aktorami i twórcami filmowymi podczas międzynarodowych festiwali i premier kinowych.
"Niektórzy wylądowali w psychiatryku"
W rozmowie z Żurnalistą była gwiazda "Dzień Dobry TVN" stwierdziła, że nie była jedyną osobą, która doświadczyła mobbingu w stacji.
- Ja nie byłam jedyna, dlatego też głośno o tym powiedziałam, bo takich sytuacji było dużo. Było i parę procesów, tam były osoby, które wylądowały w psychiatryku na psychotropach i naprawdę ludzie, którzy w trudnej sytuacji byli, dużo trudniejszej niż ja, bo ich nikt nie chciał wysłuchać - powiedziała Anna Wendzikowska.
Ile zarabiała Anna Wendzikowska?
Dziennikarka wyznała również, ile zarabiała w "Dzień Dobry TVN".
- Pod koniec dostawałam 10 tysięcy złotych, ale dlatego, że wiesz, ile zarabiałam w pandemii? 3 tysiące złotych miesięcznie, bo byliśmy na wycenach - mówiła Wendzikowska.
- I to był taki moment, że pierwszy raz chciałam odejść, bo sobie pomyślałam, nie dość, że dostaję cały czas zje*kę, nie dość, że ktoś cały czas próbuje się mnie pozbyć jakimiś sposobami, to jeszcze zarabiam 3 tysiące, to chyba nie ma sensu - dodała.




