loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbigniew Kuźmiuk: Koncyliacyjna mowa Jean Claude Junckera o stanie Unii
Opublikowano dnia 14.09.2017 08:04
Wczoraj podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się debata nad dorocznym wystąpieniem o stanie Unii Europejskiej obecnego przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean Claude Junckera.

zrzut ekranu - Youtube.com

Przemówienie szefa KE trwało ponad godzinę i tym razem nie było konfrontacyjne, tak jak to bywało wcześniej, Juncker chwalił się powrotem wzrostu gospodarczego i malejącym bezrobociem, choć tak naprawdę, żadna w tym zasługa KE, to kraje członkowskie i ich polityki gospodarcze przyczyniają się do przyśpieszenia wzrostu gospodarczego i w konsekwencji zmniejszenia bezrobocia.

Okazuje się, że to właśnie kraje Europy Środkowo-Wschodniej napędzają unijny wzrost gospodarczy, pierwsza trójka krajów o najwyższym poziomie wzrostu gospodarczego w I kwartale tego roku to Rumunia i Estonia -4,4% PKB i Polska -4,2% PKB.

Także, jeżeli chodzi o poziom bezrobocia to w połowie tego roku, najniższe Eurostat odnotował w Czechach (2,9%), na drugim miejscu Niemcy -3,7 %, później maleńka Malta -4,1%, a na czwartymi i piątym miejscu ex aequo Polska i Holandia -4,8%.

2. Juncker mówił również o wyzwaniach UE na najbliższy rok i dopiero na piątym miejscu wymienił imigrację, natomiast o Brexicie i jego konsekwencjach nawet się nie zająknął, podobnie jak i o coraz poważniejszych problemach krajów Południa strefy Euro.

Jego zdaniem 4 najważniejsze wyzwania UE na najbliższy rok to: rozwój handlu z krajami trzecimi (po umowie o wolnym handlu z Kanadą, rozpoczynają się kolejne negocjacje w sprawie zawarcia podobnych umów z Japonią, Meksykiem, Australią i Nową Zelandią), poprawa konkurencyjności europejskiego przemysłu, jeszcze bardziej zdecydowana niż do tej pory polityka klimatyczna, wreszcie ochrona Europejczyków przed cyberzagrożeniami.

W sprawie problemów związanych z imigracją, które jak już wspomniałem wymienił dopiero na piątym miejscu, przypisał KE sukces w ograniczeniu imigracji przez Morze Śródziemne, choć tak naprawdę do sukces rządu włoskiego, który na własną rękę zawarł porozumienie z Libią i to służby graniczne tego kraju, zawracają większość łodzi przemytniczych szmuglujących imigrantów do Włoch.

3. Przewodniczący KE mówił także poszerzaniu wolności w krajach UE, konieczności przestrzegania zasady równouprawnienia w każdym wymiarze (w tym także tym członkowskim- tu przywołał słynne zdanie papieża Jana Pawła II o konieczności oddychania dwoma płucami zachodnim i wschodnim), a także przestrzegania praworządności.

W tym ostatnim kontekście nie wymienił Polski, choć europosłowie z Platformy bardzo na to czekali, ba czekali na to także dziennikarze dwóch 24- godzinnych telewizji informacyjnych i nie udało się ukryć zawiedzenia i jednych i drugich.

Co więcej obydwie telewizje musiały przekazać do Polski, że Juncker zakwestionował, dalsze istnienie stanowiska przewodniczącego Rady i nie oznacza to jak można przypuszczać dobrej oceny pracy jej obecnego przewodniczącego Donalda Tuska.

4. Także w sprawach bardzo drażliwych dla wielu krajów, stanowisko Junckera było bardzo koncyliacyjne, nie było już propozycji oddzielnego Parlamentu i budżetu dla krajów strefy euro, nie został także nawet wspomniany obligatoryjny mechanizm relokacji imigrantów.

Było niestety trochę pomysłów centralizacyjnych (np. powołanie urzędu, który miałby nadzór nad unijnym rynkiem pracy, w tym nad przestrzeganiem warunków pracy dla pracowników delegowanych, czy też uczynienie z jednego z wiceprzewodniczących komisji europejskim ministrem gospodarki i finansów), ale jak można przypuszczać nie ma szans na ich realizację w tej kadencji Komisji.

Generalnie doroczna mowa Junckera o stanie Unii była wyjątkowo koncyliacyjna, co więcej wygłoszona w taki sposób, że większość europosłów nie ma chyba wątpliwości, że do końca tej kadencji KE, Unia będzie raczej dryfować niż „uciekać” do przodu.

Zbigniew Kuźmiuk
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Rosja i Zachód. Kto słabnie, kto rośnie?
W jakim stanie jest Rosja? Kwitnie, znajduje się w stagnacji, czy wręcz upada? Nie ma, co do tego zgody na świecie. Są tacy badacze, nawet bardzo znani i prominentni, jak np. Joseph Neye Jr. z Harvardu, autor i badacz kategorii soft i smart power, którzy uważają, że w XXI wieku nasz wschodni sąsiad znajduje się w zmierzchowym stadium swej potęgi, a może wręcz upada. Inni, wśród których znajdują się autorzy amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego wręcz odwrotnie, są zdania, że Rosja jest światową potęgą nr 2, która rzuca właśnie wyzwanie pozycji Stanów Zjednoczonych i w związku z tym Waszyngton winien odpowiednio zmodyfikować swoją politykę. Wreszcie nie brak i takich, jak Andrew Kuchins z Georgtown University, którzy uważają, że obydwa te poglądy są uprawnione, bo Rosja w niektórych obszarach się wzmacnia i jest silniejsza a w innych, odwrotnie, słabnie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Prezydent harcerz zagapił się
Druhu Prezydencie, proszę więcej nie robić takich błędów!
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Siedzimy na schodach przeciwko rządom pięści
- Tu nie ma... nie... I tu też nie ma...\nTata Łukaszka szukał po całym mieszkaniu mamy Łukaszka. I jej nie było.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.