loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prof. Legutko o pomysłach Junckera: Czy to są rozwiązania? Czy to jest w ogóle traktowanie nas poważnie
Opublikowano dnia 13.09.2017 19:38
- Reguły są nagminnie łamane przez wielkie instytucje UE, wliczając w to KE i stosowanie zasady podwójnych standardów stało się tutaj nałogowe, tzn. są grupy, instytucje, partie, którym właściwie wszystko wolno, uchodzi im to na sucho i są ci słabsi gracze, ci mniejsi, którym wolno bardzo mało - mówił dziś w Parlamencie Europejskim europoseł prof. Ryszard Legutko.

zrzut ekranu - Youtube.com

 

Dziś w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat stanu Unii Europejskiej. W imieniu delegacji PiS głos w debacie zabrał współprzewodniczący Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Ryszard Legutko.

Europoseł PiS krytycznie odniósł się do wystąpienia przewodniczącego Junckera, wskazując, że w jego wystąpieniu dotyczącym przyszłości UE zbyt mało miejsca poświęcono Brexitowi.

„Nie ukrywam, że jestem trochę zaskoczony, że przewodniczący Juncker niewiele powiedział na temat wniosków wypływających z Brexitu. Kto, tak jak ja jest zdania, że wyjście Brytyjczyków z Unii jest wielką porażką i stratą dla Unii, mógłby oczekiwać, że Przewodniczący nam powie, że jakieś przyczyny Brexitu zostały wyeliminowane. Nic na ten temat nie było, a nawet można było odnieść wrażenie, że dobrze się stało, że  Wielka Brytania wyszła z UE, i że  to jest sukces. Myślę, że nie, to nie jest sukces, to jest porażka" 

- ocenił Ryszard Legutko.

Zdaniem współprzewodniczącego Grupy EKR nie toczy się żadna realna dyskusja czy debata na temat przyszłości UE. 

 „Debata jest wtedy, kiedy nie wiemy jeszcze, jakie będą wnioski. Natomiast te wnioski zostały tutaj wypowiedziane i nawet przed tym jak zostały wypowiedziane, wiadomo, jakie będą, jakie miały być. Te wnioski to jest więcej tego samego, tzn. "więcej Europy". Czy to jest rozwiązanie? Czy to jest w ogóle traktowanie nas poważnie?"

 - pytał polityk.

„Jeżeli to jest debata, to słuchamy argumentów i odpowiadamy na nie. Proszę zwrócić uwagę, jakie tutaj słowa dzisiaj padły od tych, którzy mają inny punkt widzenia. Mówiono o 'idiotach', mówiono o 'wirusie', o ekstremistach', a nawet obiecano, że im się pieniądze zabierze" 

- zauważył europoseł PiS.

Według Ryszarda Legutki, wbrew licznym głosom padającym dziś na sali plenarnej, nie należy bezrefleksyjnie iść do przodu, ale bliżej przyjrzeć się temu, co obecnie dzieje się na terenie UE.

 „Reguły są nagminnie łamane przez wielkie instytucje UE, wliczając w to KE i stosowanie zasady podwójnych standardów stało się tutaj nałogowe, tzn. są grupy, instytucje, partie, którym właściwie wszystko wolno, uchodzi im to na sucho i są ci słabsi gracze, ci mniejsi, którym wolno bardzo mało" 

- zauważył europoseł PiS.

„Zacznijmy więc może od uporządkowania własnego podwórka. Przewodniczący Juncker mówił o remoncie, więc zacznijmy od remontu. Niech KE zacznie od remontu KE a dopiero później będzie budowanie jakichś innych superinstytucji, ale trzeba się najpierw wyleczyć z choroby, która toczy instytucje europejskie i oby się to stało jak najszybciej" 

- podsumował.


/ Źródło: telewizjarepublika.pln
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Wciąż głośno o filmie z naszą Rołzą von Thun und Soweiter, ale to nie jedyna taka produkcja
Wciąż głośno o antypolskim filmie z naszą Rołzą von Thun und Soweiter w roli głównej, ale nie jest to jedyna tego rodzaju produkcja w niemieckich państwowych mediach z ostatnich dni. I zapewniam, że bywają jeszcze bardziej wredne.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Piwosz ukarany
Złodziejowi nie wolno zbliżyć się do stacji benzynowej na odległość bliższą niż 100 metrów.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Smoleńscy beneficjenci
Sakiewicz ma pretensje, że Andrzej Duda się wyłamuje z powinności stania po określonej stronie konfliktu o Smoleńsk, konkretnie stania „murem za Antonim”, choć przecież jest z niego bez dwóch zdań „beneficjent sprawy smoleńskiej”. Jednym słowem daje Sakiewicz do zrozumienia, że podnoszenie Smoleńska nie wynika z jakiegoś idealistycznego przekonania, że to sprawa ważna, że tragedia straszna a wyjaśnienie tego to po prostu fundament. Wynika natomiast z tego, że się na tragedii Smoleńskiej jakoś skorzystało.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.