Szukaj
Konto

Skandal w Niemczech: Dziennikarskie śledztwo wykazało, do czego tak naprawdę był potrzebny Nord Stream

20.11.2023 14:25
Budowa Nord Stream 2
Źródło: screen YT - Good Times Bad Times Polska
Komentarzy: 0
Niemiecki portal informacyjny T-Online ujawnił w poniedziałek, że rząd kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie zataił rozpoczęcie transakcji biznesowych z Rosją na import wodoru o wartości miliarda euro. W proceder miała być zaangażowana była kancelaria prawna ministra spraw wewnętrznych. 

Ukrywana współpraca rządu krajowego z Rosją postawiła premier Manuelę Schwesig z SPD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w trudnej sytuacji. CDU i Zieloni domagają się wyjaśnień.

Nord Stream 2 na wodór z Rosji?

Jak podaje T-Online, umowy biznesowe niemieckiego landu z rosyjskim Gazpromem zawarto pod przykrywką rzekomej państwowej inicjatywy klimatycznej Wasserstoff-Hanse. Celem miał być długoterminowy import wodoru opartego na gazie ziemnym z Rosji. Odpowiedzialna firma miała bezpośrednie kontakty z rosyjskim rządem.

Inicjatywa została zapoczątkowana przez byłego kanclerza i przewodniczącego zarządu Nord Stream 2 Gerharda Schrödera (SPD). Minister energii Christian Pegel (SPD) osobiście nadzorował inicjatywę, omijając wyspecjalizowany departament, a jego kancelaria prawna została ostatecznie zlecona przez wiodącą spółkę ze Schröderem w radzie doradczej, która również starała się o finansowanie państwowe w ramach inicjatywy

- głosi publikacja T-Online. Istnieją zatem podejrzenia, że w całym układzie Nord Stream 2, Fundacji Klimatycznej i "Wasserstoff-Hanse" mogło również dojść do pomieszania interesów prywatnych i publicznych.

Przede wszystkim jednak z publikacji wynika, że plan przestawienia projektu gazociągu Nord Stream 2 na wodór dla Niemiec mógł dać nawet 100 mld euro zarobku firmom rosyjskim.

Tzw. niebieski wodór, wytwarzany z użyciem gazu ziemnego, przy pomocy Rosjan miał zapełnić lukę na rynku tego paliwa diagnozowaną przez Komisję Europejską

- podkreślono.

Czytaj także: Szokujące zapowiedzi typowanego na ministra sprawiedliwości "dr hab. prawa" Adama Bodnara w TVN24

"Zagrożenie dla polityki energetyczno-klimatycznej całej Unii"

Publikację T-Online skomentował Wojciech Jakóbik, red. naczelny BiznesAlert, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego. Redaktor podkreśla, że śledztwo dziennikarskie w Niemczech pokazuje, że "socjaliści chcieli opalić kraj niebieskim wodorem z gazu Rosji i Nord Stream 2 dając zarobić ludziom Putina nawet 100 mld euro".

Chodzili za tym Schroeder i cała wierchuszka. NS2 powinien dalej rdzewieć na dnie dla dobra Zachodu. Meklemburski minister spraw wewnętrznych Christian Pegel z SPD "przekroczył granice nepotyzmu". Angażował się politycznie i prywatnie w budowę Nord Stream 2, pomagał z jego fundacją "klimatyczną" do ochrony przed sankcjami. Bagno uwikłania w relacje gazowe z Rosją ujawnione przez dziennikarzy

- wskazuje publicysta i dodaje, że "nawet po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainie kontrowersyjna fundacja «klimatyczna», która posłużyła do ochrony Nord Stream 2 przed sankcjami USA i uwikłania socjalistów niemieckich w relacje z Rosjanami, nie została rozwiązana", a "dziennikarze bronią honoru Berlina".

Przestawienie Nord Stream 2 na wodór opisywałem w 2019 roku jako zagrożenie dla polityki energetyczno-klimatycznej całej Unii. Po latach wychodzą na jaw smutne fakty o tym jak ten projekt miał wikłać Niemcy i nie tylko. To naprawdę tak miało wyglądać. Hannes Damm z grupy parlamentarnej Zielonych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim uznaje działania wokół Wodorowej Ligi Hanzeatyckiej za "gambit Gazpromu i Gerharda Schroedera". Chwała redakcji T-Online za rzetelną pracę na pohybel symbiozie ludzi symbolizowanej przez Schroedera z jednej i Putina z drugiej strony nowej żelaznej kurtyny.

- podsumowuje Wojciech Jakóbik.

Czytaj również: Generał Różański w niemieckich mediach krytykuje zakupy uzbrojenia: "Mania wielkości"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.11.2023 14:25
Źródło: T-Online.de / BiznesAlert.pl