„Jestem wam to winien”. Prezydent Niemiec z wizytą w Tanzanii

"Jako prezydent Niemiec chciałbym prosić o przebaczenie za to, co Niemcy zrobili tutaj waszym przodkom" - powiedział prezydent, podkreślając, że "wstydzi się" działań rządów kolonialnych na terenie ówczesnej kolonii niemieckiej w Afryce Wschodniej. Dodał ponadto, że Niemcy "rządzili kolonią z okrutną surowością".
Prezydent Niemiec: Nie powinniśmy o tym zapominać
"Niemcy są gotowe rozliczyć się z przeszłością. Nikt nie powinien zapominać, co się wtedy wydarzyło"
- stwierdził Steinmeier.
"Wiemy, że w tym czasie z Afryki Wschodniej do Niemiec przywieziono wiele ludzkich szczątków, kości i czaszek, setki, a może tysiące czaszek" - powiedział prezydent.
"Jednak identyfikacja szczątków ludzkich może okazać się bardzo, bardzo trudna. Jestem wam winien tę szczerość, nawet jeśli bardzo trudno mi o tym mówić" - dodał prezydent, zapewniając, że Niemcy zrobią "co w ich mocy", by wróciły one do Tanzanii.
Miasto Songea, w którym przemawiał Steinmeier, znajduje się w regionie, gdzie w latach 1905-07 brutalnie stłumiono powstanie przeciwko niemieckim władzom kolonialnym. Historycy szacują, że w czasie tzw. powstania Maji Maji śmierć mogło ponieść nawet 300 tys. ludzi. Niemieckie panowanie kolonialne w Afryce Wschodniej rozpoczęło się w 1885 roku i trwało do I wojny światowej - przypomina portal "Welt".
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Są wstępne wyniki sekcji zwłok Matthew Perry'ego
Strajk niemieckich dziennikarzy wymusił podwyżki
Niemcy zaciskają pasa przed świętami. Widać wyraźną zmianę
Dziesiątki milionów euro rocznie. Europa Wschodnia priorytetem niemieckiej Fundacji Adenauera

Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej


