Przemysław Waingertner dla "TS": Droga do politycznego piekła
06.09.2017 10:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W 34 numerze „TS” opublikowaliśmy tekst pt. „PiS-u siedem grzechów głównych”. Dziś kolej na podsumowanie dotychczasowych działań partii opozycyjnych.
Przemysław Waingertner
W demokracji nagrodą za zdobycie bezwzględnej większości parlamentarnej (wspieranej do tego przez własnego prezydenta) jest rządzenie bez potrzeby oglądania się na opozycję. Przekleństwem - bycie pod ostrzałem wszystkich pozostałych partii oraz związanych z nimi środowisk i mediów, czyhających na najmniejsze błędy (bądź kreujących takie, których nie było!), wykorzystujących je propagandowo i dążących bez pardonu do obrzydzenia elektoratowi obozu władzy. Po dwóch latach samodzielnych rządów sondażowe poparcie dla PiS wzrosło, a dla totalnej opozycji, wspieranej przez medialne koncerny, tytuły prasowe i stacje telewizyjne, wreszcie zagranicę, zmalało - do tego przy wzroście deklarowanej frekwencji wyborczej! PiS nie jest bezbłędny, a radykalne reformy narażają go na permanentną krytykę wpływowych obrońców status quo. Wzmocnienie się w tych warunkach obozu rządzącego jest nie tylko efektem dotrzymywania przezeń obietnic wyborczych, ale także zgoła nieoczekiwanego wsparcia ze strony totalnej opozycji, której samobójcze - żenujące, histeryczne, chaotyczne i nieskuteczne - działania sprawiają wręcz wrażenie politycznego masochizmu. Drogę do politycznego piekła parlamentarnej marginalizacji toruje jej też uporczywe trwanie w poniższych siedmiu grzechach głównych.
Bezprogramowa negacja
Można popierać lub krytykować wypracowywany przez lata przy współpracy z ekspertami (choćby podczas serii konferencji Polska Wielki Projekt) program PiS. Jednak jego istnienie i wieloaspektowość, wyrażająca się w propozycjach 500+, obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia pensji minimalnej, likwidacji gimnazjów, usprawnienia pracy prokuratury i sądownictwa, dozbrojenia i rozbudowy armii, projektu Międzymorza, wreszcie odmowy przyjęcia muzułmańskich imigrantów, nie podlega dyskusji. W zestawieniu z nim programy totalnej opozycji wypadają katastrofalnie. Balansująca na granicy parlamentarnego niebytu Nowoczesna serwuje nieświeży (i ubogi!) zestaw ogólnikowych haseł sprzed ćwierćwiecza, zaczerpnięty z menu Balcerowicza, który dziś po prostu irytuje…

W demokracji nagrodą za zdobycie bezwzględnej większości parlamentarnej (wspieranej do tego przez własnego prezydenta) jest rządzenie bez potrzeby oglądania się na opozycję. Przekleństwem - bycie pod ostrzałem wszystkich pozostałych partii oraz związanych z nimi środowisk i mediów, czyhających na najmniejsze błędy (bądź kreujących takie, których nie było!), wykorzystujących je propagandowo i dążących bez pardonu do obrzydzenia elektoratowi obozu władzy. Po dwóch latach samodzielnych rządów sondażowe poparcie dla PiS wzrosło, a dla totalnej opozycji, wspieranej przez medialne koncerny, tytuły prasowe i stacje telewizyjne, wreszcie zagranicę, zmalało - do tego przy wzroście deklarowanej frekwencji wyborczej! PiS nie jest bezbłędny, a radykalne reformy narażają go na permanentną krytykę wpływowych obrońców status quo. Wzmocnienie się w tych warunkach obozu rządzącego jest nie tylko efektem dotrzymywania przezeń obietnic wyborczych, ale także zgoła nieoczekiwanego wsparcia ze strony totalnej opozycji, której samobójcze - żenujące, histeryczne, chaotyczne i nieskuteczne - działania sprawiają wręcz wrażenie politycznego masochizmu. Drogę do politycznego piekła parlamentarnej marginalizacji toruje jej też uporczywe trwanie w poniższych siedmiu grzechach głównych.
Bezprogramowa negacja
Można popierać lub krytykować wypracowywany przez lata przy współpracy z ekspertami (choćby podczas serii konferencji Polska Wielki Projekt) program PiS. Jednak jego istnienie i wieloaspektowość, wyrażająca się w propozycjach 500+, obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia pensji minimalnej, likwidacji gimnazjów, usprawnienia pracy prokuratury i sądownictwa, dozbrojenia i rozbudowy armii, projektu Międzymorza, wreszcie odmowy przyjęcia muzułmańskich imigrantów, nie podlega dyskusji. W zestawieniu z nim programy totalnej opozycji wypadają katastrofalnie. Balansująca na granicy parlamentarnego niebytu Nowoczesna serwuje nieświeży (i ubogi!) zestaw ogólnikowych haseł sprzed ćwierćwiecza, zaczerpnięty z menu Balcerowicza, który dziś po prostu irytuje…


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.09.2017 10:00
Tagesschau: „Narracja Czarnka jest antyniemiecka”. Zaskakująca reakcja niemieckiego internauty
08.03.2026 11:11

Komentarzy: 0
Portal Tagesschau odnotował sobotnią konwencję Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, podczas której prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił prof. Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera. Reakcja niemieckiego internauty może zaskakiwać władze w Berlinie.
Czytaj więcej
Ostre starcie Beaty Kempy z Radosławem Sikorskim. „Zrobiliście kobietom Afganistan”
08.03.2026 10:16

Komentarzy: 0
Do ostrej wymiany zdań doszło na platformie X między ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim (KO) a europoseł Beatą Kempą (PiS). Wszystko zaczęło się od wpisu szefa MSZ na temat prof. Przemysława Czarnka.
Czytaj więcej
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS
07.03.2026 17:15
Przemysław Czarnek: Mam być maszynistą, a prezes Kaczyński kierownikiem pociągu
07.03.2026 15:31

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek podkreślił w sobotę w Krakowie, że partia wsiada do znakomicie naoliwionego pociągu szybkich prędkości, po to, żeby wybrać dla Polski. Dodał, że ma być maszynistą tego pociągu, a prezes Jarosław Kaczyński kierownikiem.
Czytaj więcej
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Lawina komentarzy
07.03.2026 15:28

