Szukaj
Konto

Giertych: „Jeśli nie pojawiłbym się na Sejmie za tydzień, to znaczy, że nie żyję”

06.11.2023 17:58
Roman Giertych
Źródło: fot. Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz
Komentarzy: 0
– Jeśli nie pojawiłbym się na Sejmie za tydzień, to znaczy, że nie żyję, zostałem porwany albo straciłem przytomność – powiedział dziennikowi „Fakt” poseł elekt Roman Giertych wybrany z list Koalicji Obywatelskiej.

Od momentu ogłoszenia wyników wyborów parlamentarnych trwają dyskusje, czy immunitet poselski uchroni mecenasa Romana Giertycha przed prokuraturą. Gazeta "Fakt" postanowiła zapytać posła elekta, czy ten wstawi się w Sejmie, aby złożyć ślubowanie.

- Jeśli nie pojawiłbym się na Sejmie za tydzień, to znaczy, że nie żyję, zostałem porwany albo straciłem przytomność - odpowiedział na pytanie dziennika.

Giertych zapytany, czy spodziewa się po przylocie do Polski jakichś problemów ze strony prokuratury, odparł: - Prokuratura nie ma żadnych podstaw do swoich działań. To orzekły sądy. I nie spodziewam się też, aby służby specjalne planowały zamach na jakiegokolwiek posła.

CZYTAJ TAKŻE: Trump miażdży sondażowo Bidena w "swing states"

Śledztwo ws. spółki Polnord

Roman Giertych jest jednym z podejrzanych w związku ze śledztwem dotyczącym giełdowej spółki deweloperskiej Polnord.

Postępowanie prowadzone przez prokuraturę wobec Giertycha dotyczy trzech zarzutów: przywłaszczenia mienia wielkiej wartości w kwocie ponad 72 mln zł i wyrządzenia giełdowej spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, prania brudnych pieniędzy w kwocie prawie 5,2 mln zł oraz wyrządzenia spółce Polnord szkody w wysokości 4,5 mln zł pod pozorem umowy na reprezentowanie tej spółki przez kancelarię prawną Romana Giertycha w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2023 17:58
Źródło: fakt.pl