Wyszkowski: Płk SB miał pilnować w Moskwie premiera Tuska, aby nie zrobił nic wbrew ludziom starego układu

"Gazeta Polska Codziennie" w środę relacjonuje kolejny odcinek serialu TVP "Reset", poświęcony wizycie premiera Donalda Tuska w Moskwie w 2008 r. Według autorów serialu "w składzie delegacji znalazł się niejaki Zbigniew Rzońca, były pułkownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa".
Pułkownik SB zamiast konstytucyjnego ministra
"Krótko przed wyjazdem na Kreml, Rzońca miał skutecznie wyłączyć z delegacji na rozmowy z Putinem konstytucyjnego ministra, którym był wtedy Cezary Grabarczyk i wstawić w to miejsce siebie" - pisze gazeta, przytaczając wypowiedź współautora serialu Sławomira Cenckiewicza.
"Rzońca w swojej karierze prowadził inwigilację na rzecz Moskwy m.in. w Paryżu, Watykanie czy w Brukseli" - informuje gazeta.
"Ten człowiek najprawdopodobniej pojechał tam (do Moskwy - PAP) przypilnować, aby Donald Tusk nie zrobił niczego wbrew ludziom starego układu" - ocenił w rozmowie z "GPC" były działacz antykomunistycznej opozycji Krzysztof Wyszkowski. (PAP)
„Szlag mnie trafia”. Narastające napięcia w koalicji. Minister nie przebiera w słowach

Kazik ujawnił, na kogo głosował. „Mniejsze zło”
"Jednooki wśród ślepców". Tuska ratuje tylko słabość koalicjantów
Rafał Woś: Rządzą nami ludzie pozbawieni ekonomicznej wyobraźni



