Spięcie między premierem a TVN24. Jest oświadczenie stacji

– Pewnie w tym miejscu TVN utnie moją wypowiedź… – mówił w niedzielę na Podlasiu premier Mateusz Morawiecki. Do jego słów odniosła się stacja TVN24.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / fot. Flickr.com / Piotr Drabik / (CC BY 2.0)

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki udał się w niedzielę do miejscowości Krynki w województwie podlaskim, aby wspólnie z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem sprawdzić gotowość służb do obrony Polski. Politycy PiS odpowiadali następnie na pytania dziennikarzy. Marta Abramczyk z TVN24 zapytała premiera, kto w tej chwili atakuje Polskę: UE czy Wschód?

– Dziękuję za to pytanie, ponieważ ono pozwoli mi przedstawić pewną fundamentalną różnicę. Ciekaw jestem czy TVN pokaże całą tę moją wypowiedź, czy utnie ją po kilku pierwszych zdaniach – powiedział szef rządu.

Morawiecki wskazał także na sprawę byłego burmistrza Bogatyni i działacza PiS Andrzeja G., na którym ciążą zarzuty. Jego zdaniem to pokazuje, że w PiS „nieprawidłowości są wyłapywane i piętnowane”.

– Tymczasem, to pewnie w tym miejscu TVN utnie moją wypowiedź… Tymczasem są prominentni działacze PO - jak Sławomir Nowak, pan Neuman, Gawłowski, pan Kwiatkowski, marszałek Grodzki. Jak ci wszyscy, którzy unikają za wszelką cenę wymiaru sprawiedliwości, boją się, chowają się za immunitetem. To pan Kwiatkowski i Gawłowski startowali jako niezależni senatorowie, ale PO nie wystawiła tam kontrkandydatów – stwierdził premier.

Oświadczenie TVN24

Do zarzutów o cenzurowanie wypowiedzi szefa polskiego rządu odniosła się stacja TVN24. Oświadczenie w tej sprawie przeczytał na antenie Radosław Mróz.

– Panie premierze, doskonale rozumiemy, że może pan nie lubić pytań, że pytania mogą się panu nie podobać, że z niektórymi pytaniami może pan się czuć niekomfortowo, ale może pan zobaczyć w TVN24, że cała pana wypowiedź została wyemitowana i wszyscy nasi widzowie mogli jej posłuchać. Nie wycinaliśmy pana wypowiedzi, mimo pana sugestii, a niektórzy, może także pan, znaleźć taką informację i przykład: wycinają serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy To tak, by było to jasne. Rolą TVN24 i wszystkich dziennikarzy i dziennikarek jest to, by takim ludziom jak pan, czyli ludziom sprawującym realną władzę, zadawać pytania. Chociaż, co rozumiemy, te pytania mogą się panu nie podobać – powiedział dziennikarz.


 

POLECANE
Gizela Jagielska znalazła nową pracę w Lubaniu. Przed szpitalem wybuchł protest z ostatniej chwili
Gizela Jagielska znalazła nową pracę w Lubaniu. Przed szpitalem wybuchł protest

Decyzja o zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej w Łużyckim Centrum Narodzin w Lubaniu wywołała falę sprzeciwu. Przed placówką odbyła się pikieta, a do dyrekcji trafiła petycja z żądaniem jej zwolnienia.

Czarzasty zyska, Polska straci tylko u nas
Czarzasty zyska, Polska straci

Komentarz marszałka Włodzimierza Czarzastego dotyczący propozycji poparcia Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla wywołał reakcję amerykańskiej dyplomacji i ożywił debatę o granicach polityki wewnętrznej w relacjach z USA. Sprawa pokazuje, jak krajowe kalkulacje polityczne mogą wpływać na pozycję Polski w kluczowych sojuszach międzynarodowych.

Rząd przeznaczył 2,5 mln zł na budowę... lodowiska wideo
Rząd przeznaczył 2,5 mln zł na budowę... lodowiska

Podkarpaccy politycy Koalicji Obywatelskiej nagrali krótki film, w którym chwalą się decyzją ministra sportu o przyznaniu 2,5 mln złotych na budowę lodowiska.

Koszmarny wypadek słynnej alpejki podczas przejazdu. Przerwano zawody z ostatniej chwili
Koszmarny wypadek słynnej alpejki podczas przejazdu. Przerwano zawody

Miał to być symbol powrotu i sportowej determinacji. Olimpijski start Lindsey Vonn zakończył się jednak dramatem, który wstrząsnął kibicami zgromadzonymi pod trasą zjazdu.

Radio Swoboda: Tortury w Azji Centralnej są powszechne i bezkarne z ostatniej chwili
Radio Swoboda: Tortury w Azji Centralnej są powszechne i bezkarne

W państwach Azji Centralnej wciąż powszechnie stosuje się tortury w aresztach, więzieniach czy na komisariatach; ofiary rzadko doczekują się sprawiedliwości, a władze zamiatają incydenty pod dywan — opisuje w swojej analizie portal Radia Swoboda.

Zamach na wiceszefa GRU w Moskwie. Nowe informacje z ostatniej chwili
Zamach na wiceszefa GRU w Moskwie. Nowe informacje

Mężczyzna podejrzany o próbę zabójstwa jednego z najważniejszych oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego został ujęty poza granicami kraju i ma zostać przekazany rosyjskim służbom.

Berliner Zeitung: Jeffrey Epstein może jeszcze żyć z ostatniej chwili
Berliner Zeitung: Jeffrey Epstein może jeszcze żyć

Plotki, że samobójstwo Epsteina w jego celi zostało sfingowane, były wcześniej uważane za prymitywną teorię internetową. Ale teraz wyszło na jaw, że jednym z ich roznosicieli był strażnik w więzieniu Epsteina. O sprawie informuje Berliner Zeitung.

Stagnacja zamiast wzrostu. Gospodarka Niemiec liczy gigantyczne straty pilne
Stagnacja zamiast wzrostu. Gospodarka Niemiec liczy gigantyczne straty

Niemiecka gospodarka od lat stoi w miejscu, a skala strat liczona jest w setkach miliardów euro. Według Instytutu Gospodarki Niemieckiej kraj zapłacił za serię globalnych kryzysów niemal bilion euro.

„Znikają nawet najlepsze małe porodówki” Wiadomości
„Znikają nawet najlepsze małe porodówki”

Nawet najwyżej ocenione przez kobiety porodówki są zamykane, bo przy obecnej demografii nie są w stanie się utrzymać – powiedziała PAP prezes Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz. Dodała, że żaden szpital powiatowy bez wsparcia nie utrzyma oddziału położniczego.

Rosyjscy żołnierze nie wjadą do Estonii. Tallin apeluje do UE z ostatniej chwili
Rosyjscy żołnierze nie wjadą do Estonii. Tallin apeluje do UE

Ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy, którzy brali udział w wojnie przeciwko Ukrainie, nie wjedzie do Estonii ani do strefy Schengen. Estoński rząd apeluje do innych państw Unii o podobne kroki.

REKLAMA

Spięcie między premierem a TVN24. Jest oświadczenie stacji

– Pewnie w tym miejscu TVN utnie moją wypowiedź… – mówił w niedzielę na Podlasiu premier Mateusz Morawiecki. Do jego słów odniosła się stacja TVN24.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / fot. Flickr.com / Piotr Drabik / (CC BY 2.0)

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki udał się w niedzielę do miejscowości Krynki w województwie podlaskim, aby wspólnie z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem sprawdzić gotowość służb do obrony Polski. Politycy PiS odpowiadali następnie na pytania dziennikarzy. Marta Abramczyk z TVN24 zapytała premiera, kto w tej chwili atakuje Polskę: UE czy Wschód?

– Dziękuję za to pytanie, ponieważ ono pozwoli mi przedstawić pewną fundamentalną różnicę. Ciekaw jestem czy TVN pokaże całą tę moją wypowiedź, czy utnie ją po kilku pierwszych zdaniach – powiedział szef rządu.

Morawiecki wskazał także na sprawę byłego burmistrza Bogatyni i działacza PiS Andrzeja G., na którym ciążą zarzuty. Jego zdaniem to pokazuje, że w PiS „nieprawidłowości są wyłapywane i piętnowane”.

– Tymczasem, to pewnie w tym miejscu TVN utnie moją wypowiedź… Tymczasem są prominentni działacze PO - jak Sławomir Nowak, pan Neuman, Gawłowski, pan Kwiatkowski, marszałek Grodzki. Jak ci wszyscy, którzy unikają za wszelką cenę wymiaru sprawiedliwości, boją się, chowają się za immunitetem. To pan Kwiatkowski i Gawłowski startowali jako niezależni senatorowie, ale PO nie wystawiła tam kontrkandydatów – stwierdził premier.

Oświadczenie TVN24

Do zarzutów o cenzurowanie wypowiedzi szefa polskiego rządu odniosła się stacja TVN24. Oświadczenie w tej sprawie przeczytał na antenie Radosław Mróz.

– Panie premierze, doskonale rozumiemy, że może pan nie lubić pytań, że pytania mogą się panu nie podobać, że z niektórymi pytaniami może pan się czuć niekomfortowo, ale może pan zobaczyć w TVN24, że cała pana wypowiedź została wyemitowana i wszyscy nasi widzowie mogli jej posłuchać. Nie wycinaliśmy pana wypowiedzi, mimo pana sugestii, a niektórzy, może także pan, znaleźć taką informację i przykład: wycinają serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy To tak, by było to jasne. Rolą TVN24 i wszystkich dziennikarzy i dziennikarek jest to, by takim ludziom jak pan, czyli ludziom sprawującym realną władzę, zadawać pytania. Chociaż, co rozumiemy, te pytania mogą się panu nie podobać – powiedział dziennikarz.



 

Polecane