Protest pracowników DPS-u w Bielsku-Białej

Pracownicy Domu Pomocy Społecznej dla Przewlekle Chorych w Bielsku-Białej - opiekunki, pokojowe, rehabilitanci, terapeuci, pracownicy kuchni, pralni i inni - zapewniają stałą opiekę osobom przewlekle chorym. Ich podopieczni wymagają szczególnego zainteresowania, pomocy w codziennym, podstawowym funkcjonowaniu. "Na co dzień stykamy się z szeregiem chorób, w tym chorób psychicznych, zakaźnych, a tym samym narażamy się na wcześniejsze wypalenie zawodowe, możliwość zarażenia. Większość z nas pracuje w systemie 12-godzinnym, zapewniając ciągłość opieki również w niedziele i święta, bez dodatkowego wynagrodzenia i premii" - czytamy w piśmie, które związkowcy przesłali do podbeskidzkiego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność".
Braki kadrowe
Reprezentanci załogi komorowickiego DPS-u podkreślają, że od kilku lat pracownicy wykonują swoje obowiązki w okrojonym składzie, ponieważ bardzo niskie wynagrodzenie zniechęca kolejne osoby do podjęcia zatrudnienia w DPS. - Braki kadrowe sprawiają, że ilość wykonywanej pracy jest ponad nasze siły i możliwości zarówno fizyczne, jak i psychiczne - podkreśla Wiesława Maciejowska, przewodnicząca Solidarności w komorowickim DPS-ie.
Protest
W czerwcu br. Solidarność wystąpiła do dyrekcji DPS z postulatem zwiększenia od 1 lipca 2023 r. wynagrodzenia o 1500 zł brutto. DPS nie posiada samodzielnego budżetu: pieniądze m.in. na wynagrodzenie pochodzą z kasy miasta Bielsko-Biała. Do chwili obecnej załoga nie otrzymała podwyżek i dlatego zapadła decyzja o rozpoczęciu akcji protestacyjnej.

Piotr Duda spotkał się z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

"Nie bądźmy bierni". Solidarność organizuje manifestację pod Łódzkim Urzędem Wojewódzkim

Głodówka w Solino. Jeden z pracowników trafił do szpitala

Dariusz Brzęczek: W województwie opolskim tylko przemysł gwarantuje bezrobocie na niższym poziomie

Trudna sytuacja w Zakładach Chemicznych “Police”. Związkowcy podnoszą alarm
