Szukaj
Konto

Zabójstwo 6-latka w Gdyni. Są nowe informacje

22.10.2023 16:40
Gdynia. Obława na Grzegorza Borysa
Źródło: fot. PAP/Adam Warżawa
Komentarzy: 0
Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że 6-latek, zamordowany w Gdyni, zginął w wyniku rany ciętej szyi. W dalszym ciągu trwa obława na podejrzanego o zabójstwo 44-letniego Grzegorza Borysa.

Informacje o wstępnych wynikach sekcji zwłok przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.

- Ze wstępnych ustaleń biegłego wynika, że przyczyną śmierci dziecka był wstrząs krwotoczny, współistniejący z niedotlenieniem mózgu, w wyniku masywnego krwotoku z uszkodzonych dużych naczyń krwionośnych w obrębie rozległej rany ciętej szyi - poinformowała.

Policja w dalszym ciągu prowadzi obławę na 44-letniego Grzegorza Borysa, który jest podejrzany o dokonanie zbrodni.

W sobotę prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu mężczyźnie zarzutu przestępstwa z art. 148 par. 2 pkt 1 kk, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Skierowano również wniosek do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.

CZYTAJ TAKŻE: Policja publikuje nowe zdjęcia i nagranie z wizerunkiem Grzegorza Borysa

Grzegorz Borys poszukiwany

Grzegorz Borys jest poszukiwany listem gończym na terenie całego kraju.

W niedzielę w godzinach popołudniowych Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku opublikowała w mediach społecznościowych nowe zdjęcia i nagranie z wizerunkiem 44-letniego Grzegorza Borysa.

- Trwają poszukiwania Grzegorza Borysa, 44-latka podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Publikujemy jego nowe zdjęcia. Jest to najbardziej aktualny wizerunek mężczyzny zabezpieczony przez policjantów. Mężczyzna może być podobnie lub tak samo ubrany - informuje pomorska policja.

- W przypadku uzyskania informacji na temat miejsca pobytu mężczyzny prosimy o niezwłoczny kontakt z Komendą Miejską Policji w Gdyni 47 74 21 222 (oficer dyżurny jednostki) lub na numer alarmowy 112 - podano we wpisie na portalu Facebook

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.10.2023 16:40
Źródło: PAP