loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Kazimierz Paczesny: Po co komu islamscy migranci?
Opublikowano dnia 13.09.2017 13:08
Dla arabskich szejków fala migracyjna, oparta o rzesze młodych mężczyzn to kolejna po islamizacji środkowej Afryki ,,misja” szerząca kult Mahometa. Dla środowisk katolickich daleko idące zagrożenie chrześcijaństwa Europy Zachodniej. Czy jednak na pewno idzie ,,tylko” o religię i ręce do pracy dla Niemiec i Francji? Przecież zarówno chrześcijaństwo jak i tradycje antyku na Zachodzie w zasadzie już nie funkcjonują. Kościoły świecą pustkami, są burzone albo zmieniane na obiekty świeckie, jak muzea czy sklepy. Słynna sentencja Cycerona ,,rodzimy się i umieramy dla ojczyzny” została zastąpiona sloganem rodzaju ,,róbta co chceta”. O co zatem chodzi? Bo raczej nie o brak środków do ochrony granic czy naiwność kanclerz Merkel lub nieposiadającego matury przez pijaństwo Martina Schulza.

screen YT
Czytelną podpowiedź uzyskamy po spojrzeniu na oficjalny dokument Komisji Europejskiej jakim niedawno szafował Jean Claude Juncker: ,,Białą Księgę o przyszłości Europy”. Nie odnajdziemy tam ani żadnego aktu prawnego, jak konstytucje czy jakiś traktat, oczywiście nie znajdziemy Biblii czy Koranu, a jedynie króciutki ,,Manifest z Ventotene”. Stworzony przez trzech komunistów włoskich w więzieniu na wyspie Ventotene dokumencik, dziś kojarzony jest przede wszystkim z Altiero Spinellim, z uwagi na nieprzypadkowe nazwanie jednej z europejskich organizacji ,,grupą Spinelli” (oficjalna strona: spinelligropu.eu), do której należą m.in. Róża Thun und Hohenstein, Danuta Hübner i Jerzy Buzek. Sam manifest podważa istnienie europejskich narodów, nie mówiąc już o państwach. Dla osób wykształconych w PRL czy interesujących się pracami Marksa i Engelsa i innych myślicieli komunistycznych powiem, że w odróżnieniu od Lenina ,,Manifest” traktuje o konieczności likwidacji, zmiany ,,nadbudowy”, nie zaś ,,bazy”. Uproszczając, zaprowadzenie komunizmu musi zostać oparte nie o krwawą rewolucję proletariacką a rewolucję kulturową. U Lenina kultura, w tym religia, miała ulec zmianie na skutek odsunięcia od władzy inteligencji i burżuazji, zaś u Spinelliego i jego towarzyszy ,,nowa elita” zostanie wykształcona na skutek przemian kulturowych. Żeby do zmian kulturowych mogło dojść należy zlikwidować ,,stary porządek”. Jest to zatem czysto komunistyczny wywód i  jeśli dalej będzie lekceważony jak myśli komunistów carskiej Rosji, czy spisany również w więzieniu przez innego socjalistę ,,Mein Kampf” może dojść do jeszcze jednej tragedii. Pomimo jak najlepszych chęci. Co zaś ,,starego porządku” do jego likwidacji zniszczyć należy poczucie religii, tradycji i państwowości i utworzyć Związek Europejski. Jak pisałem poczucie religii i tradycji Europy Zachodniej już w zasadzie nie funkcjonuje, a utworzenie narodu europejskiego, swoiście pojętego multi-kulti działo się na naszych oczach. Działo, bo w sensie politycznym Francja zależy już od głosu muzułmanów. Czy nie dzięki nim V Republika rządzona jest przez E. Macrona? Sam przyrost naturalny muzułmanów daje podstawy pod wniosek że za kilka pokoleń to ludność pochodzenia romańskiego będzie nad Sekwaną mniejszością, podobnie germańska nad Tamizą i Renem.  Po co zatem jeszcze ściągać migrantów? Pole spekulacji. Słyszałem o osłabieniu Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki przez Izrael lub Iran, o działaniach Moskwy osłabiających Europę. Moją uwagę skupił jednak pomysł zajrzenia na karty historii, zwłaszcza politycznych nadziei związanych z islamem i słów komisarza EU Federici Mogherini jakoby islam był przyszłością Europy. Nadziei zawiedzionych, bo choćby podczas I Wojny Światowej Berlin liczył na kierowany przez sułtana tureckiego dżihad z którego pod panowaniem cara (przeciwnika sułtana na Kaukazie i na Bałkanach) nie dość, że nic nie wyszło, to jeszcze słynna misja Brytyjczyka ,,Lawrencea z Arabii” zaangażowała armię sułtana na południu. Można by dużo pisać o fikcji znajomości religii Mahometa, o takiji. Ale lepiej spójrzmy na znane nam z kart sienkiewiczowskiej opowieści sudańskie Powstanie Mahdiego. Mahdi bowiem to osoba, która można spróbować nazwać islamskim mesjaszem, ukrytym potomkiem Mahometa, który powiedzie swoich wyznawców do chwały. Jeśli uwzględnić obraz islamu jako totalnie regulującego życie jednostki (nawet którą nogę stawiać jako pierwszą, czy którą ręką pomagać sobie w toalecie) perspektywa postawienia się w roli Mahdiego zdaje się interesująca. Bez wchodzenia na pole teorii spiskowych przypomnijmy, że próba politycznego wykorzystania źle zrozumianego islamu przez Niemcy sprzed stu lat dała w konsekwencji władzę nad Arabią związanym z wahabitami (skrajny odłam) Saudom. Z tym, że było to daleko od Europy a i tak sponsoring terroryzmu i indoktrynacji daje się nam we znaki po dziś dzień. Skąd ostrzeżenie przed płytkim, nieprawdziwym obrazem islamu i skutkami podjętych w błędzie działań musi wybrzmieć w sposób zdecydowany. Kantowskie ,,każdy ma swoją prawdę” sprawdza się tylko w teorii filozofii, w życiu a zwłaszcza polityce prawda jest jedna i źle rozpoznana prowadzi zwykle do opłakanych konsekwencji. Do cierpień, łez i upadku całych cywilizacji. Nawet komunista Spinelli (w śmieszny sposób wyróżniony na liście komunistów, więźniów Ventotene określeniem ,,europejski federalista”) pisał o zjednoczonej Europie. Europie, która choć ,,zjednoczona” dalej pozostaje kształtowana myślą wyrosłą z kultury antyku, choćby źle zrozumiałej i wypaczonej. Nie zaś kolejnej post-romańskiej prowincji islamu z dominującą rolą zjawisk którym Spinelli się sprzeciwiał: (arabskiemu) nacjonalizmowi, (islamskiej) religii, homogeniczności i ograniczeniu roli jednostki do posłusznego muzułmanina. O znaczeniu kobiet czy homoseksualistów nie mówiąc. Zanim zatem ktokolwiek zechce posługiwać się islamem jako narzędziem niech spojrzy na bogate niegdyś i tolerancyjne, chrześcijańskie Egipt, Syrię, Afrykę Północną. Sprowadzone za sprawa Koranu do arabskiego średniowiecza, ledwo uczące się osiągnięć cywilizacyjnych arabskie prowincje, gdzie wolnomyślicielom odcinano głowy a kobiety kamienowano. Bo jak mawiał cytowany już, a odrzucony przez Zachód Cyceron: ,,jeśli się nie zna historii, pozostaje się zawsze dzieckiem”.

Kazimierz Paczesny
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer

Bo jesteś zmęczona
Nawet tak banalny powód może być przyczyną odebrania dzieci rodzicom przez norweski urząd ds. ochrony dzieci. Pokazuje to wyraźnie, że nie o dobro najmłodszych tutaj chodzi. Barnevernet jest dochodowym przedsięwzięciem, na którym rodziny zastępcze mogą zarobić nawet milion koron norweskich rocznie.

Grillowanie Polski
Zapowiedź nacisków Komisji Europejskiej na rząd premier Beaty Szydło w sprawie wieku emerytalnego odbiła się szerokim echem. Groźby KE są tym bardziej absurdalne, iż Polska jest jednym z wielu krajów UE, gdzie kobiety przechodzą na emeryturę wcześniej. Kilka tysięcy osób wyszło więc na ulice protestować. – Jeśli będzie taka potrzeba, pojedziemy do Brukseli – zapowiada szef Solidarności, Piotr Duda.

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 39/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wideoczat z por.Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Wlamywaczka sprzątaczka
Do tej pory nie odnotowano przypadku złodzieja, który gruntownie posprzątałby okradziony przez siebie lokal.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Po wczorajszych wyborach Niemcy te same, ale nie takie same
Po raz czwarty z rzędu koalicja CDU-CSU pod wodzą kanclerz Angeli Merkel wygrała wczorajsze wybory parlamentarne w Niemczech, choć jak wynika ze wstępnych ich wyników jest to zwycięstwo gorzkie z poparciem na poziomie 32,5% w sytuacji, kiedy 4 lata temu ten wynik wynosił aż 41,5%.
avatar
Kazimierz
Paczesny

Kazimierz Paczesny: Śmierć Żółkiewskiego?
Marian Hemar pisał: ,,wszędzie gdzie walczący pada Twarzą do wroga – jest pole Cecory!”. I to prawda. Przez stulecia powtarza się obraz Bitwy Cecorskiej – której kolejną rocznicę akurat obchodzimy – kiedy obawiający się sądu ,,spiskowcy” wszczynają ucieczkę, sieją panikę, a tylko nieliczni dają przykład jak należy postępować aby cały obóz nie zginął. Jak Stanisław Żółkiewski.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.