Grzegorz Gołębiewski: Wysokie poparcie dla PiS to coś więcej niż ostrzeżenie dla opozycji i zagranicy

Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi.
/ YT, print screen
Sondaże opinii publicznej spowszedniały tak jak poranne espresso, ale bez nich, tak jak bez kawy na dzień dobry, nie da się żyć. Ciągle ekscytują świat polityki i mediów, wywołują lawinę mniej lub bardziej sensownych komentarzy. Ten ostatni, pracowni CBOS, ma jednak szczególne znacznie i tylko czekać jak pojawi się inny sondaż, wskazujący, że nad PiS wiszą jednak czarne chmury. Ale nie wiszą. 42% dla partii rządzącej pod koniec sierpnia (20% dla PO), przed zapowiadanym wszem i wobec końcem rządów Prawa i Sprawiedliwości we wrześniu, musiało wprawić w coś więcej niż zakłopotanie, tak zwaną ulicę i zagranicę. Ciężka praca posła Budki na plaży, Schetyna z „gitarą” u Owsiaka oraz bezwzględne i cyniczne wykorzystanie nawałnicy do ataku na rząd PiS na nic się nie zdały. Do tego jeszcze zagranica wspiera jak może partię Jarosława Kaczyńskiego. Bezprecedensowy atak prezydenta Macrona na Polskę tylko umocni pozycję PiS, podobnie jak kolejna fala zamachów terrorystycznych. Konsekwencja rządu procentuje: nie - dla nielegalnych imigrantów w Polsce. Tu PO nic już nie wykombinuje, może nawet zgodzić się z Prawem i Sprawiedliwością (jak sugeruje roztrzęsiony Sławomir Sierakowski), ale będzie to wyglądało niepoważnie, bo kto uwierzy dziś Grzegorzowi Schetynie w tej konkretnej sprawie? Będą co prawda jakieś potknięcia przy realizacji  reformy edukacji, ale tego nie da się uniknąć w sytuacji, gdy cała operacja dotyczy kilkuset tysięcy nauczycieli i milionów uczniów. Opozycja i wierne jej media już zadbają o to, żebyśmy dowiedzieli się o każdej poruszającej historii, jak to PiS niszczy polską edukację.      

Bo PiS, tak dla przypomnienia, niszczy wszystko: demokrację, drzewa, sądy, edukację, wolność, francuskie perfumy, Europę i cały świat. Biedny, zdesperowany poseł Borys Budka zrobiłby chyba już wszystko, żeby ten rząd obalić. Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi. Można dalej pompować emocje, tyle tylko, że utrzymać je w stanie wrzenia całymi miesiącami jest niezwykle trudno. Nawet sądy już nie pomogą w obaleniu rządu. Można powiedzieć, że po tym sondażu z opozycji zeszło powietrze. Tyle pracy na nic. Nie będzie więc łatwo we wrześniu wyprowadzić na ulice te setki tysięcy ludzi, choć dyrektywy z zagranicy płyną jasne: nie ma w Polsce miejsca na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest więc wykluczone, że w Platformie zaczną się co niektórzy łamać, ale nie chodzi tu oczywiście o senatora Rulewskiego. Skoro nie można światełkami pokonać Jarosława Kaczyńskiego, to może czas zacząć rozmawiać. O Nowoczesnej trudno cokolwiek powiedzieć, bo postawiła ostatnio na Piotra Misiło. To bardzo dobra koncepcja. Kurczy się N., rośnie, ale w przedziale od 5 do 8 procent poparcia. 42% dla PiS to nie jest przypadek, to coś znacznie poważniejszego niż tylko kolejne wyrywkowe badanie. To jest sygnał, że coraz więcej wyborców oczekuje przede wszystkim stabilizacji i spokoju społecznego, a awantura uliczna, nawet pod hasłami, które część z nich zdaje się popierać, nie wzbudza już takiego aplauzu.



Ten ostatni sondaż, czy szerzej całe to lipcowo – sierpniowe umocnienie się rządu Beaty Szydło i PiS, jest także złym sygnałem dla cichej, kanapowej jak na razie, opozycji po prawej stronie. Jest też sygnałem dla Andrzeja Dudy, że wyborcy, którzy na niego głosowali nie chcą żadnych rewolucji, chyba że rewolucji w wymiarze sprawiedliwości, który tak źle oceniają. Jeśli nowe ustawy sądowe będą zbyt dużym ukłonem w stronę opozycji i sędziów, Pałac Prezydencki wtedy przegra, a perspektywa drugiej kadencji obecnego prezydenta wcale nie będzie taka pewna, choć dziś nic na to nie wskazuje. Prawo i Sprawiedliwość mogłoby z powodzeniem mieć poparcie połowy wszystkich wyborców, ale dlaczego tak nie jest to wszyscy chyba wiedzą: komunikacja. Wysokie, stabilne notowania partii rządzącej są też ważnym sygnałem dla niej samej. Żadnych gwałtownych ruchów kadrowych (co już zapowiedziała Beata Szydło) oraz konsekwencja i stabilizowanie sytuacji politycznej w kraju poprzez realizację swojego programu. Czy opozycja i zagranica tego chcą czy nie, coraz więcej Polaków docenia wszystkie jasne strony rządów PiS, nawet jeśli część z nich nigdy nie zagłosowałaby na Prawo i Sprawiedliwość.                



*http://www.rp.pl/Polityka/170829385-Sondaz-CBOS-PiS---42-procent-PO---20-procent.html#ap-1
 

 

POLECANE
Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE z ostatniej chwili
Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE

Sejmowe komisje finansów i obrony narodowej negatywnie zaopiniowały w czwartek zgłoszone przez PiS poprawki do projektu ustawy wdrażającej program SAFE. Sejm nad projektem będzie głosować w piątek rano.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów z ostatniej chwili
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Podkreślił, że nowa ustawa była praktycznie taka sama jak ta, którą wcześniej zawetował i nie uwzględniono zgłaszanych zastrzeżeń. Zaprosił rząd do wspólnego przygotowania rozwiązań w tej sprawie.

Zajączkowska: PE przeciwko poprawce mówiącej, że tylko kobieta może zajść w ciążę z ostatniej chwili
Zajączkowska: PE przeciwko poprawce mówiącej, że tylko kobieta może zajść w ciążę

„Parlament Europejski właśnie zagłosował... PRZECIWKO poprawce stwierdzającej, że "Tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę" – poinformowała na Facebooku eurodeputowana Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja).

Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny wideo
Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny - poinformowała jego kancelaria. Ustawa była drugą w tej kadencji Sejmu, a w sumie - jak podliczono podczas prac parlamentarnych - dziewiątą próbą legislacyjną w tej sprawie.

KO, PSL i Lewica zablokowały zaskarżenie do TSUE tymczasowego stosowania umowy z Mercosur pilne
KO, PSL i Lewica zablokowały zaskarżenie do TSUE tymczasowego stosowania umowy z Mercosur

„KO, PSL i Lewica blokują pomysł zaskarżenia do TSUE decyzji Rady UE z 9 stycznia 2026 r. w sprawie tymczasowego stosowania umowy z krajami Mercosur” - poinformował na platformie X poseł Krzysztof Ciecióra.

Wyrok TSUE ws. WIBOR. Ekspert tłumaczy co oznacza dla kredytobiorców tylko u nas
Wyrok TSUE ws. WIBOR. Ekspert tłumaczy co oznacza dla kredytobiorców

12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-471/24 (PKO BP). Wbrew oczekiwaniom części środowisk procesowych, które zapowiadały prawne trzęsienie ziemi, orzeczenie okazało się raczej chłodnym uporządkowaniem podstawowych zasad niż zaproszeniem do masowego podważania kredytów opartych na WIBOR.

Szefowie KPRP i BBN rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy o SAFE z ostatniej chwili
Szefowie KPRP i BBN rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy o SAFE

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy dotyczącej programu SAFE - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Będą dotyczyć m.in. warunków udzielenia i spłaty pożyczki w ramach SAFE.

Jarosław Kaczyński: Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE

„Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE” - napisał na platformie X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Klub PiS składa poprawki do projektu ustawy o SAFE z ostatniej chwili
Klub PiS składa poprawki do projektu ustawy o SAFE

Podczas dyskusji plenarnej w Sejmie nad projektem ustawy wdrażający program SAFE poseł PiS Andrzej Śliwka złożył poprawki związane m.in. z kontrolą wydawania pieniędzy z programu; projekt wraca więc do komisji. W dyskusji minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że pożyczki nie będą spłacane z budżetu MON.

Belgijska policja zrobiła nalot na biura KE. W tle 900 mln euro gorące
Belgijska policja zrobiła nalot na biura KE. W tle 900 mln euro

Belgijska policja przeszukała w czwartek biura Komisji Europejskiej w związku z podejrzeniami zaistnienia nieprawidłowości podczas sprzedaży należących do niej 23 nieruchomości w 2024 roku państwowemu funduszowi majątkowemu Belgii (SFPIM) za 900 mln euro - podała AFP, powołując się na źródła.

REKLAMA

Grzegorz Gołębiewski: Wysokie poparcie dla PiS to coś więcej niż ostrzeżenie dla opozycji i zagranicy

Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi.
/ YT, print screen
Sondaże opinii publicznej spowszedniały tak jak poranne espresso, ale bez nich, tak jak bez kawy na dzień dobry, nie da się żyć. Ciągle ekscytują świat polityki i mediów, wywołują lawinę mniej lub bardziej sensownych komentarzy. Ten ostatni, pracowni CBOS, ma jednak szczególne znacznie i tylko czekać jak pojawi się inny sondaż, wskazujący, że nad PiS wiszą jednak czarne chmury. Ale nie wiszą. 42% dla partii rządzącej pod koniec sierpnia (20% dla PO), przed zapowiadanym wszem i wobec końcem rządów Prawa i Sprawiedliwości we wrześniu, musiało wprawić w coś więcej niż zakłopotanie, tak zwaną ulicę i zagranicę. Ciężka praca posła Budki na plaży, Schetyna z „gitarą” u Owsiaka oraz bezwzględne i cyniczne wykorzystanie nawałnicy do ataku na rząd PiS na nic się nie zdały. Do tego jeszcze zagranica wspiera jak może partię Jarosława Kaczyńskiego. Bezprecedensowy atak prezydenta Macrona na Polskę tylko umocni pozycję PiS, podobnie jak kolejna fala zamachów terrorystycznych. Konsekwencja rządu procentuje: nie - dla nielegalnych imigrantów w Polsce. Tu PO nic już nie wykombinuje, może nawet zgodzić się z Prawem i Sprawiedliwością (jak sugeruje roztrzęsiony Sławomir Sierakowski), ale będzie to wyglądało niepoważnie, bo kto uwierzy dziś Grzegorzowi Schetynie w tej konkretnej sprawie? Będą co prawda jakieś potknięcia przy realizacji  reformy edukacji, ale tego nie da się uniknąć w sytuacji, gdy cała operacja dotyczy kilkuset tysięcy nauczycieli i milionów uczniów. Opozycja i wierne jej media już zadbają o to, żebyśmy dowiedzieli się o każdej poruszającej historii, jak to PiS niszczy polską edukację.      

Bo PiS, tak dla przypomnienia, niszczy wszystko: demokrację, drzewa, sądy, edukację, wolność, francuskie perfumy, Europę i cały świat. Biedny, zdesperowany poseł Borys Budka zrobiłby chyba już wszystko, żeby ten rząd obalić. Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi. Można dalej pompować emocje, tyle tylko, że utrzymać je w stanie wrzenia całymi miesiącami jest niezwykle trudno. Nawet sądy już nie pomogą w obaleniu rządu. Można powiedzieć, że po tym sondażu z opozycji zeszło powietrze. Tyle pracy na nic. Nie będzie więc łatwo we wrześniu wyprowadzić na ulice te setki tysięcy ludzi, choć dyrektywy z zagranicy płyną jasne: nie ma w Polsce miejsca na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest więc wykluczone, że w Platformie zaczną się co niektórzy łamać, ale nie chodzi tu oczywiście o senatora Rulewskiego. Skoro nie można światełkami pokonać Jarosława Kaczyńskiego, to może czas zacząć rozmawiać. O Nowoczesnej trudno cokolwiek powiedzieć, bo postawiła ostatnio na Piotra Misiło. To bardzo dobra koncepcja. Kurczy się N., rośnie, ale w przedziale od 5 do 8 procent poparcia. 42% dla PiS to nie jest przypadek, to coś znacznie poważniejszego niż tylko kolejne wyrywkowe badanie. To jest sygnał, że coraz więcej wyborców oczekuje przede wszystkim stabilizacji i spokoju społecznego, a awantura uliczna, nawet pod hasłami, które część z nich zdaje się popierać, nie wzbudza już takiego aplauzu.



Ten ostatni sondaż, czy szerzej całe to lipcowo – sierpniowe umocnienie się rządu Beaty Szydło i PiS, jest także złym sygnałem dla cichej, kanapowej jak na razie, opozycji po prawej stronie. Jest też sygnałem dla Andrzeja Dudy, że wyborcy, którzy na niego głosowali nie chcą żadnych rewolucji, chyba że rewolucji w wymiarze sprawiedliwości, który tak źle oceniają. Jeśli nowe ustawy sądowe będą zbyt dużym ukłonem w stronę opozycji i sędziów, Pałac Prezydencki wtedy przegra, a perspektywa drugiej kadencji obecnego prezydenta wcale nie będzie taka pewna, choć dziś nic na to nie wskazuje. Prawo i Sprawiedliwość mogłoby z powodzeniem mieć poparcie połowy wszystkich wyborców, ale dlaczego tak nie jest to wszyscy chyba wiedzą: komunikacja. Wysokie, stabilne notowania partii rządzącej są też ważnym sygnałem dla niej samej. Żadnych gwałtownych ruchów kadrowych (co już zapowiedziała Beata Szydło) oraz konsekwencja i stabilizowanie sytuacji politycznej w kraju poprzez realizację swojego programu. Czy opozycja i zagranica tego chcą czy nie, coraz więcej Polaków docenia wszystkie jasne strony rządów PiS, nawet jeśli część z nich nigdy nie zagłosowałaby na Prawo i Sprawiedliwość.                



*http://www.rp.pl/Polityka/170829385-Sondaz-CBOS-PiS---42-procent-PO---20-procent.html#ap-1
 


 

Polecane