Szukaj
Konto

Według sądu dziennikarka „Wyborczej” podała „zmyślony stan faktyczny”

06.09.2023 16:06
Warszawa, siedziba "Gazety Wyborczej"
Źródło: Adrian Grycuk - Wikipedia /CC BY-SA 3.0
Komentarzy: 0
„Dziennikarka Gazety Wyborczej Katarzyna Włodkowska podała opinii publicznej zmyślony stan faktyczny” – przekazała sędzia Aleksandra Kaczmarek z IV Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Gdańsku w pisemnym uzasadnieniu wyroku na Stefana W. O sprawie pisze serwis Press.pl.

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" jest autorką reportażu opublikowanego w styczniu 2020 roku pt.: "Posiedzę dwa lata i wyjdę".

Portal tvp.ino przypomina, że "w tekście przywołała wypowiedzi informatora, z których wynika, że morderstwo mogło zostać zaplanowane, a Stefan W. miał być wszystkiego świadomy".

Według sądu dziennikarka "Wyborczej" podała "zmyślony stan faktyczny"

Tekstowi Włodkowskiej uwagę poświęcił Sąd Okręgowy w Gdańsku, który wydał wyrok w sprawie mordercy Adamowicza - informuje Press.pl.

W uzasadnieniu sądu sporządzonym przez sędzię Aleksandrę Kaczmarek wskazano, że "autorka przedstawiła w nim uzyskane od rzekomego znajomego Stefana W. informacje, zgodnie z którymi oskarżony, w grudniu 2018 r., spotkał się z mężczyznami ze świata przestępczego Warszawy, poruszającymi się samochodem marki Audi, którzy mieli zlecić mu zabójstwo Pawła Adamowicza".

W ocenie sądu zarówno treść ww. artykułu prasowego, jak i tłumaczeń Katarzyny Włodkowskiej, dlaczego pomimo prawomocnego zwolnienia jej przez sąd z tajemnicy dziennikarskiej nie chciała odpowiedzieć na zadawane jej pytania, były nieprawdziwe

- dodano.

Zdaniem sądu "Katarzyna Włodkowska podała opinii publicznej zmyślony stan faktyczny, aby na tak nośnym, interesującym ówcześnie wydarzeniu zbudować kapitał popularności. Ani zasady logiki, ani materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie potwierdziły bowiem jej wersji".

Należy jeszcze raz podkreślić, że wersja, którą świadek zaprezentowała w swoim artykule i którą również próbował przeforsować swego czasu oskarżony, nie została uznana za wiarygodną. W istocie cały materiał dowodowy odnoszący się do pobudek Stefana W. jej przeczył

- napisała sędzia Aleksandra Kaczmarek w uzasadnieniu, które cytuje Press.pl.

Press.pl informuje także, że dziennikarka "Wyborczej" nie odpowiedziała na prośbę o komentarz w tej sprawie.

Serwis przypomina, że jej tekst był nominowany do nagrody Grand Press w 2020 roku w kategorii Reportaż prasowy/internetowy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.09.2023 16:06
Źródło: press.pl, tvp.info