Za tyle prawdopodobnie Krzysztof Stanowski sprzedał udziały w Kanale Sportowym

Krzysztof Stanowski sprzedał swoje udziały w Kanale Sportowym. Internauci postanowili przeprowadzić śledztwo, w którym wskazali możliwą sumę, za którą dziennikarz postanowił oddać swoje udziały w KS.
Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski / YouTube/Screen

Dzień dobry, chciałem was bardzo grzecznie poprosić o zostawienie suba na Kanale Zero. To nie jest żadna moja kariera solo, tylko największy projekt, jaki do tej pory sobie wymyśliłem. A już na pewno taki, który najbardziej mnie kręci. Zaangażowanych w niego będzie mnóstwo świetnych osób. Na szczegóły przyjdzie czas.

– napisał ostatnio Stanowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Wasze suby pozwolą mi nadać odpowiedni rozmach i ułatwią rozmowy ze sponsorami. Jeśli więc znacie kogoś, kto lubił mnie oglądać to też możecie w moim imieniu o takiego suba poprosić. Z góry dziękuję

– napisał Krzysztof Stanowski, którego kanał już teraz zebrał ponad 100 tysięcy obserwatorów na YouTubie.

Suma sprzedaży udziałów

Z informacji internautów wynika, że Krzysztof Stanowski mógł sprzedać swoje udziały za 2,5 mln złotych. Bazowali oni na zdjęciu umowy zamieszczonej przez „Stana”. „Po podkręceniu kontrastu można podejrzeć kwoty zapisane na drugiej stronie. Robi wrażenie” – napisał jeden z nich. Inny podzielił się efektami eksperymentu, który wykazał, że w umowie pojawił się słowny zapis kwoty 2,5 miliona złotych i rzeczywiście taka kwota jest widoczna.

 


 

POLECANE
Polacy chcą nowej partii politycznej? Zaskakujący sondaż z ostatniej chwili
Polacy chcą nowej partii politycznej? Zaskakujący sondaż

Prawie co trzeci Polak liczy na nową partię przed wyborami w 2027 r. Jednak jeszcze większa grupa woli stabilizację na polskiej scenie politycznej – wynika z sondażu SW Research dla Onetu.

Od grudnia ogłoszenia o pracę muszą być neutralne płciowo. Dla opornych wysokie kary gorące
Od grudnia ogłoszenia o pracę muszą być neutralne płciowo. Dla opornych wysokie kary

Od 24 grudnia każde ogłoszenie o pracę musi być sformułowane tak, by nie wskazywało preferencji płci. Eksperci przypominają, że brak neutralności językowej może skończyć się skargą do PIP i odszkodowaniem wynoszącym 4806 zł.

Warszawiacy mogą być w szoku. Policja podała dane z ostatniej chwili
Warszawiacy mogą być w szoku. Policja podała dane

W ramach ogólnopolskich działań policjanci stołecznego garnizonu sprawdzali prędkość, z jaką poruszają się kierowcy po drogach Warszawy i okolicznych powiatów – informuje w piątek stołeczna policja.

Kryzys we Wrocławiu. KO zwołuje specjalną naradę po zarzutach dla Sutryka pilne
Kryzys we Wrocławiu. KO zwołuje specjalną naradę po zarzutach dla Sutryka

Prokuratura postawiła prezydentowi Wrocławia cztery zarzuty, a kluczowym dowodem mają być zeznania byłego rektora Collegium Humanum. W Koalicji Obywatelskiej trwa gorączkowe ustalanie dalszych kroków, a decyzja polityczna może zapaść dopiero po głosowaniu nad budżetem miasta.

„Jestem przerażony brakiem wiedzy ministra”. Rzecznik prezydenta ostro o Sikorskim polityka
„Jestem przerażony brakiem wiedzy ministra”. Rzecznik prezydenta ostro o Sikorskim

Rzecznik prezydenta podkreślił, że głowa państwa działa wyłącznie w oparciu o Konstytucję, przypominając o prerogatywach zapisanych w art. 144 oraz zasadach bezstronności sędziów określonych w art. 178.

Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika? z ostatniej chwili
Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika?

Kancelaria Premiera przedstawiła koszty i trasy krajowych lotów szefa rządu Donalda Tuska.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Ponad 114 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, 6 zatrzymanych przemytników ludzi. Ponad 160 cudzoziemców opuściło Polskę – to bilans tygodnia Straży Granicznej i MSWiA.

Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy z ostatniej chwili
Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy

Podczas remontu kamienicy na Saskiej Kępie odkryto skrytkę z dokumentami Komendy Głównej Armii Krajowej z czasów okupacji – poinformował w piątek Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu z ostatniej chwili
Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu

Komisja ds. Petycji zajmie się petycją, która proponuje likwidację 800 plus, 13 i 14. emerytury w zamian za likwidację podatku PIT. "To byłby cios w emerytów" – zwraca uwagę Wirtualna Polska. Sprawdziliśmy także, jak wpłynęłoby to na rodzinę 2+2 zarabiającą tzw. średnią krajową.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Pierwszy obiekt na odcinku S19 Babica – Jawornik został oddany do użytku. Nowy wiadukt WD-20 nad przyszłą ekspresówką usprawnia lokalny ruch między Połomią a Glinikiem Charzewskim.

REKLAMA

Za tyle prawdopodobnie Krzysztof Stanowski sprzedał udziały w Kanale Sportowym

Krzysztof Stanowski sprzedał swoje udziały w Kanale Sportowym. Internauci postanowili przeprowadzić śledztwo, w którym wskazali możliwą sumę, za którą dziennikarz postanowił oddać swoje udziały w KS.
Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski / YouTube/Screen

Dzień dobry, chciałem was bardzo grzecznie poprosić o zostawienie suba na Kanale Zero. To nie jest żadna moja kariera solo, tylko największy projekt, jaki do tej pory sobie wymyśliłem. A już na pewno taki, który najbardziej mnie kręci. Zaangażowanych w niego będzie mnóstwo świetnych osób. Na szczegóły przyjdzie czas.

– napisał ostatnio Stanowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Wasze suby pozwolą mi nadać odpowiedni rozmach i ułatwią rozmowy ze sponsorami. Jeśli więc znacie kogoś, kto lubił mnie oglądać to też możecie w moim imieniu o takiego suba poprosić. Z góry dziękuję

– napisał Krzysztof Stanowski, którego kanał już teraz zebrał ponad 100 tysięcy obserwatorów na YouTubie.

Suma sprzedaży udziałów

Z informacji internautów wynika, że Krzysztof Stanowski mógł sprzedać swoje udziały za 2,5 mln złotych. Bazowali oni na zdjęciu umowy zamieszczonej przez „Stana”. „Po podkręceniu kontrastu można podejrzeć kwoty zapisane na drugiej stronie. Robi wrażenie” – napisał jeden z nich. Inny podzielił się efektami eksperymentu, który wykazał, że w umowie pojawił się słowny zapis kwoty 2,5 miliona złotych i rzeczywiście taka kwota jest widoczna.

 



 

Polecane