„Burdel” na niemieckim uniwersytecie: Studenci z Niemiec domagają się seksu w toaletach

Studenci z Augsburga domagają się możliwości uprawiania seksu w toaletach: chcą, by ich uniwersytet zamontował „glory holes”, czyli specjalne otwory w ścianach kabin, służące do intymnych przeżyć. Dziury mają być dostępne także dla niepełnosprawnych, a ich zadaniem jest rzekomo walka z wykluczeniami i „heteronormatywnością”.
Lampa. Ilustracja poglądowa
Lampa. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

Wiadomo, że życie pisze najlepsze żarty, ale te już napisane czasem trudno przenieść na papier, nawet cyfrowy. Ten przecież wszystko niby zniesie, ale czy wszystko zniesie też Czytelnik? Może jednak niektóre tematy są zbyt absurdalne lub wulgarne, by o nich mówić? Obawiam się, że tak też może być, żyjemy w absurdalnie wulgarnym świecie, a ignorowanie wulgarnie absurdalnych problemów nie sprawi, że rozwiążą się one same. Zobaczmy więc, na jaki pomysł wpadli studenci z Niemiec!

Czytaj również: „KE użyła blokady KPO jako instrumentu wpływu na wynik wyborów w Polsce”

„Donald Tusk ewidentnie kłamie. Opozycja nie jest dogadana”

 

Uniwersytet lub „burdel”

Grupa studentów z Augsburga (Bawaria) wywołała zamieszanie na swoim uniwersytecie i w mediach. Podczas nadchodzącego posiedzenia studenckiego, odbywającego się w tym tygodniu, zostanie rozpatrzony ich wniosek o zainstalowanie tzw. glory holes – okrągłych dziur w ścianie umożliwiających anonimowe kontakty seksualne.

Wnioskujemy o wybudowanie trzech glory holes (mówiąc bardzo oględnie, chodzi o otwory, w które wtyka się przyrodzenie, żeby ktoś za ścianą mógł dokonać aktu „miłości francuskiej” – przyp. red.) w centrum audytoryjnym naprzeciwko wejścia, gdzie obecnie znajdują się tablice informacyjne. Mają być one zbudowane przez Dział Planowania Przestrzennego i Budownictwa oraz regularnie czyszczone przez Zarządcę Budynku. Ponadto mają być one dźwiękoszczelne i anonimowe. Glory holes mają być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych — wysokość ma być regulowana, mają być zamontowane uchwyty, które umożliwią utrzymanie się. Światła mają być regulowane. Potrzebna jest także podkładka pod kolana. Ponadto obok glory holes mają być bezpłatnie dostępne prezerwatywy, płachty ochronne, środki nawilżające i środki dezynfekujące; potrzebne są również kosze na śmieci

– czytamy w oświadczeniu.

 

Aktywiści LGBT

Studenci, należący do różnych lokalnych grup LGBT, swój pomysł wzięli podobno z festiwalu muzycznego, podczas którego dyskutowano na temat najważniejszych potrzeb studenckich. To na rzeczonym festiwalu pojawiło się życzenie o zainstalowanie glory holes w centrum audytoryjnym – według raportu aktywistów były one najpopularniejszym pragnieniem ze wszystkich.

Studenci twierdzą, że spełnienie tego życzenia jest krokiem naprzód, który przyczyniłby się do zwiększenia różnorodności na kampusie, umożliwiając praktykowanie różnych orientacji seksualnych na uczelni. Działacze argumentują również, że aktywność seksualna może być relaksem pomocnym w trudnym uniwersyteckim życiu. Zaproponowane glory holes miałyby być miejscem, gdzie obcy ludzie spotkają się, aby stworzyć „wspólną przestrzeń doświadczeń i życia, łącząc się na poziomie odmiennym od codzienności”. Ta forma połączenia może przyczynić się do lepszego zrozumienia różnorodności ciał, walczyć z „heteronormatywnością” i działać jako wsparcie, szczególnie dla osób z niepełnosprawnością – czytamy w złożonym przez studentów apelu.

 

Chrześcijańska kontra

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Stowarzyszenie „Ring Christlich-Demokratischer-Studenten Augsburg e.V.” (grupa lokalnych chrześcijan) wydało oświadczenie:

Taka instalacja nie tylko jest nieodpowiednia, ale także skandaliczna i nieakceptowalna. Pomysł ten nie tylko jest sprzeczny z zasadami placówek edukacyjnych, ale stanowi także poważne naruszenie norm etycznych i moralnych. Glory holes są miejscami anonimowych kontaktów seksualnych, które zazwyczaj znajdują się w sklepach erotycznych lub podobnych placówkach. Ich instalacja na uniwersytecie, miejscu, które powinno promować edukację, badania i rozwój osobisty, byłaby absurdalna i nieodpowiedzialna. Trudno sobie wyobrazić, jak taki pomysł mógłby być w ogóle brany pod uwagę. Uniwersytet powinien skupić się na tworzeniu bezpiecznego i sprzyjającego rozwojowi otoczenia do nauki i osobistego rozwoju swoich studentów.

Krytycznie wobec pomysłu odniosło się również wielu internautów. W komentarzach na Twitterze dotyczących apelu lewicowych studentów z Bawarii czytamy np.: „Ideologiczne brudy na niektórych niemieckich uczelniach równają się brudom pełnym bakterii z pobliskich toalet”.

 

Niemiecka intymność

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Niemcy łączą seksualność z toaletami: w przeszłości w Berlinie wybuchł skandal związany z lokalnym „rynkiem seksualnym” w okolicach Kurfürstenstraße. Obiektami kontrowersji stały się wtedy drewniane toalety, zwane Klo-Puffs: kibelkowe burdele, wewnątrz których zapewniano usługi zarówno dla jednej, jak i drugiej grupy potrzebujących.

Już w 2018 roku, w dzielnicy Mitte, postawiono pierwsze Bio-Toalety dla prostytutek, a w maju tego samego roku dwie kolejne w dzielnicy Tempelhof-Schöneberg, z dodatkowymi drzwiami ewakuacyjnymi dla kobiet. Koszt każdej z nich wynosił 3000 euro miesięcznie — pieniądze szły na czynsz, konserwację i dwukrotne dziennie sprzątanie. Koszt dla czterech toalet wynosił łącznie 12 000 euro.

Według ratusza w Schönebergu każdą z tych toalet używano „około 300 razy w ciągu tygodnia”, co miało przyczynić się do utrzymania czystości, zapobiegając wykorzystywaniu korytarzy czy wejść do budynków jako miejsc na potrzeby fizjologiczne — wyjaśniała wtedy burmistrz dzielnicy. Podług wielu donosów toalety były wiecznie brudne, pełne odchodów, zużytych prezerwatyw i narzędzi do przyjmowania narkotyków.


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Warszawy z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Warszawy

W sobotę, 31 stycznia Punkty Obsługi Pasażerów będą nieczynne – wynika z komunikatu opublikowanego 26 stycznia 2026 r. przez Warszawski Transport Publiczny.

Adam Borowski w Kancelarii Prezydenta. Nie złamała go komuna i nie pozwolimy, by złamali go teraz z ostatniej chwili
Adam Borowski w Kancelarii Prezydenta. "Nie złamała go komuna i nie pozwolimy, by złamali go teraz"

Prezydencki minister Zbigniew Bogucki spotkał się w poniedziałek z legendarnym działaczem Solidarności Adamem Borowskim. "Nie złamała go komuna i nie pozwolimy by złamali go teraz" – oświadczył.

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego i podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego i podkarpackiego

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia hydrologiczne I, II i III stopnia w związku z roztopami w woj. małopolskim i podkarpackim. Dla zlewni Sękówka w Małopolsce wydał ostrzeżenie III stopnia – wezbranie z przekroczeniem stanów alarmowych.

Media: Rosną koszty w ośrodkach dla cudzoziemców. Za to stawki żywieniowe w szpitalach w dół z ostatniej chwili
Media: Rosną koszty w ośrodkach dla cudzoziemców. Za to stawki żywieniowe w szpitalach w dół

Serwis niezalezna.pl zestawił dane o kosztach utrzymania w ośrodkach dla cudzoziemców ze stawkami żywieniowymi w szpitalach po zakończeniu programu "Dobry posiłek".

Tylu cudzoziemców opuściło Polskę. Służby podały dane z ostatniej chwili
Tylu cudzoziemców opuściło Polskę. Służby podały dane

Około 140 cudzoziemców opuściło Polskę w ostatnim tygodniu – poinformowała w nowym komunikacie Straż Graniczna.

Atak nożownika w Ustce. Nie żyje 4-letnie dziecko, są ranni z ostatniej chwili
Atak nożownika w Ustce. Nie żyje 4-letnie dziecko, są ranni

Nie żyje 4-letnia dziewczynka, która została zaatakowana przez nożownika. Do zdarzenia doszło przy ul. Bałtyckiej w Ustce – poinformowało we wtorek rano Radio Gdańsk.

Politico o wojnie w Brukseli. Kallas miała nazwać von der Leyen „dyktatorem” z ostatniej chwili
Politico o wojnie w Brukseli. Kallas miała nazwać von der Leyen „dyktatorem”

Nieoficjalne doniesienia z Brukseli ujawniają narastające napięcia na samym szczycie Unii Europejskiej. Według ustaleń serwisu Politico relacje między szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas a przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen są wyjątkowo złe. 

Paweł Jędrzejewski: Wielki Kalifat Europy? z ostatniej chwili
Paweł Jędrzejewski: Wielki Kalifat Europy?

Czy Europa stworzy nowe groźne fanatyzmy i mordercze idee? Nie "gabinetowe", jak klimatyzm, czy multikulturalizm, niszczące Europę dzień po dniu, ale prawdziwie "uliczne" - takie, jakimi były komunizm, faszyzm, nazizm - porywające masy i mordujące otwarcie wrogów (klasowych, rasowych, etnicznych). Pamiętamy z kronik tłumy wiwatujące na cześć Hitlera na niemieckich, nazistowskich parteitagach. Tysiące Włochów pod balkonem Mussoliniego. Falujące morze ludzi na bolszewickich wiecach, gdy przemawiał Lenin, Trocki lub Stalin. Do takiego zjednoczenia i wspólnoty zawsze potrzebny jest wspólny wróg i jednocząca nienawiść. Czy pojawią się ich nowe, współczesne odpowiedniki?

Trump stawia Iran pod presją. „Wysłałem do regionu dużą armadę” z ostatniej chwili
Trump stawia Iran pod presją. „Wysłałem do regionu dużą armadę”

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek portalowi Axios, że sytuacja wokół Iranu „jest zmienna”, bo wysłał na Bliski Wschód „dużą armadę”. Ocenił jednocześnie, że Teheran chciałby zawrzeć porozumienie.

„Wbrew rządowej propagandzie...”. Mariusz Błaszczak studzi emocje ws. pieniędzy z programu SAFE z ostatniej chwili
„Wbrew rządowej propagandzie...”. Mariusz Błaszczak studzi emocje ws. pieniędzy z programu SAFE

W poniedziałek MON poinformował, że Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała dokumenty złożone przez Polskę, które dotyczą pozyskania funduszy w wysokości blisko 44 mld euro z programu SAFE. Narrację rządu krytycznie skomentował były szef MON, Mariusz Błaszczak.

REKLAMA

„Burdel” na niemieckim uniwersytecie: Studenci z Niemiec domagają się seksu w toaletach

Studenci z Augsburga domagają się możliwości uprawiania seksu w toaletach: chcą, by ich uniwersytet zamontował „glory holes”, czyli specjalne otwory w ścianach kabin, służące do intymnych przeżyć. Dziury mają być dostępne także dla niepełnosprawnych, a ich zadaniem jest rzekomo walka z wykluczeniami i „heteronormatywnością”.
Lampa. Ilustracja poglądowa
Lampa. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

Wiadomo, że życie pisze najlepsze żarty, ale te już napisane czasem trudno przenieść na papier, nawet cyfrowy. Ten przecież wszystko niby zniesie, ale czy wszystko zniesie też Czytelnik? Może jednak niektóre tematy są zbyt absurdalne lub wulgarne, by o nich mówić? Obawiam się, że tak też może być, żyjemy w absurdalnie wulgarnym świecie, a ignorowanie wulgarnie absurdalnych problemów nie sprawi, że rozwiążą się one same. Zobaczmy więc, na jaki pomysł wpadli studenci z Niemiec!

Czytaj również: „KE użyła blokady KPO jako instrumentu wpływu na wynik wyborów w Polsce”

„Donald Tusk ewidentnie kłamie. Opozycja nie jest dogadana”

 

Uniwersytet lub „burdel”

Grupa studentów z Augsburga (Bawaria) wywołała zamieszanie na swoim uniwersytecie i w mediach. Podczas nadchodzącego posiedzenia studenckiego, odbywającego się w tym tygodniu, zostanie rozpatrzony ich wniosek o zainstalowanie tzw. glory holes – okrągłych dziur w ścianie umożliwiających anonimowe kontakty seksualne.

Wnioskujemy o wybudowanie trzech glory holes (mówiąc bardzo oględnie, chodzi o otwory, w które wtyka się przyrodzenie, żeby ktoś za ścianą mógł dokonać aktu „miłości francuskiej” – przyp. red.) w centrum audytoryjnym naprzeciwko wejścia, gdzie obecnie znajdują się tablice informacyjne. Mają być one zbudowane przez Dział Planowania Przestrzennego i Budownictwa oraz regularnie czyszczone przez Zarządcę Budynku. Ponadto mają być one dźwiękoszczelne i anonimowe. Glory holes mają być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych — wysokość ma być regulowana, mają być zamontowane uchwyty, które umożliwią utrzymanie się. Światła mają być regulowane. Potrzebna jest także podkładka pod kolana. Ponadto obok glory holes mają być bezpłatnie dostępne prezerwatywy, płachty ochronne, środki nawilżające i środki dezynfekujące; potrzebne są również kosze na śmieci

– czytamy w oświadczeniu.

 

Aktywiści LGBT

Studenci, należący do różnych lokalnych grup LGBT, swój pomysł wzięli podobno z festiwalu muzycznego, podczas którego dyskutowano na temat najważniejszych potrzeb studenckich. To na rzeczonym festiwalu pojawiło się życzenie o zainstalowanie glory holes w centrum audytoryjnym – według raportu aktywistów były one najpopularniejszym pragnieniem ze wszystkich.

Studenci twierdzą, że spełnienie tego życzenia jest krokiem naprzód, który przyczyniłby się do zwiększenia różnorodności na kampusie, umożliwiając praktykowanie różnych orientacji seksualnych na uczelni. Działacze argumentują również, że aktywność seksualna może być relaksem pomocnym w trudnym uniwersyteckim życiu. Zaproponowane glory holes miałyby być miejscem, gdzie obcy ludzie spotkają się, aby stworzyć „wspólną przestrzeń doświadczeń i życia, łącząc się na poziomie odmiennym od codzienności”. Ta forma połączenia może przyczynić się do lepszego zrozumienia różnorodności ciał, walczyć z „heteronormatywnością” i działać jako wsparcie, szczególnie dla osób z niepełnosprawnością – czytamy w złożonym przez studentów apelu.

 

Chrześcijańska kontra

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Stowarzyszenie „Ring Christlich-Demokratischer-Studenten Augsburg e.V.” (grupa lokalnych chrześcijan) wydało oświadczenie:

Taka instalacja nie tylko jest nieodpowiednia, ale także skandaliczna i nieakceptowalna. Pomysł ten nie tylko jest sprzeczny z zasadami placówek edukacyjnych, ale stanowi także poważne naruszenie norm etycznych i moralnych. Glory holes są miejscami anonimowych kontaktów seksualnych, które zazwyczaj znajdują się w sklepach erotycznych lub podobnych placówkach. Ich instalacja na uniwersytecie, miejscu, które powinno promować edukację, badania i rozwój osobisty, byłaby absurdalna i nieodpowiedzialna. Trudno sobie wyobrazić, jak taki pomysł mógłby być w ogóle brany pod uwagę. Uniwersytet powinien skupić się na tworzeniu bezpiecznego i sprzyjającego rozwojowi otoczenia do nauki i osobistego rozwoju swoich studentów.

Krytycznie wobec pomysłu odniosło się również wielu internautów. W komentarzach na Twitterze dotyczących apelu lewicowych studentów z Bawarii czytamy np.: „Ideologiczne brudy na niektórych niemieckich uczelniach równają się brudom pełnym bakterii z pobliskich toalet”.

 

Niemiecka intymność

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Niemcy łączą seksualność z toaletami: w przeszłości w Berlinie wybuchł skandal związany z lokalnym „rynkiem seksualnym” w okolicach Kurfürstenstraße. Obiektami kontrowersji stały się wtedy drewniane toalety, zwane Klo-Puffs: kibelkowe burdele, wewnątrz których zapewniano usługi zarówno dla jednej, jak i drugiej grupy potrzebujących.

Już w 2018 roku, w dzielnicy Mitte, postawiono pierwsze Bio-Toalety dla prostytutek, a w maju tego samego roku dwie kolejne w dzielnicy Tempelhof-Schöneberg, z dodatkowymi drzwiami ewakuacyjnymi dla kobiet. Koszt każdej z nich wynosił 3000 euro miesięcznie — pieniądze szły na czynsz, konserwację i dwukrotne dziennie sprzątanie. Koszt dla czterech toalet wynosił łącznie 12 000 euro.

Według ratusza w Schönebergu każdą z tych toalet używano „około 300 razy w ciągu tygodnia”, co miało przyczynić się do utrzymania czystości, zapobiegając wykorzystywaniu korytarzy czy wejść do budynków jako miejsc na potrzeby fizjologiczne — wyjaśniała wtedy burmistrz dzielnicy. Podług wielu donosów toalety były wiecznie brudne, pełne odchodów, zużytych prezerwatyw i narzędzi do przyjmowania narkotyków.



 

Polecane