Szukaj
Konto

Gwiazda polskiego kina wraca do pracy przy filmie

08.11.2023 12:11
taśma filmowa
Źródło: Pixabay License
Komentarzy: 0
Po tym, jak Beata Tyszkiewicz sześć lat temu doznała rozległego zawału serca, jej zawodowa przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. 80-letnia aktorka i juror programu „Taniec z gwiazdami” ma teraz powrócić do pracy przy filmie. Jakim?

Stan zdrowia Beaty Tyszkiewicz w ostatnich latach nie był najlepszy. Ostatni raz Tyszkiewicz wystąpiła w filmie "Studniówk@", którego premiera miała miejsce w 2018 roku. Następnie gwiazda wycofała się z życia publicznego, budząc tym samym wiele pytań o jej stan zdrowia. Fani aktorki przez dłuższy czas nie mieli pewności, co się z nią dzieje.

Z najnowszych doniesień medialnych wynika, że Beata Tyszkiewicz wraca do swojej pracy i zamierza zagrać w filmie. Artystka podkreśla jednak, że to może być jej ostatni tego typu występ.

Beata Tyszkiewicz ma pojawić się w nowym filmie i po długiej przerwie zdecydowała się przyjąć ofertę. Będzie to produkcja animowana, gdzie zgodziła się użyczyć głosu jednej z postaci. Roboczy tytuł animacji brzmi "Na mój pogrzeb w czerwonej sukni przyjdź". Beata nie ukrywa, że bardzo się cieszy na tę współpracę i jest to jej ukłon w stronę fanów, którzy są już mocno stęsknieni. Nie wyklucza, że może być to jednak jej ostatnia tego typu współpraca

- poinformowano na portalu Świat Gwiazd.

Beata Tyszkiewicz

Beata Tyszkiewicz urodziła się 14 sierpnia 1938 roku w Pałacu w Wilanowie. Jest córką Krzysztofa Marii Tyszkiewicza. Jej rodzina ma arystokratyczne pochodzenie. Tyszkiewicz zyskała popularność za sprawą aktorstwa. Zagrała ponad 100 ról w filmach i serialach. Za całokształt pracy twórczej nagrodzono ją wieloma odznaczeniami. W okresie 1994-1998 wykonywała obowiązki prezesa Fundacji Kultury Polskiej. Znamy ją również jako jurora "Tańca z gwiazdami" (2005-2010) oraz "Dancing with the Stars" (2014-2017).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zbigniew Ziobro zabiera głos ws. Włodzimierza Karpińskiego

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.11.2023 12:11
Źródło: pomponik.pl