Szukaj
Konto

Burza wokół TVN24. „Boże, myślałam, że to już koniec”. Żona Daukszewicza odpowiada na post Jaconia

19.06.2023 17:30
logo TVN24
Źródło: Wikipedia - Tomasz Molina -/ CC BY-SA 4.0
Komentarzy: 0
Nie cichnie burza wokół „Szkła kontaktowego” TVN24. Teraz głos w sprawie zabrała Violetta Ozminkowski-Daukszewicz – żona Krzysztofa Daukszewicza.

W piątek Krzysztof Daukszewicz poinformował, że w jego planach nie ma powrotu do współprowadzenia programu "Szkło kontaktowe" na antenie TVN24. To jednak nie koniec sprawy. Również Robert Górski "w ramach solidarności" zrezygnował z udziału w programie "Szkło kontaktowe" na antenie TVN24.

W mediach społecznościowych Daukszewicz opublikował wiadomość, jaką otrzymał od Górskiego.

Tą drogą w ramach solidarności z Krzysztofem i w ramach niezgody na podobieństwo TVN24 do TVP Info, jako gość »Szkła» bardzo dziękuję za gościnę. Stacja niszczy niewinnego człowieka i dlatego nie chcę tego wspierać swoją obecnością. Dziękuję Tomku i Wojtku. Będę was miło wspominać, podobnie jak pozostałych, których poznałem dzięki »Szkłu«

- napisał Górski.

We wtorek do sprawy w emocjonalnym wpisie na Instagramie odniósł się Piotr Jacoń.

Zapamiętajcie moją twarz. To twarz wkur*****a i bezradności. A także dylematu: jak wytłumaczyć rodzinie, która rechocze w najlepsze z kolejnego kawału wąsatego wuja, skąd mam w oczach łzy? Jak to zrobić, żeby nie usłyszeć, że jak zwykłe psuję dobrą zabawę i że przesadzam?

- rozpoczął.

Czytaj więcej: "DOŚĆ!" Dziennikarz TVN wydał emocjonalne oświadczenie po incydencie w "Szkle kontaktowym"

Żona Daukszewicza odpowiada na post Jaconia

Teraz głos w sprawie zabrała Violetta Ozminkowski-Daukszewicz - żona Krzysztofa Daukszewicza.

"Boże myślałam - że to już koniec - a tymczasem pan Jacoń znów atakuje" - zaczęła swój wpis na Facebooku.

"Pan Jacoń - pisze na instagramie, że przez miesiąc urlopu nie zauważył hejtu, który się na nas wylał. Nie zauważył , bo nie było go w kraju. Nie rozumie co się stało, bo wrócił i okazało się, że «zniszczył rodzinę» Daukszewicza. Ograniczył komentarze na isntagramie - bo ludzie piszą mu prawdę. Niech pan jeszcze raz przeczyta ze zrozumieniem, co się stało w ciągu tego miesiąca - w oświadczeniu mojego męża. Ja płakałam z radości, że pan zrozumiał swój błąd, gdy zadzwonił do męża. A teraz płaczę ze smutku. Mógłby pan - jako wrażliwy człowiek, za którego pan się podaje - powiedzieć zwyczajnie - przykro mi. Przykro mi, że oskarżałem Daukszewicza o transfobię, a wiedziałem, że niefortunny żart dotyczył obrzydliwych żartów Kaczyńkiego, przykro mi że starałem się zepsuć reputację człowieka, który całe swoje życie na nią pracował, przykro mi że brakuje mi empatii, żeby zadzwonić i zapytać - co przeżyliście - a byśmy opowiedzieli, że baliśmy się w tym czasie wchodzić do centrum handlowego na przykład, wreszcie przykro mi, że przez moje bezmyślne zachowanie mój kolega Krzysztof Daukszewicz stracił pracę, a dwóch następnych Kolegów, którzy widzieli co się dzieje przez ten miesiąc, bo byli w kraju, odeszli ze Szkła w geście solidarności. To ostatnia odpowiedź - naprawdę panie Jaconiu - niech się pan zajmie atakowaniem prawdziwych wrogów. Silniejszych od siebie, a nie tych, których łatwo uderzyć" - czytamy.

[pisownia oryginalna - przyp. red.]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.06.2023 17:30
Źródło: Facebook