Szukaj
Konto

Rosyjski opozycjonista: Zełenski nie jest bogiem

Wołodymyr Zełenski
Źródło: PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL
Komentarzy: 0
– Wołodymyr Zełenski nie jest bogiem. To zwyczajny człowiek, który myśli racjonalnie oraz podchodzi do niektórych spraw emocjonalnie – mówi w rozmowie z portalem money.pl rosyjski opozycjonista prof. Władimir Ponomariow i dodaje, że wobec prezydenta Ukrainy trzeba mieć „pełną wyrozumiałość”.

W rozmowie prof. Ponomariow podkreśla, że nie sądzi, by ostatnie spory Polski z Ukrainą oznaczały koniec przyjaźni między krajami.

Gdy wojna trwa krótko, to można wszystko jej podporządkować. Obecna trwa ponad 570 dni, więc zaczynają pojawiać się problemy ekonomiczne

- wskazał opozycjonista i dodał, że problemu z ukraińskim zbożem Polska sama nie jest w stanie rozwiązać, dlatego "wszystkie zainteresowane państwa muszą usiąść przy stole i porozmawiać", by znaleźć rozwiązanie na poziomie unijnym.

"Nie daj Boże"

Profesor zapytany, czy w związku z zapowiedziami ukraińskiego rządu o nałożeniu embarga na polskie owoce i warzywa czeka nas ewentualna wojna ekonomiczna, odparł:

Nie daj Boże. Wszyscy powinni pamiętać, że naszym głównym wrogiem jest totalitarna putinowska Rosja. Jeżeli do głosu dojdą siły, które mogą zepsuć jedność powstałą między Ukrainą, Polską i Europą, to nie wygramy. Wierzę w mądrość polityków. Wojna ekonomiczna pomiędzy państwami oraz producentami jest korzystna jedynie dla reżimu Putina

- zapewnił Ponomariow.

Zapytany o politykę Ukrainy, która w ostatnim czasie niewątpliwie usiłuje uzyskać przychylność Berlina, oznajmił, że choć Niemcy są największym mocarstwem ekonomicznym w Europie, to sami nie udźwigną odbudowy Ukrainy po wojnie.

Muszą wziąć w tym udział polskie i amerykańskie firmy. Polska jest czołowym krajem Europy Wschodniej i musi odegrać tu kluczową rolę. Nie chodzi jednak tylko o biznes, a o transformację całej Ukrainy

- podkreślił opozycjonista.

"Zełenski nie jest bogiem"

Profesora zapytano o słowa Wołodymyra Zełenskiego wypowiedziane na forum ONZ. Ukraiński przywódca powiedział, że "niektórym z naszych przyjaciół w Europie wydaje się, że grają na siebie, a w rzeczywistości pomagają przygotować scenę dla aktora z Moskwy". Nikt nie ma wątpliwości, że był to przytyk skierowany w stronę Polski.

Wołodymyr Zełenski nie jest bogiem. To zwyczajny człowiek, który myśli racjonalnie oraz podchodzi do niektórych spraw emocjonalnie, zwłaszcza gdy z jego punktu widzenia nie pomaga się Ukrainie. Trzeba mieć pełną wyrozumiałość

- skomentował prof. Ponomariow. Dodał jednak, że każdy polityk na takim szczeblu musi panować nad emocjami i ważyć słowa.

Ale proszę, niech pan będzie wyrozumiały dla prezydenta Zełenskiego. Od półtora roku żyje w stanie pełnego napięcia. Co jakiś czas przyjeżdża do Warszawy z Kijowa mój syn i widzę, w jakim jest stanie. Nad Kijowem regularnie latają pociski i trudno to wytrzymać

- oznajmił profesor. Na zakończenie dodał, że wierzy, iż zawsze można znaleźć rozwiązanie w sporze między sojusznikami.

Może nie od razu, ale w końcu zostanie wypracowane. Bo jak Putin wygra, to nie będzie Europy

- podsumował rosyjski opozycjonista.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2023 11:25
Źródło: money.pl