Szukaj
Konto

Kompromitacja dziennikarki TVN24 w programie na żywo. Konsternacja ministra [WIDEO]

20.07.2023 13:55
Kompromitacja dziennikarki TVN24 w programie na żywo. Konsternacja ministra [WIDEO]
Źródło: screen video TVN24
Komentarzy: 0
Gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24 był w czwartek minister bez teki Henryk Kowalczyk. Podczas rozmowy dziennikarka Agata Adamek wygłosiła zaskakującą uwagę nt. działań policji.

Rozmowa dotyczyła sprawy pani Joanny przedstawionej we wtorkowym reportażu "Faktów" w TVN24. Spore kontrowersje wzbudziły działania funkcjonariuszy policji w jednym z krakowskich szpitali wobec kobiety, która trafiła na tamtejszy SOR po zażyciu tabletki poronnej. Pani Joanna twierdzi, że została "bardzo ostro" potraktowana przez funkcjonariuszy; powiedziała również, że w pewnym momencie policjantki kazały jej rozebrać się do naga. Policja z kolei informuje, że "interwencja nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę o możliwej próbie samobójczej pacjentki i przyjęciu przez nią substancji niewiadomego pochodzenia".

Zaskakująca hipoteza dziennikarki TVN24

Ja mam poczucie, że żadna kobieta w Polsce, a również mężczyzna, chyba nie chce żeby policjanci zajmowali się ratowaniem ich życia

- powiedziała dziennikarka, wywołując konsternację u ministra Kowalczyka.

Raczej chyba policjanci są od czego innego

- dodała redaktor. Wówczas minister stanowczo odpowiedział.

No a ja myślę, że są od ratowania życia pani redaktor

- wskazał Henryk Kowalczyk.

"Ta sprawa jest wykorzystywana do celów politycznych"

Wielkie zdziwienie, że ta dyskusja wybucha po trzech miesiącach. Widać, że jest wykorzystywana do celów politycznych. Tylko i wyłącznie. (...) Wiązanie tego z przestępstwem, z prawem aborcyjnym, jest absolutnie wykorzystywaniem tego do celów politycznych

- mówił minister. Podkreślił, że co do działania policji i tego, na ile ta policja przeciwdziałała samobójstwu i czy nie przekroczyła swoich uprawnień, to "przyjdzie czas na wyjaśnienia".

Z powodu ludzkiej wrażliwości ja bym na ten temat nie mówił. Nie tak publicznie, jak to się dzieje w tej chwili (...) Pani Joanna teraz skrzywdzona jest poczwórnie, po tym opowiadaniu, stygmatyzowana przez dziennikarzy, przez opozycję

- podsumował Henryk Kowalczyk.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.07.2023 13:55
Źródło: tvn24.pl