Szukaj
Konto

„Słyszeliśmy, że więcej osób ją zgwałciło”. Dramatyczne słowa ojca zamordowanej w Grecji Polki

19.06.2023 13:30
zamordowana Polka
Źródło: Facebook
Komentarzy: 0
W niedzielę wieczorem greckie służby oficjalnie poinformowały o znalezieniu na greckiej wyspie Kos zwłok 27-letniej Polki pracującej w Grecji, Anastazji. Głos w sprawie zabrał ojciec dziewczyny.

W niedzielę wieczorem greckie służby oficjalnie poinformowały o znalezieniu na greckiej wyspie Kos zwłok 27-letniej Polki pracującej w Grecji, Anastazji. Ciało kobiety - nagie od pasa w dół, zawinięte w prześcieradło i ukryte w czarnym worku na śmieci - zostało znalezione około kilometra od domu 32-latka z Bangladeszu, aresztowanego wcześniej przez policję.

Głównym podejrzanym w sprawie jest mężczyzna z Bangladeszu, który był ostatnią osobą, którą 27-latka spotkała przed zaginięciem. W ostatnich dniach poszukiwania policji skupiły się w pobliżu jego miejsca zamieszkania. W mieszkaniu mężczyzny śledczy znaleźli DNA Anastazji.

Czytaj więcej: "To była śmierć w męczarniach". Wstrząsające informacje z Grecji nt. zamordowanej Polki

Dramatyczne słowa ojca zamordowanej w Grecji Polki

W rozmowie z Onetem głos zabrał ojciec 27-letniej Polki. Wskazał, że gdy jego żona wylatywała na poszukiwania Anastazji, miał złe przeczucia. Był niemal pewien, że ciało znalezione w worku należy do córki.

Kto inny to może być? Wszystkie okoliczności wskazują na to, że to Anastazja. Podejrzewam, że ona zginęła już tej nocy z poniedziałku na wtorek. Była dobrą dziewczyną, choć lekkomyślną. Myślała, że wszyscy są przyjaźni

- mówił pan Andrzej.

Powiedział, że zwłoki podobno są "w strasznym stanie, bo leżały sześć dni w gorącym klimacie". Mówi także, jak mógł wyglądać ostatni dzień jego córki. Jego zdaniem córka wpadła na "głupi pomysł", żeby zapalić skręta.

Zagadała w markecie do chłopaków i oni obiecali, że jej to załatwią

- powiedział.

Oni ją zwodzili, najwidoczniej czekali, aż się ściemni. Może przez te kilka godzin, które z nimi spędziła, dosypali jej czegoś do drinka. Gdy dzwoniła do chłopaka, mówiła, że jakiś mężczyzna ją podwiezie. Ale on zamiast tego zawiózł ją do jakiegoś pustostanu. Reszta tych napotkanych mężczyzn może dobiegła, bo słyszeliśmy, że więcej osób ją zgwałciło

- czytamy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.06.2023 13:30
Źródło: Onet.pl, wprost.pl