Rosja chce wpłynąć na wybory na Słowacji? Nad sprawą pracuje policja

"Rosja najwyraźniej nie zrezygnowała ze swoich ambicji wpływania na wybory w innych krajach. Po tym, jak wykazano, że robiła to w wyborach prezydenckich w USA w 2016 r., podejrzenia o fałszowanie wyborów przez Rosję pojawiły się również na Słowacji" - napisał "SME".
Pieniądze miały posłużyć w celu manipulowania wyborami
Nad’ występując w niedzielę w jednym z programów telewizyjnych, powiedział, że pewien obywatel Słowacji przebywał w Rosji i przywiózł pieniądze dla lidera przedwyborczych rankingów - partii Kierunek (Smer). Pieniądze miały posłużyć w celu manipulowania wyborami. Według SME policja o tym wie, nie zaprzeczyła doniesieniom byłego ministra i - jak napisała gazeta - "pracuje nad przypadkiem".
Informacji o próbach manipulowania wrześniowymi wyborami nie potwierdziła ani nie zdementowała prezydent Zuzana Czaputova, a także przewodniczący parlamentu Boris Kollar. "Pravda" napisała w poniedziałek, że istnienie takich informacji wywiadowczych potwierdził były premier Eduard Heger.
Zdecydowanie rewelacjom Nad’a zaprzeczyli natomiast politycy Smer.
Ukraińcy chcieli wwieźć Rosjan do Polski. Pilny komunikat Straży Granicznej
Instytut Ordo Iuris będzie monitorował wybory na Węgrzech

Gen. Wroński: Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą twardą alternatywę

„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie

Dowództwo prostuje: Polska nie prowadzi działań ofensywnych przeciwko Rosji

